Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 3 gości.

Czerwona Hajnówka przeciwko gloryfikowaniu zbrodniarza "Burego". Partia Razem tchórzliwie chowa głowę w piasek.

hajnowka2.png

Hajnówka to  położone w pobliżu Puszczy Białowieskiej, wielokulturowe miasto zamieszkałe przez przeszło 26% mniejszość białoruską. Stanowiła największy ośrodek przemysłu drzewnego II RP i przez swój robotniczy charakter od tego czasu stanowi tradycyjny czerwony punkt na mapie Polski. Wkrótce po zakończeniu II wojny światowej jej okolice stały się areną odrażających zbrodni i czystek etnicznych dokonanych przez reakcyjne podziemie. Wskutek nasilającej się za sprawą całej polskiej prawicy propagandy, podlascy neofaszyści rok temu zorganizowali tzw. "Marsz poparcia Żołnierzy Wyklętych". Mimo kontrdemonstracji lewicy, w tym roku zdecydowali się na powtórkę.
 
W ostatnią niedzielę 26 lutego pomiędzy godziną 17 a 18.30 w Hajnówce odbyła się pikieta przeciwko marszowi skrajnej prawicy gloryfikującym reakcyjnego zbrodniarza Romualda Rajsa "Burego", dowódcę Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, odpowiedzialnego za przeprowadzone w styczniu 1946 roku mordy na ludności cywilnej takie jak zbrodnia w Zaleszanach (30 ofiar) czy też mord w Puchałach Starych (16 ofiar).
 
 
Wskutek pikiety policja zmieniła trasę przemarszu narodowców, również jednak niestety dzięki akcji policji doszło do połączenia zgromadzenia antyfaszystów ze zgromadzeniem Obywateli RP i spisania uczestników lewicowego wiecu.

Jako że pikietę przejęli drobnomieszczańsko-liberalni Obywatele RP, kierowani przez obecnego na miejscu  Pawła Kasprzaka, weterana Pomarańczowej Alternatywy i blokad miesięcznic smoleńsich, bojowy charakter zgromadzenia został rozmyty za sprawą drobnomieszczańskich liberałów, upierających się za "godnościowym", "milczącym" charakterem protestu, ku oburzeniu wielu działaczy lewicy. Protest zakończył się w momencie kiedy stało się jasne że do konfrontacji nie dojdzie.

Zarówno akcja faszystów, jak i pikieta zgromadziły około 100-120 osób każda. W pikiecie przeciwko marszowi skrajnej prawicy wzięlo udział także wielu mieszkańców Hajnówki, pamiętających zbrodnie bandyty "Burego" i życzliwie, jak na tradycyjnie "Czerwoną Hajnówkę" przystało, odnoszących się do działaczy lewicy.  Pokazuje to, że prowadzona wspólnymi siłami PO i PiS rehabilitacja rodzimego chowu faszystowskich zbrodniarzy takich jak "Ogień", "Łupaszka" czy "Bury" spotyka się ze społecznym oporem. Jednak nie wszystkie organizacje lewicy zachowały się jak należy.
 
Partia Razem ochoczo i aktywnie buduję swoją politykę poprzez udział w demonstracjach i pikietach, kiedy nie są one wymierzone w antykomunistyczną prawicę,  walcząc o prawa rzekomo pracujących na polskich budowach robotników z Korei Północnej i mobilizując swoich działaczy celem uczczenia pamięci ofiar Grudnia '70..
 
 W momencie, kiedy realna walka z propagowaniem faszyzmu jest potrzebna i konieczna, Razem odrzuca ją, poprzestając tylko na oświadczeniach, chowa głowę w piasek i odcina się od protestu twierdząc, że Konfrontacja na grobach pomordowanych nikomu nie przyniesie chwały. 

W pikiecie uczestniczyli działacze Obywateli RP, przedstawiciele podlaskich środowisk anarchistycznych, Pracowniczej Demokracji, Komunistycznej Partii Polski a także liczna społeczność lokalna.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

jednolity front