Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

146. rocznica Komuny Paryskiej

Komuna Paryska - radzeicki plakat.jpg

W ZWIĄZKU ZE 146. ROCZNICĄ KOMUNY PARYSKIEJ


(18 MARCA 1871 R. - 18 MARCA 2017 R.)


****************************** 
 
 
W. Poniecki, Rocznica Komuny Paryskiej,
 

„Wolnomyśliciel Polski”. Dwutygodnik, ROK 4,
 

Warszawa – 1931 – 15 MARCA, NUMER 9, s. 161 – 164.
 

 
 
„Upłynęło przeszło lat sześćdziesiąt.
Na wieść o wielkiej klęsce Francuzów pod Sedanem, oddaniu się Napoleona III do niewoli i marszu Prusaków na Paryż, stutysięczny wygłodzony tłum ludu pracującego zdecydował  o losach drugiego Cesarstwa, o losach swej ojczyzny.
 
 Dnia 4 września 1870 r. rewolucyjny Paryż proklamował trzecią republikę mieszczańską i pozwolił porsam paryskim ukonstytuować się jako „Rząd Obrony Narodowej”.
 
Członkowie nowego rządu nie wierzyli w możliwość obrony stolicy i nie mieli nic przeciw poddaniu się, lecz klasa robotnicza chciała za jaką bądź cenę walczyć do ostateczności z najeźdźcą.
 
Wojska nie było, utworzono więc gwardję narodową, do której powołano pod broń trzysta tysięcy ludu paryskiego, przeważnie robotników, drobnych rzemieślników i młodzieży.
 
Ale republika burżuazyjna chciała przedewszystkiem załatwić się ze zwycięskimi Niemcami ugodą.
 
Jej nie szło o obronę kraju, lecz o obronę zdobytej władzy; jej nie szło o wyzwolenie Francji od najścia wojsk obcych, lecz o ujarzmienie ludu zrewolucjonizowanego wypadkami klęski wojennej.
 
W tym samym bowiem czasie, w którym na murach Paryża „rząd obrony narodowej” rozlepiał gwałtowną proklamację, zapewniającą, że Prusakom nie ustąpi „ani piędzi ziemi, ani jednego kamienia z fortec” - autor tej proklamacji, Juljusz Favre, członek rządu, umawiał się z Bismarckiem w wersalu o zawarcie pokoju, o zapłacenie pięciomiljardowej kontrybucji w złocie i o wyrzeczenie się Alzacji i Lotaryngji.
 
Wreszcie 28 stycznia 1871 r. wygłodzony Paryż kapitulował.
 
Wtedy już przy pomocy Bismarcka przeprowadzone zostały wybory do Zgromadzenia Narodowego w celu zdecydowania sprawy wojny i pokoju.
 
Większość Zgromadzenia okazała się monarchiczną; chłopi bogaci i wielka burżuazja pragnęła za wszelką cenę pokoju; patrjoci oraz republikanie w Paryżu stanęli do obrony stolicy.
Nienawiść do ludu Paryża panowała wszechwładnie w Zgromadzeniu Narodowem.
 
Postanowiono sprowokować lud, zmusić go do buntu, by później go zdławić.
 
To też Zgromadzenie Narodowe, po zawarciu pokoju z Niemcami, wypowiedziało wojnę Paryżowi.
Próba chybiła.
 
Paryż stanął pod bronią, jak jeden mąż, i rozpoczęła się walka pomiędzy ludem Paryża a rządem burżuazyjnym, zasiadającym w Wersalu.
 
 
Paryżanie tym razem byli silniejsi niż przypuszczano i dla tego zwyciężyli.
 
Komitet Centralny gwardji narodowej objął władzę w stolicy i w pamiętnym dniu 18 marca 1871 r. wydał manifest, w którym powiedział :
 
„Proletarjusze Paryża, wobec klęski i zdrady klas pracujących, zrozumieli, że wybiła godzina, gdy oni muszą ratować położenie przez ujęcie kierownictwa spraw publicznych w swe własne ręce...Zrozumieli oni, że mają najwyższy obowiązek i bezwzględne prawo stać się panami swych własnych losów i opanować władzę”.
 
Dnia 19 marca proletarjat Paryża był panem, władcą i sędzią, a czerwony sztandar pracy powiewał już z wieży ratusza.
 
Komuna utworzyła się z radnych miejskich, obranych w poszczególnych okręgach Paryża na podstawie powszechnego prawa głosowania.
 
Komuna Paryska ziściła nadzieje, jakie w niej lud Paryża pokładał.
 
Wywołała przewrót w poglądach wszystkich klas, wykazując jednym, że ich przewaga jest przejściowym faktem historycznym, innym zaś, że ich niewola i upośledzenie nie są zgoła czemś wiecznym.
 
Przystępując do przeprowadzenia reform społecznych, Komuna zadekretowała oddzielenie kościoła od państwa, zniesienie wszystkich wydatków państwowych na cele religijne i wywłaszczenie dóbr kościelnych na własność narodową.
 
Wszystkie szkoły zostały bezpłatnie otwarte dla ludu i usunięte spod wszelkiego wpływu państwa i kościoła.
 
W ten sposób nie tylko wykształcenie szkolne udostępniono dla szerokich mas, lecz i samą wiedzę wyzwolono z pęt, jakiemi ją krępowały przesądy klasowe i władza.
 
Oto tekst dekretu Komuny z dnia 3 kwietnia 1871 roku :
 
„Komuna Paryska, zważywszy, że pierwszą zasadą Republiki Francuskiej jest wolność; że wolność sumienia jest pierwszą z wolności; że budżet wyznań sprzeciwia się tej zasadzie, gdyż nakłada podatki na obywateli wbrew ich własnym wierzeniom; że w istocie kler był wspólnikiem zbrodni monarchji, wymierzonych przeciw wolności, postanawia :
 
Art. 1. – Kościół oddziela się od państwa.
 
Art. 2. – Budżet wyznań zostaje zniesiony.
 
Art. 3. – Dobra zwane dobrami „martwej ręki”, należące do kongregacyj religijnych, ruchomości oraz nieruchomości, są uznane za własność narodową.
 
Art. 4. - Natychmiast zostanie zarządzone zbadanie tych dóbr celem określenia ich charakteru i oddanie ich do rozporządzenia Narodu.
 
Pomimo braku wiedzy teoretycznej i spólnej organizacji, Komuna dokonała zadziwiających rzeczy na polu organizacji stosunków społecznych i ekonomicznych.
 
Natomiast zdolności Komuny były nieudolne tam, gdzie chodziło o wojnę i politykę.
 
Wprawdzie i w tej dziedzinie wydała wielu wybitnych i zasłużonych ludzi dla dobra sprawy, lecz działalność ich była stale paraliżowana przez marnych chłystków, karjerowiczów i krzykaczy, którzy trzymali się zdala od pracy organizacyjnej a chcieli się tylko wyróżniać przez pobrzękiwanie szablą i szumne krasomówstwo.
 
Wreszcie nieporozumienia i kłótnie między kierownikami osłabiały działalność Komuny i sprowadzały ją z właściwej drogi.
 
Prowincja jednak nie poszła za Paryżem, i to było najważniejszą przyczyną upadku Komuny, która istniała wszystkiego 72 dni.
 
Komuna została zwyciężona a raczej utopiona we krwi Paryża.
 
Ale zwycięstwo nie należało do jej wrogów !
 
Przedewszystkiem monarchiści musieli się zrzec marzenia zaprowadzenia monarchji we Francji.
 
 
A Komuna, umierając, była jeszcze w stanie umocnić republikę.
Ale daleko ważniejszą wygraną odniósł zwyciężony lud Paryża.
Przedewszystkiem sztandar komunardów nie pozostał godłem jednego miasta, jednej gminy.
 
Cały świat robotniczy i wolnomyślny witał w Komunie swoją sprawę.
 
We Francji Komuna zerwała więzy niewoli i nieświadomości politycznej, które proletarjat przykuwały do reakcji burżuazyjnej.
 
Co więcej : Komuna Paryska zdeptała tradycje szowinizmu, przesądów i ciemnoty; utorowała drogę wyzwoleńczą Myśli Wolnej, by ta mogła być zwiastunką lepszego jutra.
 
„Komuna – mówi K. Marx – była prawdziwą przedstawicielką wszystkich zdrowych żywiołów społeczeństwa francuskiego, a więc prawdziwym rządem narodowym, to zarazem jako rząd robotniczy, jako śmiała pionierka wyzwolenia pracy, była w całem znaczeniu tego wyrazu międzynarodową...Komuna dopuściła wszystkich cudzoziemców do zaszczytu walki i śmierci dla nieśmiertelnej sprawy...Komuna uczciła bohaterskich synów Polski, stawiając ich na czele obrony Paryża”...
 
Rewolucjoniści polscy dostarczyli walkom o wolność w Zachodniej Europie liczne rzesze wodzów i żołnierzy.
 
 
W historji Komuny Paryskiej zapisani są złotemi zgłoskami polscy emigranci z powstania styczniowego, zwłaszcza Jarosław Dąbrowski i Walery Wróblewski.
 
Armja wersalska wkroczyła do Paryża 21 maja 1871 r. po południu.
 
Przez trzy dni z rzędu mordowano nie żołnierzy Komuny, lecz bezbronnych mieszkańców.
 
Dziesiątkami leżały ciała rozstrzeliwanych starców, kobiet i dzieci.
Kobiety bez trwogi ponosiły śmierć na barykadach i na placach stracenia.
 
Ilu zamordowano?
 
Niektórzy historycy podają 40 – 50 tysięcy.
 
Faktem jest, że liczba zamordowanych i poległych w walce wynosiła 35 tysięcy ludzi !
 
„W dziejach XIX wieku – pisze S. Mendelson – Wersal góruje swem okrucieństwem i barbarzyństwem, oficerowie wersalscy swą dzikością, a rząd francuski i izba francuska swym cynizmem bezprawia.
 
Pod okiem rządu i izby działy się te sceny straszne; pod okiem rządu i izby dręczono więźniów i traktowano ludzi tak, jak nawet dzicy nie traktują zwierząt szkodliwych”.
 
Mury cmentarza Père Lachaise, które były świadkiem skartaczowania tysięcy komunardów, noszą dziś wieńce, które lud Paryża składa na grobach swych ojców – pionierów w walce o wolność.
 
A wieńce te splecione są nie tylko przez lud francuski, lecz również przez organizacje socjalistyczne całego świata.
 
Międzynarodowy Kongres robotniczy w 1889 r., w czasie powszechnej wystawy, w obliczu tryumfującego kapitalizmu, złożył historyczny wieniec na murze cmentarza Père Lachaise i zatknął tam sztandar wolności, który wypadł z rąk śmiertelnie ugodzonych bojowników.
 
I odtąd co roku zbliżenie się daty 18 – go marca wprawia świadomych robotników i wolnomyślicieli świata całego w nastrój uroczysty, przenosi ich myślą do tej walki bohaterskiej, która wieczną sławą okryła proletarjat Paryża.
 
W. Poniecki”.
 
 
 
POWYŻSZY MATERIAŁ PRZESŁAŁ :
 
RYSZARD RAUBA

Społeczność

Lenin 666