Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 9 gości.

Nadchodzi koniec prezydentury Dilmy Rousseff?

dilma_rousseff.png

W minioną niedzielę w niższej izbie Kongresu, czyli brazylijskiego parlamentu, odbyło się głosowanie dotyczące złożenia z urzędu prezydent Dilmy Rousseff. Ponad 2/3 deputowanych wypowiedziało się za przyjęciem tego wniosku. Rządząca krajem drugą kadencję była bojowniczka lewicowej partyzantki miejskiej oskarżana jest o związki z ogromnymi aferami korupcyjnymi, jakie od miesięcy wstrząsają Brazylią, mimo braku dowodów, że brała w nich udział. Zarzuty korupcyjne wobec kolejnych osób z kręgów władzy, związanych z najwyższymi państwowymi urzędami, w kontekście wielkich nieprawidłowości w państwowym gigancie naftowym – Petrobrasie – doprowadziły do szybkiego i znaczącego spadku poparcia dla aktualnej prezydent jak i jej poprzednika – Luli da Silvy. Cała rządząca Partia Pracowników, z której wywodzą się oboje politycy, znajduje się obecnie pod ostrzałem ze strony opozycji, gdyż bardzo wielu jej wiodących członków zamieszanych jest w korupcyjne skandale. Analogiczne oskarżenia wysuwane są jednak także pod adresem wielu polityków opozycji. Jak podkreśla brazylijski oddział Transparency International, 60% członków Kongresu ma zarzuty korupcyjne.

Tym razem jednak Brazylijczycy dali wyraz swojemu niezadowoleniu na ulicach: w protestach w minionych tygodniach uczestniczyły miliony ludzi. Jednocześnie wciąż wiele osób gotowe jest bronić rządu i pani prezydent, czy raczej osiągnięć Partii Pracowników w dziedzinie programów socjalnych i walki z biedą. Należy jednak podkreślić, że bardzo wielu byłych zwolenników PT ma żal do rządzących, opływających w luksusy z nielegalnych źródeł, podczas gdy oni sami wciąż z trudem wiążą koniec z końcem w slumsach Sao Paulo czy Rio de Janeiro.  Dowodem tego rozczarowania mogą być sondaże poparcia dla Dilmy Rousseff, w których osiąga ona najniższe notowania jakiegokolwiek prezydenta w najnowszej historii kraju (ok. 10% społeczeństwa wyraża swoje poparcie dla pani prezydent, podczas gdy jeszcze kilka lat temu w badaniach uzyskiwała ponad 90%). Aktualnie ponad 60% respondentów popiera usunięcie jej z urzędu.
 
Historyczne głosowanie w parlamencie, chociaż zakończone porażką Dilmy Rousseff, nie oznacza końca procedury impeachmentu. Teraz decyzję ma podjąć izba wyższa, czyli Senat. Rząd wezwał już swoich zwolenników do wyjścia na ulice w obronie rządu, celem wywarcia presji na senatorów.

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna