Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Krwawy atak w Orlando na Florydzie

mateen.jpg

Co najmniej 50 osób zginęło, a 53 zostały poważnie ranne w gejowskim klubie tanecznym w Orlando na Florydzie. Oficjalne stanowisko władz wskazuje, że był to akt terroryzmu. Podkreśla się, że zamachowiec -  29-letni Omar Mir Seddique Mateen (na zdjęciu), obywatel amerykański pochodzenia afgańskiego był sympatykiem organizacji Państwa Islamskiego. Nie jest jednak jasne, czy działał z rozkazów ISIS czy niezależnie od niego.
 
Terrorysta o 2 nad ranem wtargnął do Pulse – nocnego klubu gejowskiego, w którym bawiło się ponad 300 osób. Ranił lub zabił jedną trzecią gości klubu. Świadkowie podają, że początkowo głośna muzyka zagłuszała strzały. Część uczestników zabawy zdołała uciec z budynku, jednakże wielu innych stało się zakładnikami zamachowca, do czasu, gdy specjalne jednostki SWAT przejęły kontrolę nad budynkiem i zabiły napastnika.
 
Ojciec terrorysty, Mir Seddique, powiedział stacji NBC News, że ta strzelanina nie miała nic wspólnego z religią ani wrogą ideologią. Jego syna skłoniła do zbrodni złość na środowisko gejowskie:
 
„Był zły, że dwóch mężczyzn okazało sobie uczucia na oczach jego trzyletniego synka.”
 
Z kolei żona zabójcy w rozmowie z dziennikarzami podkreśliła, że Mateen cierpiał na zaburzenia bipolarne, miał „historię ze sterydami” i gwałtowne usposobienie.
 
FBI, która prowadzi dochodzenie w tej sprawie, traktuje jednak masakrę jako akt terroryzmu. Lokalne władze podały, że tuż przed jej dokonaniem Mateen wykonał telefon pod numer 911 – gdzie Amerykanie dzwonią po pomoc w nagłych wypadkach – i w rozmowie z operatorem wyznał wierność Państwu Islamskiemu. „NYT”, opierając się na doniesieniach SITE Intelligence Group, która śledzi propagandę dżihadu, podał, iż ISIS w oświadczeniu wziął odpowiedzialność za masakrę.
 
Prezydent USA Barack Obama powiedział, że strzelanina w Orlando po raz kolejny pokazuje, że potrzeba zdroworozsądkowego prawa regulującego dostęp do broni.
 
„Ta masakra to kolejne przypomnienie o tym, jak łatwo w tym kraju ktoś może zdobyć broń i wykorzystać ją do dokonania masakry w szkole, świątyni, kinie albo klubie nocnym. Musimy zdecydować, czy tego chcemy dla naszego kraju” – apelował prezydent Obama.
 
 
Biorąc pod uwagę liczbę ofiar śmiertelnych, to najkrwawsza strzelanina w historii Stanów Zjednoczonych.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

SIERP i MŁOT