Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 53 gości.

Krokodyle łzy burżuazyjnych liberałów. Koniec symbolu kapitalistycznej kontrrewolucji. Lech Wałęsa był współpracownikem stalinowskiej Służby Bezpieczeństwa

TW Bolek

Jak wynika upowszechnionych w poniedziałek przez IPN dokumentów z tajnego archiwum gen. Czesława Kiszczaka, Lech Wałesa - człowiek-symbol kapitalistycznej kontrrewolucji, nadzieja imperializmu USA na odzyskanie rynków Europy Wschodniej i ostateczne zniszczenie państw demokracji ludowej ostatecznie okazał się być tajnym współpracownikiem stalinowskiej Służby Bezpieczeństwa pod pseudonimem TW Bolek.
 
Wałęsa w okresie 21 grudnia 1970 - 9 czerwca 1976 figurował w rejestrze tajnych wspłópracowników SB i  otrzymał równowartość kilkudziesięciu ówczesnych średnich pensji za informowanie stalinowskich władz o sytuacji w Stoczni Gdańskiej. Przyszły rzekomy obrońca ludzi pracy z roku 1980 w ciężkim okresie po zamordowaniu przez stalinowską biurokrację kilkudziesięciu robotników z Gdyni w wyniku prowokacji politycznej w grudniu 1970 roku donosił na swoich niepokornych kolegów z pracy stalinowskiej bezpiece.
Jak ocenił całą sytuację prezydent Andrzej Duda, odkrycie teczek Bolka to wielkie pytanie o podwaliny III RP.
Ta współpraca, której odkrycie jest druzgocące dla liberałów, rozpowszechniających mit jakoby to Lech Wałęsa jako rzekomy lider robotniczych protestów i społecznego buntu lat 1980-81 doprowadził do obalenia systemu restauracji kapitalizmu, nie jest niczym niespodziewanym. Interesy burżuazyjnych liberałów, którzy biorą sobie na sztandar Lecha Wałęsę i stalinowskiej biurokracji były bowiem w istocie zbieżne.
 
W rzeczywistości fala strajków lat 1980-81 miała charakter przede wszystkim ekonomiczny i faktyczny brak rzeczywiście reprezentującego strajkujących robotników politycznego przywództwa na najwyższym szczeblu (do którego miana niesłusznie aspirował TW Bolek) doprowadził kraj do gospodarczej zapaści co dostarczyło argumentów prokapitalistycznym przeciwnikom ustroju.
W rzeczywistości bowiem prawdziwym autorem i beneficjentem kapitalistycznej kontrrewolucji była stalinowska biurokracja. Na obaleniu realnego socjalizmu najbardziej stracili robotnicy, a Lech Wałęsa, pełniący w latach 1990-95 najwyższy urząd w państwie, w przeciwieństwie nawet do takich przedstawicieli lewego skrzydła kontrrewolucji jak Jacek Kuroń, nie upominał się w ogóle o interesy ludzi pracy i bezkrytycznie afirmował restaurację kapitalizmu.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Chcemy waszych minerałów