Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 23 gości.

Izrael: Etiopkom bez ich zgody podawano środki antykoncepcyjne

Izrael.png

Władze Izraela przyznały, że jeszcze pięć lat temu żydowskim emigrantkom z Etiopii podawano na granicy Depo Proverę, lek antykoncepcyjny o długotrwałym działaniu – donosi portal Strajk.eu. Celem było oczywiście ograniczenie dzietności zamieszkałej w Izraelu społeczności Felaszów, czyli wyznawców judaizmu wywodzących się z Etiopii. Kobiety nie wyrażały zgody na przyjmowanie środków antykoncepcyjnych i początkowo nawet nie widziały, iż dostają właśnie je. Były bowiem informowane, że jest to szczepionka, którą należy przyjmować co 90 dni. Te, które nie chciały się „zaszczepić”, były do tego zmuszane.
 
Nie wiadomo, jak długo trwał ten proceder, ale prawdopodobnie od dawna, ponieważ w ciągu ostatniej dekady dzietność wśród etiopskiej społeczności Izraela spadła o połowę. Prawdopodobnie jedną z przyczyn tego stanu rzecz było właśnie przymusowe stosowanie Depo Provery. Izraelskie organizacje broniące praw człowieka domagają się wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
 
Felasze przybywają do Izraela od lat 80. XX wieku. Choć uważają się za takich samych Żydów jak wszyscy inni, skarżą się na stosowaną wobec nich dyskryminację i rasizm. Ich zarobki są o około 35 proc. niższe od średniej krajowej. Przedstawiciele tej mniejszości napotykają też trudności z dostępem do edukacji; szkołę średnią kończy zaledwie połowa młodych Felaszów, podczas gdy u reszty społeczeństwa odsetek ten wynosi 63 proc. A teraz okazuje się, że jeszcze ograniczano im dzietność. Prawdopodobną przyczyną tego ostatniego procederu nie były jednak kwestie demograficzne i gospodarcze, lecz czysto rasistowskie.

Społeczność

Lenin 005