Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

Zbyszek Zaborowski: List otwarty do członków SLD

Zaborowski Zbyszek.jpg

W ramach kampanii wyborczej kandydatów na przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej przedstawiamy tekst Zbyszka Zaborowskiego.
___________________
 
Drogie Koleżanki, Szanowni Koledzy,
 
Znowu, jak w latach 1989-1990, żyjemy w czasach przełomu, dla Polski i dla polskiej Lewicy. Po raz pierwszy od odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 w parlamencie nie ma reprezentacji lewicy, a pełną władzę w Państwie przejęła jedna prawicowa partia - " Prawo i Sprawiedliwość ".
 
Trwająca od dłuższego czasu polaryzacja sceny politycznej, skuteczne przejmowanie części naszych postulatów w sferze światopoglądowej i kulturowej przez partię centrową - Platformę Obywatelską, a w sferze socjalnej i gospodarczej - przez PiS, a także nasze własne błędy i podziały, wyprowadziły Sojusz Lewicy Demokratycznej z Sejmu, a Polaków, którym bliskie są lewicowe poglądy i wartości - pozbawiły reprezentacji. Władze krajowe SLD, decydując o starcie w wyborach w ramach koalicji pod szyldem Zjednoczonej Lewicy, wymagającej przez ordynację wyborczą przekroczenia 8% progu wyborczego - podjęły, w naszej sytuacji - nadmierne ryzyko. Wielu z nas przywoływało przykłady z przeszłości ( koalicji " Ojczyzna " zbudowanej w 1993r. przez ZCHN i AWS z 2001r. ) oraz wskazując na porozumienie wyborcze budowane na naszych oczach przez PiS z dwoma mniejszymi partiami prawicowymi, którego Jarosław Kaczyński nie sformalizował jako koalicji w Państwowej Komisji Wyborczej, mimo iż PiS, w tej kampanii, nie drżał o próg wyborczy - wszystko na nic czy też "grochem o ścianę"; przeważyło oczekiwanie przez warszawską grupę kierowniczą - premii za jedność. W efekcie - 28 wywalczonych mandatów poselskich " poszło do piachu ", a PiS dzięki naszej nieroztropności uzyskał samodzielną większość w parlamencie.
 
Niezrażeni klęską wyborczą autorzy koncepcji Zjednoczonej Lewicy ogłosili, że teraz będą chodzić pod parlament. Lepiej było chodzić do Sejmu i głosić nasze przekonania z sejmowej trybuny, lepiej było - nie wyprowadzać nas z parlamentu, ale cóż - będziemy chodzić pod parlament, zapewne również pod Pałac Prezydencki i Kancelarię Premiera i manifestować nasze przekonania.
 
Będziemy pisać projekty obywatelskie i prowadzić pracę organiczną w społecznościach lokalnych i różnych środowiskach społecznych i organizacjach pozarządowych.
 
Najważniejsza dzisiaj jest jednak obrona zasad państwa demokratycznego, obrona Konstytucji z 1997 roku, wypracowanej przez polską lewicę ponad podziałami politycznymi, obrona Trybunału Konstytucyjnego i wolności mediów. Trybunał, co prawda, lepiej bronił praw i wolności politycznych niż praw socjalnych i ekonomicznych; wydawał również orzeczenia na które zgrzytaliśmy zębami, jak to w sprawie rodzinnych ogrodów działkowych, w sprawie uprawnień samorządu czy też systemu emerytalnego, ale jest jedynym realnym strażnikiem ładu konstytucyjnego w Polsce.
 
W obronie wolności politycznych nie będziemy sami; na naszych oczach tworzy się szeroki ruch obywatelski i powinniśmy w tym ruchu uczestniczyć. Sami wolności nie obronimy. W historii Polski i krajów ościennych jest wiele przykładów na to, że formacje demokratyczne, które nie potrafiły ze sobą współpracować - przegrywały, a podzielone społeczeństwo trafiało w okowy autorytaryzmu.
 
W Polsce A.D. 2016 kandydatem na Naczelnika Państwa jest oczywiście Jarosław Kaczyński, który kontroluje już niemal wszystkie istotne instytucje władzy publicznej na poziomie krajowym. Jeśli nie zbudujemy szerokiego frontu demokratycznego - niedługo nie poznamy naszej Ojczyzny.
 
Na lewicy tym bardziej trzeba współpracować.
Powinniśmy jeszcze raz wyciągnąć rękę do związków zawodowych, organizacji młodzieżowych i feministycznych, do lewicowych stowarzyszeń i ośrodków myśli społecznej, do wszystkich ludzi dobrej woli, którym są bliskie lewicowe wartości. Ta wyciągnięta ręka nie zawiśnie w próżni, jeśli Sojusz Lewicy Demokratycznej odzyska siłę przyciągania wyborców. Trzeba odrodzić i odnowić najpierw naszą Partię!
 
W tym celu powinniśmy powrócić do socjaldemokratycznych korzeni i być wszędzie tam, gdzie trzeba bronić interesów ludzi pracy.
 
Polska gospodarka nie może być jedynie "montownią" i budować swoją konkurencyjność na niskich płacach - na poziomie wschodnioeuropejskim, zwłaszcza, że ceny osiągają poziom zachodnioeuropejski. Polska może i powinna budować gospodarkę innowacyjną, opartą na wiedzy.
 
Tylko nowoczesne miejsca pracy, godziwy poziom płac i dostępność mieszkań mogą zatrzymać młodych, dobrze wykształconych Polaków w kraju. Musimy zlikwidować umowy "śmieciowe" i kolejki do lekarzy specjalistów, dokończyć program odbudowy sieci żłobków i przedszkoli; polityka społeczna musi mieć wyraźnie prorodzinny charakter. Projekt rządowy 500zł na dziecko to w stosunku do programu brytyjskiego - nadal niewiele. Polski program musi mieć całościowy charakter.
 
Nadal trzeba zabiegać o przywrócenie wieku emerytalnego, obowiązującego wcześniej, bo sytuacja na rynku pracy nie uległa zasadniczej zmianie. Wraz ze wzrostem PKB muszą rosnąć również renty i emerytury.
 
Mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego, nie zwiększono do tej pory kwoty wolnej od podatku. Lewica musi zabiegać o zerowy podatek dla osób na płacy minimalnej, którą trzeba podnieść, tak jak w Europie - do poziomu połowy płacy średniej. Najwyższy czas wprowadzić również minimalną stawkę godzinową, dzisiaj na poziomie 15 zł na godzinę.
 
Jesteśmy dzisiaj opozycją pozaparlamentarną, ale jeśli rząd wprowadza w Polsce zmiany, które są zawarte w naszym programie, to w moim przekonaniu należy je wesprzeć. Do nich zaliczam podatek od operacji finansowych, zwany potocznie bankowym i podatek obrotowy dla hipermarketów. Instytucje finansowe i właściciele wielkich sieci handlowych robiący interesy w Polsce również powinni się przyczyniać do rozwoju naszego kraju!
 
Koleżanki i Koledzy,
 
W Sojuszu Lewicy Demokratycznej trzeba w pełni przywrócić zasady demokracji wewnątrzpartyjnej i umocnić pozycję i rolę ogniw podstawowych - kół i organizacji gminnych, miejskich i powiatowych. Pierwszym dobrym krokiem w tę stronę są powszechne wybory przewodniczącego i wybory delegatów na Kongres w organizacjach powiatowych i dzielnicowych; ale po Kongresie trzeba wrócić do kół i przeprowadzić pełną kampanię sprawozdawczo-wyborczą od dołu do góry.
 
Nigdy więcej nie możemy pozwolić aby zasadnicze dla nas decyzje, takie jak wyłonienie kandydata w wyborach prezydenckich czy decyzja o koalicji wyborczej, zapadały bez ogólnopartyjnej dyskusji. Zgodnie z nowym zapisem statutowym, kandydata na urząd prezydenta będzie w przyszłości akceptować Konwencja; proponuję poprzedzić konwencję prawyborami, które najlepiej sprawdzą kompetencje i umiejętności pozyskiwania głosów wyborców przez potencjalnych kandydatów.
 
Listy do parlamentu powinny być uzgadniane przez władze krajowe z władzami regionalnymi, a listy sejmikowe uzgadniane przez władze wojewódzkie - z powiatowymi, itd. Trzeba to wpisać do statutu.
 
Normą powinny być również konsultacje i referenda wewnątrzpartyjne przy rozstrzyganiu węzłowych i istotnych dla nas spraw.
 
Dla partii ogólnopolskiej, stosunkowo licznej, jak na polskie warunki, z tradycjami i rozbudowaną strukturą bardzo ważną sprawą jest utrzymanie sieci biur powiatowych, które umożliwiają systematyczne spotkania i kontakty, a w trakcie akcji wyborczych i referendalnych stają się bazami sztabów wyborczych. Nigdy nie zaakceptuję sytuacji, że większość środków finansowych pochodzących z subwencji ma pozostać w Warszawie na utrzymanie centrali i przedsięwzięcia ogólnokrajowe! Większość środków będzie przeznaczona na wsparcie organizacji regionalnych i powiatowych, które czekają wybory samorządowe! Trzeba też odkładać na Fundusz Wyborczy i wspierać nasze wydawnictwa i ośrodki myśli społecznej z funduszu eksperckiego.
 
Przy ograniczonym dostępie do mediów powinniśmy lansować dobry zwyczaj kupowania i czytania " Trybuny " czy " Przeglądu ". Ważną rolę dla obiegu myśli socjaldemokratycznej spełnia Centrum im. I. Daszyńskiego, fundacja im. Kelles Krauza czy krakowska "Kuźnica" czy też katowicki klub "Spojrzenia". Ich działalność trzeba sobie cenić tym bardziej, że nie otrzymują wsparcia na miarę innych think tanków, nie mówiąc już o państwowym IPN.
 
Sojusz Lewicy Demokratycznej tworzy nowoczesną, europejską formację socjaldemokratyczną, osadzoną jednak w polskiej tradycji lewicowej i patriotycznej. Nie możemy pozwolić na zawłaszczenie patriotyzmu przez polską prawicę! Bronić też powinniśmy nadal sprawiedliwej oceny okresu PRL i dorobku społecznego tej epoki.
 
Drodzy Przyjaciele,
 
Przyszłość lewicy w Polsce wymaga od nas wsparcia i rozwoju Federacji Młodych Socjaldemokratów. Pełnego upodmiotowienia wymaga również Forum Równych Szans i Praw Kobiet. Dobrym przykładem podmiotowości kobiet w naszej Formacji była parytetowa budowa list wyborczych w okręgach gdańskim i katowickim.
 
Odbudowa siły naszej Partii wymaga także dobrej współpracy i podmiotowości różnych platform i klubów dyskusyjnych, ale przede wszystkim wymiany doświadczeń naszych radnych, prezydentów, burmistrzów, wójtów, starostów i marszałków, byłych i obecnych, w ramach Forum Samorządowego. Samorząd terytorialny, jego kompetencje i finanse, a w konsekwencji dobro społeczności lokalnych i regionalnych muszą być w centrum naszej.
 
Szanowne Koleżanki, Drodzy Koledzy,
 
16 i 23 stycznia zdecyduje się przyszłość Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wybierzemy nie tylko władze, ale i kierunek dalszej drogi w odbudowie siły i znaczenia naszej formacji socjaldemokratycznej, pragnącej dobrze i skutecznie reprezentować interesy ludzi pracy!
 
Mam niezbędne doświadczenie w kierowaniu Partią na różnych poziomach, a także doświadczenie parlamentarne i samorządowe; jestem do Waszej dyspozycji.
 
Zachęcam do uważnej lektury również moich projektów dekalogów: programowego i organizacyjnego. Proszę o uwagi i nowe propozycje.
 
Zapraszam wszystkich do współpracy. Razem damy radę!
 
Lewica wróci do parlamentu, a nasza aktywność oparta o lewicowe wartości i przekonania - zmieni Polskę na kraj dostatni i otwarty, realizujący w praktyce zasady sprawiedliwości społecznej.
 
Z przyjacielskimi pozdrowieniami
 
Zbyszek Zaborowski

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna