Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 24 gości.

„Trybuna” o skazaniu komunistów: to wyrok polityczny

31140851.jpg

Czworo działaczy Komunistycznej Partii Polski zostało skazanych na kary 9 miesięcy prac społecznych oraz kary grzywny. Za głoszenie treści komunistycznych. W tym samym czasie prokurator generalny i minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro zawiesił wykonanie wyroku wobec neofaszysty, skazanego za napaść na policjanta zaś sąd w Częstochowie uniewinnił człowieka handlującego koszulkami z treściami rasistowskimi – czytamy w artykule Magdaleny Ostrowskiej, opublikowanym na łamach „Dziennika Trybuna”.
 
Działaczom KPP postawiono zarzut z artykułu 256 par. 1 Kodeksu karnego: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.  - Na podstawie tego przepisu K.k. można by skazać wielu działaczy tzw. organizacji nacjonalistycznych, czy też wprost neofaszystowskich, które od wielu lat działają w Polsce. Z wielu względów czują się oni jednak bezpiecznie – zarówno za obecnego, jak i poprzedniego rządu. I to mimo tego, iż na skutek głoszonych przez nie „wartości” co roku dochodzi do wielu napaści a nawet zabójstw obcokrajowców oraz przedstawicieli różnego rodzaju mniejszości – przypomina Magdalena Ostrowska.
 
Artykuł, na podstawie którego zostali skazani działacze KPP od dawna budzi wiele kontrowersji. Kilka lat temu doszło do próby jego uzupełnienia o dodanie zakazu prezentowania symboliki komunistycznej (np. sierpa i młota). Inicjatywa ta spotkała się jednak ze sprzeciwem zarówno w kraju jak i za granicą. 19 lipca 2011 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że taka zmiana prawa ograniczałaby jedną z podstawowych swobód konstytucyjnych – wolność słowa.
 
Według samych działaczy KPP, zapadły niedawno wyrok nie tylko jest bezprawny i sprzeczny z zapisami konstytucji, ale jest pierwszym wyrokiem politycznym pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Główną (o ile nie jedyną) motywacją, jaka przyświecała sądowi są głoszone przez aktywistów KPP poglądy i idee. Postępowanie wznowiono po dwóch latach, 31 grudnia 2015 r. A więc po wyborach parlamentarnych wygranych przez PiS. Tego dnia Prokuratura Rejonowa w Katowicach skierowała do Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej akt oskarżenia, przedstawiający zarzuty wobec osób, które występują publicznie jako kierownictwo tej partii. Każdemu z oskarżonych postawiono zarzut, który brzmiał: „publicznie propagował totalitarny ustrój państwa, w ten sposób, że wchodząc w skład zespołu redakcyjnego czasopisma „Brzask” zamieszczał na jego łamach treści, odwołujące się bezpośrednio do idei komunistycznego ustroju państwa oraz marksizmu i leninizmu, publikowane następnie na stronie internetowej www.kompol.org, co w kontekście doświadczeń historycznych jest zaprzeczeniem wartości demokratycznych…”. W ocenie samych działaczy KPP zostali oni skazani za działalność w legalnej (jeszcze…) partii politycznej. Jak dotąd bowiem – mimo wielu prób – nie udało się zdelegalizować KPP. Również powoływanie się na marksizm nie jest, w świetle obowiązującego prawa, karalne.

 
Marksizm na cenzurowanym

Przypomnijmy, iż marksistowska analiza systemu społeczno-politycznego jest jednym z filarów współczesnej socjologii na całym świecie. Marksizm jako metoda naukowa jest od lat stosowana przez wielu naukowców i nikt ich z tego powodu nie ściga, nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie na wyższych uczelniach święci on ponownie triumfy od lat 90. XX w. Teoria walki klasowej oraz występowania obiektywnych sprzeczności interesów między klasą wyzyskiwaną a wyzyskującą jest po prostu jedną z metod opisu rzeczywistości społecznej. Podobnie jak korporacjonizm, czyli model społeczeństwa oparty na solidaryzmie społecznym, a propagowany m.in. przez Społeczną Naukę Kościoła, która to teoria również nie zaprzecza istnieniu owych podziałów ekonomicznych (w skrócie – miedzy biednymi a bogatymi).
 
Korporacjonizm stał się jedną z podstaw polityki faszystowskich Włoch pod rządami Benito Mussoliniego, a mimo to nikomu nie przychodzi do głowy, by z tego tytułu ścigać prawnie kościół katolicki jako inspiratora takiej filozofii. Warto też przypomnieć, że 10 lat temu (a więc za poprzednich rządów PiS w koalicji z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną) za publikowanie radykalnie lewicowych treści prokuratura – m.in. na skutek donosów jednego z prawicowych dziennikarzy – ścigała Michała Nowickiego, twórcę portalu Lewica Bez Cenzury (LBC). Przy okazji wykorzystano fakt, że jest on synem działaczki broniącej praw kobiet, byłej posłanki TR i byłej Wicemarszałkini Sejmu, Wandy Nowickiej. Na skutek gróźb i wielomiesięcznej nagonki ze strony środowisk skrajnej prawicy Nowicki został zmuszony zamknąć prowadzony przez siebie portal i ostatecznie wyemigrował z Polski.
 
Czyszczą lewicę, gloryfikują faszystów

Sami działacze KPP nie kryją swojego oburzenia wyrokiem twierdząc, że padli ofiarami tzw. dobrej zmiany. Ich zdaniem, wyrok wobec nich wpisuje się w politykę PiS, które stara się zwalczać wszelkie przejawy lewicowości, niezależnie od ich odcieni i znaczenia. Przytaczają uchwaloną niedawno ustawę, na mocy której samorządy będą zmuszone zmieniać nazwy ulic, odbierając patronat nad nimi postaciom, które w jakikolwiek sposób mogą się kojarzyć z Polską Ludową, a nawet w ogóle – z lewicą. – W tym samym czasie Instytut Pamięci Narodowej tworzy rejestr oraz domaga się od samorządów likwidacji pomników żołnierzy radzieckich. Dewastacja i likwidacja pomników – świadectw historii oraz jej fałszowanie jest właśnie przejawem faszystowskich praktyk  – oceniają. Jednocześnie, podkreślają, nowa władza gloryfikuje organizacje oraz działaczy skrajnej, wręcz neofaszystowskiej prawicy. – W tym samym czasie, gdy skazano członków redakcji „Brzasku”, neofaszyści z ONR swobodnie demonstrowali w 82. rocznicę powstania organizacji na ulicach Białegostoku. Na demonstracji nieśli sztandary z symbolem falangi, pochodnie i wzywali do rozprawy z wrogami politycznymi, czyli bezpośrednio nawiązywali do faszyzmu. Pomimo tego, Ministerstwo Obrony planuje uzbrojenie neofaszystów w ramach struktur obrony terytorialnej – mówią przedstawiciele KPP.
 
Artykuł ukazał się w „Dzienniku Trybuna”

Społeczność

SIERP i MŁOT