Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 34 gości.

J. Kuczewska: Marcin Kasprzak – płomienny rewolucjonista

Kasprzak_pomnik.jpg

Źródło: „Słowo Ludu”, Kielce – Piątek, 8 Września 1950 r., Rok II, Nr 247 (341), s. 2.
Tekst przesłał: tow. Ryszard Rauba (KPP).
***** 
 
 
"Krew ludowa płynie rzeką ogromną, bohaterstwo masowe stało się chlebem codziennym, ofiar się już nie liczy.

 

Ale i na tym tle olbrzymiego heroizmu i krwawego męstwa proletariatu polskiego, postać Marcina Kasprzaka odbija się, odrzyna się ostrymi konturami" - pisała we wrześniu 1906 roku w rocznicę śmierci Kasprzaka Róża Luksemburg.
 
I dalej tak charakteryzowała postać niezłomnego robotnika – rewolucjonisty - „postać krzepka, sucha, muskularna, skupiona w sobie, o żelaznym harcie woli, o niezłomnej energii, o myśli surowej i niezmordowanie pracującej, uosabiającej siłę, czyn i prostotę – siłę i czyn w milczeniu, bez frazesu i wahań”...
 
Początki rewolucyjnej działalności Marcina Kasprzaka – syna biednego wyrobnika wiejskiego – przypadają na okres dla naszego ruchu rewolucyjnego szczególnie ważny, ale zarazem ciężki.
 
Pierwsza partia polskiej klasy robotniczej, która stanęła na gruncie marksizmu i szczerego internacjonalizmu „Wielki Proletariat” była organizacyjnie rozbita.
 
Jej przywódca Ludwik Waryński dogorywał w lochach Szlisselburga.
 
Najaktywniejsi działacze zginęli na stokach Cytadeli.
 
W tym okresie przybywa do Warszawy, wprost z pruskiego więzienia, gdzie był osadzony za socjalistyczną agitację, młody rewolucjonista poznański – Marcin Kasprzak.
 
Wyszedł on z twardej proletariackiej szkoły życiowej, rozumiał doskonale konieczność rewolucyjnej walki klas, rozumiał, że polska klasa robotnicza tylko na drodze solidarnej i nieustępliwej walki z caratem i rodzimą burżuazją może uzyskać swe wyzwolenie.
 
W Warszawie Kasprzak z właściwym sobie zapałem i energią rzuca się w wir pracy, odszukuje i wiąże porwane ogniwa – kółka robotnicze, prowadzi szeroką działalność organizacyjną i agitacyjną, zaopatruje towarzyszy w literaturę.
 
Jako „Teofil”, „Maciej”, „Olszewski” zjawia się na zebraniach, dzieli się z towarzyszami swą wiedzą, szerząc idee socjalizmu.
 
Dzięki Jego niezmordowanej działalności w rok po upadku Pierwszego Proletariatu powstaje II Proletariat nawiązujący do szczytnych tradycji wielkiego poprzednika.
 
II Proletariat rozwija żywą działalność i wraz ze Związkiem Robotników Polskich kierowanym przez Juliana Marchlewskiego organizuje w Kongresówce masy do walki.
 
W miarę jak rośnie świadomość klasy robotniczej walka przez nią prowadzona przybiera coraz bardziej ofensywny, rewolucyjny i polityczny kierunek.
 
Jednocześnie wzmagają się prześladowania, więzienia znów zapełniają się rewolucjonistami.
 
Kasprzak musi opuścić kraj, gdyż żandarmeria nazywająca go „drugim Waryńskim” tropi go nieustannie, udaje się do Londynu.
 
Londyn był wówczas jednym z ośrodków formującego się nacjonalistycznego i reformistycznego nurtu, którym znalazł swoje wcielenie w powstałej w r. 1892 Polskiej Partii Socjalistycznej.
 
Kasprzak od pierwszej chwili zrozumiał, jak szkodliwą i niebezpieczną dla ruchu rewolucyjnego jest działalność nacjonalistów i reformistów i wypowiedział im bezwzględną walkę.
 
Jako konsekwentny internacjonalista Kasprzak nawiązuje bliską współpracę z grupą rewolucjonistów rosyjskich tworzących w Londynie grupę „Free Russia” - Wolna Rosja.
 
Wychowany w rewolucyjnej szkole w duchu międzynarodowej solidarności proletariatu, w braterstwie broni polskiej i rosyjskiej klasy robotniczej nie zeszedł z drogi, którą wskazywali Waryński i Kunicki.
 
Nawoływał do jeszcze silniejszego zbratania z proletariatem rosyjskim słusznie rozumując, że wyzwolenie polskiej klasy robotniczej może nastąpić jedynie w ścisłym zespoleniu politycznym i organizacyjnym z klasą robotniczą wszystkich narodów zamieszkujących Rosję.
 
Postawa Kasprzaka zaniepokoiła nacjonalistów strojących się w piórka socjalizmu.
 
Wiedzieli, jak wielkim posłuchem cieszy się u robotników w kraju.
 
Toteż z całą furią zwrócili się przeciw niemu, używając zatrutej wypróbowanej broni – oszczerstwa.
 
Jędrzejewski, Płocki, Feliks Perl opublikowali w kraju i zagranicą dokument szkalujący dobre imię Kasprzaka dokument pełen wstrętnych fałszywych zarzutów, ziejących jadem nienawiści.
 
W chwili wydania tego dokumentu będącego aktem nikczemnej zemsty politycznej Kasprzak znajdował się na terenie Niemiec.
 
Natychmiast ze wszystkich stron posypały się protesty.
 
Należytą odprawę oszczercom dali weterani proletariatu, robotnicy polscy, rosyjscy, niemieccy, angielscy.
 
W obronie Kasprzaka wystąpili na masowych wiecach protestacyjnych robotnicy Poznania i Wrocławia, niemieccy socjaldemokraci umieścili w swym piśmie „Vorwaerts” z 7 lutego 1901 roku oświadczenie demaskujące zarzuty i piętnujące insynuatorów.
 
W parę lat później robotnicy niemieccy wysunęli kandydaturę Kasprzaka przy wyborach do parlamentu niemieckiego.
 
W tym czasie, przy przekraczaniu granicy pruskiej, Kasprzak dostaje się do więzienia.
 
Wydany żandarmerii carskiej zostaje osadzony w Cytadeli, skąd po przeszło dwuletnim pobycie ucieka.
 
Pracuje na terenie Poznańskiego i Górnego Śląska, pracuje w bardzo ciężkich warunkach i żyje w okropnej nędzy.
 
Nawołuje masy pracujące do nieustępliwej walki z kapitałem, piętnuje zdradziecką rolę nacjonalistów w ruchu robotniczym, krzewi bojowe proletariackie idee internacjonalizmu.
 
Działalność jego wpływa ożywczo na rozwój ruchu rewolucyjnego w zaborze pruskim.
 
Ale Kasprzak mimo czyhającego nań niebezpieczeństwa pragnie gorąco wrócić do Warszawy, pragnie jeszcze bardziej umocnić współpracę z działaczami SDKPiL, z którymi nawiązał łączność już zagranicą.
 
Rozumie, że SDKPiL jest partią prawdziwie proletariacką i rewolucyjną, która zwalcza nieubłaganie nacisk żywiołów nacjonalistycznych na polską klasę robotniczą, krzewi zasadę solidarności międzynarodowej, propaguje idee sojuszu robotników polskich z klasą robotniczą państw zaborczych.
 
Robotnik – rewolucjonista o gorącym sercu, człowiek czynu – człowiek, którego nie zdołały złamać, ani ciężkie warunki, ani oszczercza kampania rodzimej reakcji, ani długie lata więzień – całym sercem lgnie do SDKPiL i staje się jednym z najaktywniejszych członków.
 
Był rok 1904–ty, gdy Kasprzak powrócił do Warszawy.
 
Królestwo Polskie stanowiące jedną z najbardziej wysuniętych placówek frontu rewolucyjnego w imperium rosyjskim wrzało.
 
Wojna japońsko–rosyjska wykazywała, na jak kruchych podstawach opiera się samowładztwo carskie.
 
SDKPiL jeszcze bardziej wzmogła swą działalność mobilizując polską klasę robotniczą do walki z caratem.
 
Dzień i noc pracowały drukarnie, bibuła podawana z rąk do rąk rozchodziła się po kraju.
 
Kasprzak stanął przy maszynie drukarskiej składając odezwy pierwszomajowe.
 
Dnia 27 kwietnia zaszedł fakt, który wstrząsnął całą Warszawą.
 
Dom przy ul. Dworskiej nr 6 na Czystem, gdzie znajdowała się drukarnia SDKPiL został otoczony kordonem żandarmerii.
 
Wdarłszy się do wewnątrz żandarmi sterroryzowali rodzinę szewca Franciszka Pawlaka i rzucili się do pokoju, w którym pracował przy drukarni Kasprzak.
 
Posypały się strzały, Kasprzak z rewolwerem w ręku wraz z drugim towarzyszem usiłowali przedrzeć się przez carskich zbirów.
 
Gdy pięciu żandarmów ciężko rannych zwaliło się na ziemię, reszta w panicznym strachu wycofała się na ulicę ostrzeliwując z wewnętrznej strony dom.
 
Zginął oficer ochrany, rotmistrz żandarmerii Winniczuk, sztabskapitan Ordanowski oraz jeszcze trzech żandarmów.
 
Mimo bohaterskiej obrony Kasprzak został obezwładniony, okropnie zbity i przewieziony do lochów Cytadeli.
 
Strzały na Czystem wstrząsnęły klasą robotniczą.
 
Masy pracujące Warszawy w wzburzeniu wyległy na ulicę.
 
SDKPiL wydała odezwę, wzywając do demonstracji protestacyjnych przeciw grożącemu Kasprzakowi wyrokowi śmierci.
 
Po długim procesie 8 września 1905 roku wyprowadzono Kasprzaka na stoki Cytadeli.
 
Ostatnie Jego słowa, które wykrzyknął przed egzekucją brzmiały : „Niech żyje rewolucja”.
 
Ten sam okrzyk „Niech żyje rewolucja” rozbrzmiewał wtedy potężnym bojowym chórem na ziemiach Polski i Rosji towarzyszył bohaterskim zmaganiom 1905 roku, zmaganiom, które były generalną próbą dla zwycięskiej Rewolucji Październikowej.
 
Dziś gdy klasa robotnicza Polski jest klasą panującą i przodującą, gdy naród polski wyzwolony dzięki krajowi zwycięskiego socjalizmu buduje swą szczęśliwa socjalistyczną przyszłość – imię Marcina Kasprzaka – niezłomnego rewolucjonisty, wielkiego patrioty, bohaterskiego robotnika, który całym swym życiem służył sprawie wyzwolenia klasy robotniczej, drogie jest polskiej klasie robotniczej i narodowi polskiemu.
 
Marcin Kasprzak należał do najlepszych synów ojczyzny, którzy byli pionierami wielkiej idei socjalizmu, którzy w oparciu o międzynarodowy ruch robotniczy w sojuszu z bohaterską klasą robotniczą Rosji walczyli o wyzwolenie społeczne i narodowe narodu polskiego.
 

Społeczność

che rebel