Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Będzie jednolity podatek?

Henryk_Kowalczyk.jpg

Rząd Prawa i Sprawiedliwości pracuje nad tzw. jednolitym podatkiem. Miałby on zastąpić wszystkie istniejące obecnie daniny publiczne, obciążające bezpośrednio wynagrodzenia (podatek PIT, składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne). Według założeń, przedstawianych przez kierującego pracami ministra Henryka Kowalczyka (na zdjęciu), celem rządu jest obniżenie obciążeń fiskalnych osób gorzej zarabiających oraz likwidacja nieuzasadnionego uprzywilejowania najbogatszych. Biorąc pod uwagę aktualny stan prawny biedni oddają państwu większy odsetek swoich dochodów niż bogaci. Tym bardziej, że znaczna część burżujów korzysta z podatku liniowego dla przedsiębiorców, wynoszącego 19% (nawet jeśli osiągają oni dochody uzasadniające opodatkowanie 32 % podatkiem PIT). Bogacze faworyzowani są także przez ZUS, jako że powyżej pewnego progu składki na ubezpieczenia społeczne nie rosną.
 
Teraz rząd zamierza zmienić tą niesprawiedliwą sytuację. Podatek PIT oraz składki zostaną zunifikowane w jednym podatku. Jego najniższa stawka wyniesie ok. 19,5 % (obecnie jest to 18 %, ale samego tylko podatku PIT), zaś najwyższa ok. 40 %. Wszystkich stawek ma być od 4 do 5. Liniowy podatek 19% dla burżujów zostanie zlikwidowany.
 
Minister Kowalczyk odniósł się także do słów Jarosława Kaczyńskiego, który wspomniał ostatnio o planach zastąpienia podatku CIT podatkiem obrotowym. W opinii Kowalczyka mogłoby to być dobre rozwiązanie problemu unikania opodatkowania przez zagraniczne firmy, jak również kwestionowania legalności podatku od handlu. Od stycznia 2017 r. w taki sposób będzie opodatkowany przemysł stoczniowy, co może dostarczyć informacji, jak to rozwiązanie działa w praktyce.
 
Minister stwierdził, że jeśli efekty będą zachęcające, podatek obrotowy można wprowadzić już od 2018 r.

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna