Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 81 gości.

Czyżby następny kryzys?

pieniądze_0.jpg

Kolejny już raz w ciągu ostatnich tygodni media informują o niepokoju burżuazyjnych ekonomistów. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom o nowym okresie szybkiego wzrostu, które słychać było z ust wszelkiej maści „ekspertów”, światowa gospodarka ani myśli przyspieszać. Wręcz przeciwnie, kolejne dane makroekonomiczne wskazują na początek nowej recesji. Tym razem „Rzeczpospolita” publikuje wyniki analizy przedstawionej w raporcie „Prognozy Ekonomiczne na lata 2015-16: zwrot w zakresie liczby upadłości firm", przygotowanej przez firmę ubezpieczeniową Euler Hermes.

Jak wskazuje Ludovic Subran, Główny Ekonomista Grupy Euler Hermes, w ostatnim czasie nastąpiło znaczne pogorszenie się sytuacji na rynkach wschodzących. Zwiększa się fala odpływu kapitału, niestabilności i ryzyka kredytowego. W 2016 roku będziemy prawdopodobnie obserwować utrzymujący się wzrost rozbieżności między gospodarkami zaawansowanymi a rynkami wschodzącymi; w gospodarkach zaawansowanych wystąpi spadek liczby upadłości firm o -1 proc., natomiast na rynkach wschodzących ich liczba wzrośnie o +4 proc. Szczególnie nieciekawie przedstawia się sytuacja Brazylii, Chin, Nigerii, Rosji, Republiki Południowej Afryki czy Turcji. Kraje te znalazły się pod negatywnym wpływem spadku cen surowców, na co wpływ mają malejące ceny ropy naftowej na rynkach światowych, a także zbliżającego się podwyższenia stóp procentowych przez amerykański System Rezerwy Federalnej (Fed), które wywiera wpływ na kursy walut oraz warunki finansowania, a także ogólnie powolnego tempa wzrostu. Warto zauważyć, że przez ostatnie pięć lat światowe PKB rosło w tempie poniżej 3 %.

 
W tym samym czasie światowa prasa donosi o nowej recesji w Japonii. Jak podaje brytyjski „Guardian” to już czwarty raz w ciągu ostatnich pięciu lat jak kurczy się PKB Kraju Kwitnącej Wiśni. Sytuacja taka ma miejsce pomimo tak chwalonego przez liberalnych ekonomistów programu quantitative easing (QE, poluzowanie polityki monetarnej), wprowadzonego przez konserwatywnego premiera Japonii Shinzo Abe. Japońskie metody walki z kryzysem zyskały taką popularność, że Europejski Bank Centralny stworzył własny program QE, a politykę gospodarczą japońskiego premiera ochrzczona mianem Abenomiki. Jak widać jednak, w warunkach systemowego kryzysu, w jakim znajduje się kapitalizm, żadne próby poprawy sytuacji gospodarczej pozostające w ramach logiki systemu nie mają szans powodzenia. Jedyna nadzieja dla ludzkości to wywłaszczenie wywłaszczycieli i budowa demokratycznie planowanej gospodarki socjalistycznej.

News został przygotowany przez Tow. Jakuba.

Społeczność

Obama rev