Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

POD JARZMEM OBCEGO KAPITAŁU „Czerwony Sztandar” nr 6, Warszawa, maj 1928 r. Z zapomnianej, antysanacyjnej publicystyki politycznej przedwojennej Komunistycznej Partii Polski (KPP).

Piłsudski

POD JARZMEM OBCEGO KAPITAŁU - Czerwony Sztandar” nr 6, Warszawa, maj 1928 r.  
Z zapomnianej, antysanacyjnej publicystyki politycznej przedwojennej


    Komunistycznej Partii Polski (KPP).

     

     
     
     
    Dwa lata temu, 12 maja 1926 r., w przeddzień przewrotu majowego, oficerowie – piłsudczycy i strzelcy wznosili na ulicach, w kawiarniach okrzyki : „Nie damy sprzedawać kraju, nie damy frymarczyć Polską !”. Pod tym hasłem dokonywano przewrotu majowego.
     
     
    A nazajutrz po przewrocie prasa belwederska krzyczała, że teraz już nikt nie ośmieli się proponować Polsce tej upokarzającej obcej kontroli finansowej, jaką przyjmował Grabski, na jaką rząd koalicyjny się godził.
     
     
    Piłsudski występował hałaśliwie i buńczucznie jako obrońca niepodległości Polski, tym razem niepodległości gospodarczej.
     
     
    Rzeczywistość pokazała co innego.
     
     
    Jeżeli poprzednie rządy „sprzedawały kraj, frymarczyły Polską”, to pan Piłsudski jeszcze lepiej „zaprzedał kraj”, jeszcze bardziej „przefrymarczył Polskę”.
     
     
    Pan Piłsudski okazał się pachołkiem rodzimego i przede wszystkim obcego kapitału.
     
     
    Wszyscy wiedzą, że przy zaciągnięciu pożyczki amerykańskiej rząd Polski zgodził się przyjąć „doradcę finansowego” w osobie pana Deveya.
     
     
    Brzmi to skromnie : „doradca”.
     
     
    Naprawdę jednak pan Devey jest nie doradcą, lecz dozorcą rządu polskiego z ramienia anglo – amerykańskiego kapitału.
     
     
    Rzeczpospolita Polska – powiada pan Devey w swym urzędowym sprawozdaniu – zobowiązała się do spłaty procentów i kapitału od tej pożyczki nie tylko swoim honorem i kredytem, lecz przeznaczyła na obsługę tej pożyczki całkowite wpływy i dochody wszelkiego rodzaju, pochodzące z opłat celnych wywozowych i przewozowych”.
     
     
    Pan Devey nie polega więc na „honorze i kredycie” Polski faszystowskiej – i kładzie ciężką łapę na dochodach celnych.
     
     
    Poborcy ceł z wszystkich urzędów – czytamy w tym samym sprawozdaniu – zostali zawiadomieni, że mają wpłacać wpływy z ceł w miejscowym urzędzie pocztowym na rachunek <<agentów fiskalnych>> (to znaczy tego samego pana Deveya).<<Sześć dużych urzędów ma obowiązek składania swych wpływów codziennie, a pozostałe mniejsze urzędy co najmniej raz na 10 dni>>”.
     
     
    W tłumaczeniu na język prosty znaczy to, że wszelkie wpływy celne idą najpierw na ręce pana Deveya, który potrąca procent z pożyczki i resztę przekazuje rządowi polskiemu.
     
     
    A więc cła polskie są oddane w zastaw obcemu kapitałowi.
     
     
    Jak w przedwojennej Turcji albo w Chinach przed rewolucją !
     
    Nie dość na tym.
     
    Pan Devey kontroluje również budżet państwa : „Doradca otrzymywać będzie miesięczne sprawozdania od Ministerstwa Skarbu w sprawie zmian, jakie poczynione być mogą w rocznym budżecie po jego zatwierdzeniu”.
     
     
    Pan Devey otrzymuje również „szczegółowe sprawozdania” od przedsiębiorstw państwowych.
     
     
    Z panem Deveyem porozumiewa się ministerstwo w sprawie „projektu koniecznych zmian w obecnym systemie podatkowym”.
     
     
    Pan Devey jest „regularnie informowany” o pożyczkach udzielanych samorządom.
     
     
    Tyczy to zarówno pożyczek rządowych, jak samorządowych.
     
     
     
    Ostatnio prasa donosi, że pan Devey sprzeciwił się się zaciągnięciu przez miasto Łódź pożyczki zagranicznej, a to z tego powodu, że pożyczka ta miała iść w 75 proc. na budowę domów mieszkalnych.
     
     
    W porozumieniu z Deveyem opracowana jest ustawa, „która umożliwiłaby rządowi (czytaj p. Deveyowi !) sprawowanie w szerokim zakresie nadzoru nad zaciąganiem prywatnych pożyczek zagranicznych”.
     
     
    W ten sposób p. Devey skupi w swym ręku zagraniczny kredyt Polski.
     
     
    Ale i kredyt wewnętrzny podlega jego kontroli.
     
     
    Pan Devey jest członkiem Rady Nadzorczej Banku Polskiego. Otrzymuje szczegółowe sprawozdania nie tylko od Banku Polskiego, ale również od innych banków państwowych i prywatnych.
     
     
    Rzeczywistym ministrem skarbu w Polsce jest pan Devey.
     
     
    Państwo polskie przypomina zbankrutowanego przedsiębiorcę, w którego kantorze wydaje rozkazy przedstawiciel wierzycieli.
     
     
    Finansjera międzynarodowa ma kontrolę nad tym, czy dość jest wyzyskiwany robotnik polski, czy dość jest gnębiony podatkami chłop, czy przemysł, transport itd. są dobrze przygotowane do przyszłej wojny z ZSRR.
     
     
    Klasa robotnicza i chłopstwo, tocząc walkę o obalenie wyzysku kapitalistycznego, o ziemię, o samookreślenie narodów uciśnionych aż do oderwania, WALCZĄ ZARAZEM PRZECIW JARZMU, KTÓRE NAKŁADA NA POLSKĘ SZAJKA WYZYSKIWACZY MIĘDZYNARODOWYCH I ICH WIERNY SŁUGA, MARSZAŁEK PIŁSUDSKI”.
     
     
     
    Powyższy materiał źródłowy przesłał :
     
     
     
    TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).

    Społeczność

    LENIN