Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

Restrukturyzacja górnictwa przyspieszy

górnictwo.jpg

Najprawdopodobniej związki zawodowe w Kompanii Węglowej podpiszą we wtorek porozumienie, które zawarto z rządem w minioną sobotę. Ma ono poprzedzić wejście 11 kopalń i czterech zakładów Kompanii Węglowej do Polskiej Grupy Górniczej. Realizacja tego porozumienia miałaby przynieść pół miliarda złotych oszczędności. Jak donosi „Rzeczpospolita”, jedynym elementem restrukturyzacji płac przewidzianym w umowie jest zamrożenie czternastek w 2016 i 2017 r. We wstępnych propozycjach rządu mówiło się także o czasowym zawieszeniu premii barbórkowej i deputatów węglowych, jak również o cięciu pensji rzędu 1700–2000 zł miesięcznie. Ostatecznie stanęło na 500–600 zł miesięcznie na pracownika.
 
„Podczas poniedziałkowych masówek pracownicy ze zrozumieniem przyjęli sobotni kompromis” – powiedział lider Sierpnia 80 Bogusław Ziętek, który zamierza podpisać porozumienie i nie widzi przy tym konieczności przeprowadzenia referendum. „Biorąc pod uwagę wcześniejsze propozycje, gdzie mowa była o obniżeniu wynagrodzeń o 18 proc., należy stwierdzić, że obecne warunki są korzystniejsze” – stwierdził z kolei Dariusz Kolorz, szef górniczej „Solidarności".
 
Przeciwny zawarciu porozumienia jest tylko MZZ Kadra Górnictwo. Związek szacuje, że z pracy może odejść ok. 5 tys. pracowników, co ma być wstępem do likwidacji KW i warunkiem uniemożliwiającym realizację biznesplanu PGG (zakładającego wydobycie 28 mln ton węgla rocznie).
 
Jak wynika z sobotniego porozumienia, Kompania będzie też szukać oszczędności pozapłacowych. Chodzi głównie o połączenie dziewięciu kopalń, które od lipca mają funkcjonować jako trzy: Bielszowice-Halemba-Pokój, Chwałkowice-Jankowice-Marcel-Rydułtowy i Piast-Ziemowit. Samodzielne pozostałyby tylko Bolesław Śmiały i Sośnica. „Dzięki temu uda się ściąć koszty o ok. 100 mln zł rocznie. Kolejnych 70 mln zł zostanie w kasie po odejściu na emerytury wszystkich uprawnionych do tego pracowników” – mówi Bogusław Ziętek. „Można zaoszczędzić także na usługach zewnętrznych, które kosztowały dotąd ok. 700 mln zł. Tańsze będzie zatrudnienie absolwentów i wykonanie pewnych prac w ramach grupy, a nie ich zlecanie” – twierdzi Ziętek. Tu wskazuje na potencjał do cięcia o kolejne 100 mln zł.
 
Jerzy Markowski, prezes Silesian Coal i były wiceminister gospodarki uważa, że wymienione oszczędności nie wystarczą. Dziś mogą być odbierane tylko jako deklaracja chęci zmian. Z kolei zdaniem Janusza Steinhoffa, byłego ministra gospodarki, w PGG trzeba będzie wdrożyć szerzej zakrojony program dobrowolnych odejść, zlikwidować przywileje i powiązać wynagrodzenia i dodatki z kondycją przedsiębiorstw.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

SIERP i MŁOT