Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 17 gości.

KE nie zmienia stanowiska ws. delegowania pracowników

UE

KE nie zgadza się z opinią parlamentów niektórych krajów UE zgłaszających zastrzeżenia co do propozycji zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych. Szef KE Jean-Claude Juncker zasygnalizował, że KE nie wycofa projektu.
 
- Jak widzimy, projekt zmiany dyrektywy o pracownikach delegowanych napotkał opór wielu parlamentów, bo rzekomo narusza zasadę pomocniczości UE - powiedział Juncker w poniedziałek. - Mamy inny pogląd w tej sprawie, dlatego KE odpowie na zastrzeżenia parlamentów i przedstawi swoją opinię.
 
- Uważamy, że to sprawa transgraniczna, którą trzeba się zajmować na szczeblu europejskim - dodał. 
 
KE otrzymała tzw. żółtą kartkę od parlamentów 11 państw UE, w tym Polski, w sprawie propozycji zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych. Propozycja ta zakłada, że pracownik wysłany przez pracodawcę do innego kraju UE na pewien czas powinien mieć prawo do takiego samego wynagrodzenia, jak pracownik lokalny, a nie tylko do płacy minimalnej. Miałby otrzymywać np. premie czy dodatki przysługujące pracownikom lokalnym. Według projektu, gdy okres delegowania pracownika przekroczy 2 lata, powinien on być w pełni objęty przez prawo pracy kraju goszczącego. 
 
Legislatury 11 państw uważają, że projekt KE narusza unijną zasadę pomocniczości wg, której UE nie powinna regulować spraw, które mogą być lepiej rozwiązane przez same kraje członkowskie.
 
W poniedziałek Juncker podkreślił też, że kierowana przez niego Komisja Europejska gotowa jest ulec: - KE musi dążyć porozumienia z parlamentami narodowymi w sprawie ważnych europejskich projektów - powiedział Juncker. - Europa nie odniesie sukcesu, jeżeli nie będzie się respektować narodów

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin 005