Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 29 gości.

Głos Robotniczy: "Pierwsza wigilia"

wigilia.jpg

 
„PIERWSZA WIGILIA”

 
O  tym pisał łódzki „GŁOS ROBOTNICZY” - PISMO POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ
 
w poniedziałek, 24 grudnia 1945 roku.
 
 
 
 
 
Dokładnie 71 lat temu – w poniedziałek, 24 grudnia 1945 roku na pierwszej stronie łódzkiego „Głosu Robotniczego” - pisma Polskiej Partii Robotniczej zamieszczony został dość obszerny odredakcyjny, okolicznościowy tekst wymownie zatytułowany :
 
PIERWSZA WIGILIA
 
Oto jego nad wyraz interesująca z dzisiejszego punktu widzenia i nadal skłaniająca do bardzo głębokiej, koniecznej  refleksji nad naszą, dramatyczną, polską historią treść :
 
„Pisał poeta w straszną wigilię 1939 roku :
 
O, Matko, odłóż dzień Narodzenia
 
Na inny czas.
 
Niechaj nie widzą oczy Stworzenia,
 
Jak gnębią nas.
 
Po sześciu latach straszliwej niewoli, po sześciu latach walki ludu polskiego, po sześciu latach walki całego narodu polskiego, obchodzimy dziś po raz pierwszy nasze tradycyjne święta w Wolnej, Niepodległej, Demokratycznej, Ludowej Polsce.
 
Wokół jeszcze ruiny i zgliszcza, wokół krzyże milionów mogił naszych braci i sióstr, którzy nie dożyli dzisiejszej radosnej chwili, którzy zginęli z rąk najeźdźców niemieckich.
 
Skromnie, bardzo skromnie zastawione będą jeszcze w tym roku stoły wigilijne.
 
Skromne, skromniejsze niż pragnęlibyśmy będą upominki, jakie położymy pod drzewkiem wigilijnym dla naszych najbliższych.
 
I siedząc przy wieczerzy każdy z nas będzie miał w pamięci tych, których miejsca za stołem zostały puste, tych, którzy padli w nierównym boju we wrześniu 1939 r., broniąc rubieży Rzeczypospolitej na Helu, na Westerplatte, pod murami bohaterskiej Warszawy, pod Kutnem...
 
Będziemy mieli w pamięci tych bohaterskich żołnierzy Gwardii Ludowej, którzy pierwsi podnieśli do góry sztandar zbrojnej walki z okupantem, których bezimienną ofiarę krwi i życia ukryła na zawsze ziemia ojczysta.
 
Będziemy wspominali o tych bohaterskich żołnierzach Armii Ludowej, Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej, którzy złożyli swoje życie w walce z okupantem.
 
Będziemy wspominać o tych żołnierzach polskich, którzy, walcząc ramię w ramię z żołnierzem radzieckim, wspólną z nim ofiarą krwi i życia przyczynili się do wyzwolenia Polski.
 
Będziemy wspominać o tych żołnierzach polskich, którzy szli do Polski przez manowce pustyń afrykańskich, przez skały Narwiku, przez winnice włoskie.
 
Wspomnienie wskrzesi nam tych, których pochłonęły diabelskie piece Majdanka, Oświęcimia, Buchenwaldu, Treblinki, tych, którzy zginęli w mordowniach niemieckiego gestapo, na Pawiaku, w Radogoszczu, na Sterlinga, na katorżnych robotach w Reichu.
 
Ale w smutek wspomnień wbije się strumień dumy i radości.
 
Dumy, że wbrew wszystkim złym mocom najeźdźcy potrafiliśmy spełnić testament tych, którzy padli w walce o Wolną i Niepodległą, żeśmy Polskę wysiłkiem narodu wskrzesili.
 
Radości, bośmy już włożyli swoje pierwsze cegiełki w dzieło odbudowy i odrodzenia kraju.
 
Bo snują się już dymy nad Łodzią, nad Zagłębiem, nad Śląskiem, bo skrzypią już żurawie dźwigów w portach polskich : Szczecinie, Gdyni, Gdańsku, Kołobrzegu, bo chłop polski przeorał lemieszem pługa prastare dziedziny piastowskie nad Nisą i Odrą.
 
Bo dziecko polskie chodzi znów do polskiej szkoły.
 
Bo uczony polski mógł znowu zasiąść do badań, które bogacą wiedzę naszą i świata.
 
* * *
 
Droga do odrodzonej, wolnej Polski nie była wcale łatwa.
 
Jeszcze długo po klęsce wrześniowej trwała dezorientacja i rozbicie społeczeństwa.
 
Hasła i polityka obozu reakcji polskiej skazywały naród na bezwład, na zgubę.
 
Ale zbyt głęboko żyje w narodzie naszym miłość kraju ojczystego i wolności, aby mógł on nie nie powstać przeciwko tej zgubnej, samobójczej polityce, nie stanąć do czynnej walki z najeźdźcą.
 
Ta wewnętrzna potrzeba narodu walki z najeźdźcą o wolność i niepodległość kraju była przyczyną, dlaczego w najcięższym dla narodu okresie powstała do życia w styczniu 1942 r. z już poprzednio istniejących organizacji niepodległościowych Polska Partia Robotnicza – Partia walki Narodu Polskiego o Wolność i Niepodległość.
 
Mówił tow. Wiesław na Pierwszym Zjeździe PPR : „Zajęliśmy jako partia, miejsce puste, którego nikt przed nami nie zajął i zająć nie chciał. Zajęliśmy bowiem miejsce organizatorów i realizatorów czynnej, zbrojnej walki narodu polskiego przeciwko niemieckim okupantom, przeciwko wszystkim, popełnionym przez nich zbrodniom. Nie było przed nami partii, która by w tym okresie podniosła ten sztandar i rozwinęła go przed narodem polskim”.
 
Naród polski wybrał tę drogę, którą wskazywała nasza Partia.
 
Bo była to droga czynnej, zbrojnej walki z najeźdźcą, bo była to droga jednoczenia dla tej walki klasy robotniczej, chłopstwa, inteligencji pracującej, całego narodu.
 
Bo była to droga wykuwania siły naszego narodu, bo była to droga wzmagania siły naszego narodu przez sojusz z bratnimi narodami Związku Radzieckiego i innych narodów słowiańskich, bo była to jedyna droga do zwycięstwa słusznej sprawy naszego narodu, słusznej sprawy wszystkich miłujących wolność narodów nad złymi mocami hitleryzmu i faszyzmu.
 
* * *
 
Skromny i ubogi jest stół wigilijny, przy którym zasiądą dziś robotnik, chłop, pracownik umysłowy.
 
Tak ubogi, jak uboga jest jeszcze dzisiaj nasza Polska.
 
A jednak w duszy każdego chłopa, robotnika, inteligenta żyje głęboka, nieomylna wiara, że jutro będzie lepsze.
 
To przekonanie, ta wiara rodzi się stąd, że Odrodzona Polska niepodobna jest do tej sprzed września 1939 roku.
 
Dziś już nie garstka obszarników, magnatów przemysłu i banków, klika dygnitarzy decyduje o losach kraju.
 
Dziś o Jutrze Polski decyduje sam lud : robotnik, chłop, człowiek pracy umysłowej.
 
Dziś nadzieją, usprawiedliwioną nadzieją na lepsze jutro, żyje niegdyś bezrolny bandos i małorolny chłop, bo cała ziemia polska przeszła wreszcie w ręce swych prawowitych gospodarzy.
 
Dziś nadzieją, uprawnioną nadzieją, żyje robotnik, bo stał się on współgospodarzem fabryk, kopalń i hut, bo wie, że od jego wysiłku zależy ukształtowanie się przyszłości klasy robotniczej i całego narodu.
 
Dziś nadzieją, słuszną nadzieją, żyje każdy uczony, inżynier, lekarz, agronom, bo jeszcze nigdy przed nikim z nich nie stało takie bezkresne i żyzne pole do pracy dla narodu, jak obecnie.
 
* * *
 
Uboga i skromna jest nasza pierwsza wigilia w Odrodzonej, Ludowej Polsce.
 
A jednak radość przeważy smutek po stratach, cierpieniach i wyrzeczeniach.
 
Bo jest przed nami jasna droga w przyszłość.
 
Bo każdy z nas ma przed oczyma wizję tej Polski, która będzie za lat kilka Polską dostatku i zamożności dla wszystkich ludzi pracy, dla robotników, chłopów, ludzi pracy umysłowej.
 
Bo widzimy już w myślach naszych Polskę lepszą, Polskę ludu, Polskę sprawiedliwości społecznej.
 
Mamy przed oczyma tę Polskę jutra, którą my sami „do pracy nawykłą ręką” odbudowywać będziemy
 
„Z pustynnych zgliszcz, z bezludnych ruin -
 
Polskę – swobodną, silną, piękną. - „
 
 
 
 
 
POWYŻSZY MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY NADESŁAŁ :
 
TOW. RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP).
 
 
 
 
 
 
  

Społeczność

rot front