Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 22 gości.

Konferencja "Dekomunizacja nie przejdzie" w 99. rocznicę Rewolucji Październikowej

20161105.png

W sobotę 5 listopada w siedzibie Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych odbyła się konferencja "Dekomunizacja nie przejdzie", zorganizowana przez redakcję "Brzasku". Wydarzenie rozpoczęło się od referatu przedstawiciela Społecznego Komitet Obrony Ulicy Związku Walki Młodych.
Koszty zmiany tej nazwy oceniono na 500 000 - 1 000 000 złotych. . Komitet domaga się  uznania wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego wg. którego zmiana nazwy ulicy nie jest możliwa bez woli mieszkańców. Swoje przemówienia mieli także obrońcy nazwy ulicy Dąbrowszczaków, działacze Komunistycznej Partii Polski i Stowarzyszenia "Nasz Ursynów".
 
Przy okazji podjęcia kwestii dekomunizacji zwrócono uwagę także na narastającą falę agresji ze strony środowisk skrajnie prawicowych wymierzonych przeciwko pokojowej działalności ideowej lewicy. Należy wspomnieć tutaj ataki w Łodzi w dniu 18 czerwca, w Bydgoszczy 22 lipca, czy też w Warszawie 22 października.
 
W ramach panelu dotyczącego problemu fałszowania historii przez IPN przemawiał były żołnierz Armii Ludowej płk. Józef Karbownik, który wspominał o skutecznej obronie tablicy poświęconej lewicowemu batalionowi "Czwartaków" na warszawskiej Woli i o międzynarodowym porozumieniu polsko-rosyjskim zakazującym burzenia pomników.
Na konferencję przybył także reprezentant Komunistycznej Partii Grecji (KKE), Nikos Soratakis.
Jak stwierdził Soratakis w swoim wystąpieniu, KKE docenia walkę Komunistycznej Partii Polski przeciwko antykomunizmowi która prowadzona jest w niezwykle trudnych warunkach ofensywy klasy rządzącej.
Ofensywa, której ofiarą padają ulice Belojannisa i Gwardii Ludowej w Zabrzu, ulica Okrzei w Krastymstawie. Okrzeja - bojownik PPS z czasów rewolucji 1905 roku "dekomunizowany" jest jako rzekome "narzędzie propagandy PRLu". Natomiast w dolnośląskiej Bogatyni, wbrew IPNowi (!), za sprawą nienaukowego zespołu składającego się z burmistrza i jego podwładnych, smoje ulice mają stracić Waryński i Okrzeja. W Łódzkim Wieruszowie z nazw tablic mają zniknąć Okrzeja, Waryński i Jarosław Dąbrowski, jako "niegodni bolszewicy" - to tylko niektóre z absurdów dekomunizacji.
 
Samorządowcy ze Szczecinka wstydzą się postaci kpt. Władysława Cieślaka, polskiego żołnierza który w 1945 roku wbił pierwszy słup graniczny na Odrze. Reasumując - dekomunizacja jest policzkiem wobec walczących o wolną Polskę. Hołd bohaterów został zastąpiony przez kult zwyrodniałych band. Tym zakusom reakcyjno-populistycznego rządu i skrajne prawicy należy stanowczo stawiać czoło.
Ostatnia część konferencji - trzeci panel - dotyczył organizacji sprzeciwu wobec dekomunizacji.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Ochotnik