Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

Kapitalista prezydentem Argentyny

Mauricio Macri (prezydent Argentyny wybrany 22.11.2015)

22 listopada odbyła się druga tura wyborów prezydenckich w Argentynie (pierwsza miała miejsce 25 października). W pojedynku zmierzyli się dwaj prawicowi kandydaci: Daniel Scioli, reprezentujący partię rządzącej dotychczas prezydent Cristiny Fernández de Kirchner, czyli peronistowską Partię Justycjalistyczną oraz Mauricio Macri, biznesmen, kandydat antyperonistowskiej opozycji. Pani prezydent Kirchner znana była z prosocjalnej, lewicującej polityki, utrzymywania dystansu wobec Stanów Zjednoczonych i ciepłych stosunków z rządzonymi przez lewicę Wenezuelą, Boliwią i Ekwadorem. Jednakże Scioli reprezentował prawe, konserwatywne skrzydło ruchu peronistowskiego, zdecydowane wprowadzać politykę cięć i ataków na klasę robotniczą. Wybór dla Argentyńczyków musiał zapewne przypominać ten między dżumą a cholerą.
 
 
W głosowaniu Mauricio Macri uzyskał 51,4 % głosów, jego przeciwnik 48,6 %. Pomimo tak nieznacznego zwycięstwa oraz braku większości w parlamencie nowy prezydent już zapowiedział drastyczne zerwanie z polityką dotychczasowego obozu rządzącego. Prezydent-elekt planuje walkę z inflacją, sięgającą w Argentynie 30%, przyciągnięcie zagranicznych inwestycji, rozpędzenie p { margin-bottom: 0.25cm; direction: ltr; line-height: 120%; text-align: left; widows: 2; orphans: 2; }
gospodarki. Takie słowa w ustach pachołka burżuazji nie mogą dla pracujących Argentyńczyków oznaczać niczego innego niż zaciskanie pasa. W planach jest również szukanie zbliżenia ze Stanami Zjednoczonymi oraz usunięcie Wenezueli z organizacji handlowej Mercosur. Nie powinno dziwić, że argentyńska giełda na wieść o wyniku wyborów zaliczyła znaczne wzrosty, a burżuazyjna prasa świętowała tryumf Macriego. Dla argentyńskich robotników nadchodzi trudny czas, jednakże na pewno nie cofną się oni bez walki.
 
Autor newsa: Tow.Jakub

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

dzierżyński