Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Strajk pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka

ozpip.jpg

Od ubiegłego wtorku w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie trwa strajk pielęgniarek. Pracownice szpitala domagają się wyższych pensji i lepszych warunków pracy, wskazując, że obecne nie gwarantują odpowiedniej opieki dla małych pacjentów. Pielęgniarek jest bowiem za mało, pracują za długo i są przemęczone, wiele z nich rezygnuje z pracy ze względu na niskie płace, a nowych chętnych na wolne miejsca brak.
 
Pracownice podjęły rozmowy z dyrekcją CZD, jednakże przedstawiane im propozycje okazały się niesatysfakcjonujące. Wobec tego w niedzielę rozmowy zostały zerwane, a załoga w referendum opowiedziała się za kontynuacją strajku.
 
„Chciałam przeprosić wszystkich, którzy będą z tego powodu mieć utrudnienia w leczeniu dzieci, ale związek zawodowy pielęgniarek i położnych, wszyscy członkowie, podjęli jednomyślną decyzję: ponieważ nie dogadaliśmy się z dyrekcją, strajk trwa dalej” - poinformowała Magdalena Nasiłowska, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek w CZD.
 
Szpital nie skomentował decyzji o kontynuacji protestu.
 
W piątek dyrekcja CZD wydała oświadczenie, że strajkującym pielęgniarkom proponowano porozumienie, w którym zapisano, że kwota, która może zostać przeznaczona na podwyżki dla pielęgniarek i położnych w IPCZD, to "iloczyn 90 zł brutto i liczby etatów przeliczeniowych pielęgniarek i położnych zatrudnionych w Instytucie na umowę o pracę". Ostateczny podział tej kwoty miałby nastąpić w uzgodnieniu ze związkiem zawodowym. Kwoty te miałyby automatycznie wchodzić do podstawy wynagrodzenia. Związek miałby wyrazić zgodę na zmianę okresu rozliczeniowego z jedno- na dwumiesięczny. Zmiany mogłyby wejść w życie najwcześniej od 1 lipca 2016 roku.
 
Jednakże zdaniem Nasiłowskiej „propozycje, jakie składała pani dyrektor przed kamerami, nie były propozycjami, które słyszeliśmy w sali konferencyjnej”.
„Te propozycje były zupełnie inne; dużo gorsze i dużo mniej korzystne dla pielęgniarek pracujących w CZD” - oceniła.
Jak zaznaczała, „pieniądze naprawdę nie mają największego znaczenia”.
 „My tutaj najbardziej walczymy o to, żeby ktoś zauważył problem, (...) że w CZD brakuje pielęgniarek. Próbuje się je zastąpić opiekunkami. Niestety proszę państwa, z wielkim szacunkiem do tego zawodu, bardzo nam te koleżanki pomagają, ale nie są w stanie zapewnić takiej samej pomocy jak druga pielęgniarka” - przekonywała Nasiłowska. Dodała, że strajkujące kobiety chcą zobowiązania dyrekcji do przyjęcia w jak najkrótszym czasie ok. 70 pielęgniarek.

Społeczność

Amerykańska gospodarka 2008