Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

81. rocznica masakry krakowskich robotników

Pomnik czynu zbrojnego proletariatu Krakowa

W ZWIĄZKU Z 81. ROCZNICĄ
DRAMATYCZNYCH, KRWAWYCH, STRAJKOWYCH
WYDARZEŃ KRAKOWSKICH 
POWSZECHNY STRAJK SOLIDARNOŚCIOWY
W KRAKOWIE 
(Z korespondencji uczestników walk)
Z broszury „Kraków – Częstochowa – Lwów”, 1936 r.
 
 
„Kraków, 24 marca 1936 r.
 
Kraków w żałobie. Jutro pogrzeb ofiar mordu policyjnego.
 
Wspominam teraz wypadki dzień po dniu.
 
Fala zaczęła wzbierać już od strajku u „Sucharda”. Strajk ten zakończył się zwycięsko dzięki temu, że w walce wytworzył się prawdziwy jednolity front, że rozwinęła się szeroka akcja solidarnościowa – dwa wiece solidarnościowe i demonstracja, która skupiła około 2 tys. uczestników.
 
 
Właśnie na tych wiecach odezwały się głosy żądające powszechnego strajku solidarnościowego.
 
 
Drugi więc uchwalił rezolucję wzywającą Radę Związków Zawodowych do natychmiastowego zwołania konferencji związków zawodowych w celu proklamowania strajku.
Sama ta uchwała zdecydowała o zwycięstwie u „Sucharda” i o zwycięskim zakończeniu zatargu na drugiej fabryce czekolady, Pischingera.
 
Zwycięskie zakończenie akcji u „Sucharda” i Pischingera podniosło nastroje mas robotniczych i wpływy lewicowych działaczy, którzy od dawna wskazywali drogę solidarnej akcji jednolitofrontowej jako jedyną drogę odparcia coraz bezczelniejszych ataków kapitału.
 
 
Z dnia na dzień rozszerza się fala strajków.
 
 
Wybucha strajk szewców, szereg strajków w drobnym przemyśle, rozpoczynają się demonstracje bezrobotnych.
 
 
Walkom tym towarzyszą masowe wiece i konferencje o bojowym przebiegu.
 
 
20 marca. Z rana delegacja bezrobotnych udaje się do Funduszu Pracy. Wraz z nią około 200 bezrobotnych wtargnęło do lokalu i zaczęło głośno domagać się butów, które też natychmiast wydano i rozdzielono.
 
 
O godz. 2 rozpoczął się strajk w salinach Wieliczki.
 
 
Ostatnio związek klasowy wyrósł ze 120 do 350 członków.
 
 
Na walne zebranie przyszło 500 osób.
 
 
Zarząd wybrano jednomyślnie.
 
Kilka dni później odbył się więc saliniarzy, na którym uchwalono strajk.
 
Po pierwszej szychcie praca zamarła.
 
Część pierwszej szychty była na dole, reszta wraz z drugą została na górze, gdyż nie pozwolono im zjechać.
 
Następnego dnia policja rozpędziła górę, a później starosta wraz z 80 policjantami zjechał na dół.
 
Przy pomocy terroru, a także podstępu wyciągnięto strajkujących na górę.
 
Mimo to strajk trwa w dalszym ciągu, choć bez okupacji.
 
Wielki więc był zwołany 20 w myśl uchwał konferencji związków zawodowych.
 
Obecnych było 2 tys. osób.
 
Przybyło powyżej 4 tys., ale policja nie dopuściła wszystkich i wielki tłum pozostał na zewnątrz.
Nastrój naładowany elektrycznością.
 
Szereg mówców postawiło mocno sprawę strajku powszechnego.
 
Jednomyślnie została przyjęta rezolucja wzywająca Radę do natychmiastowego zwołania konferencji w celu proklamowania strajku powszechnego pod następującymi hasłami :
 
solidarność z „Semperitem” i szewcami, w obronie robotników miejskich, o otwarcie robót publicznych, solidarność ze strajkiem robotników żydowskich dnia 17 bm. przeciw antysemityzmowi, faszyzmowi i wojnie – o chleb, ziemię, pracę, pokój i wolność.
 
Po wiecu uformowała się demonstracja.
 
Rozbita przez policję, powtórzyła się w innym miejscu, choć przy mniejszej liczbie uczestników.
 
21 marca. W nocy z 20 na 21 policja napada o godz. 3 nad ranem na okupujących „Semperit”.
 
Rozpoczyna się masakra.
Kobiety stawiają najsilniejszy opór.
 
Po wypędzeniu z fabryki, gromadzą się przed budą [tzn. przed fabryką – przyp. R. R.].
 
Niektóre wyrzucono z fabryki boso i prawie nago.
 
Policja rozgania i bije.
 
Trzy kobiety ranne.
 
Karków zelektryzowany.
 
Z rana delegacja bezrobotnych (która jeszcze nie wie o wypadkach nocnych) idzie do wojewody w sprawie robót publicznych.
 
Podczas gdy wojewoda przyjmuje delegację, policja rozgania w bestialski sposób zebraną przed województwem grupę około 400 bezrobotnych.
 
Wielu pokrwawionych.
 
W godzinach południowych – zebranie „Semperitu” i wiec.
 
Żądania, aby konferencja związków zawodowych jeszcze dziś ogłosiła na poniedziałek, 23 bm., strajk powszechny.
 
 
Przed konferencją wojewoda Świtalski wzywa przedstawicieli związków zawodowych, którym grozi najostrzejszymi represjami w razie strajku powszechnego, demonstracji i strajków okupacyjnych.
 
Wiadomość o tych groźbach wojewody wywołuje niesłychane wzburzenie i wściekłość robotników (…).
 
Konferencja uchwala zgłoszoną przez komunistów rezolucję z wezwaniem do strajku powszechnego pod hasłami
:
 
1.                przeciw mordowaniu robotników,
2.                solidarność z szewcami i „Semperitem”,
3.                w obronie robotników miejskich,
4.                o roboty publiczne,
5.                przeciw rządom morderców ludu i podżegaczy wojennych, przeciw pogromom żydowskim, o chleb, pracę, wolność i pokój.
 
Rezolucja kończy się hasłem : „Niech żyje antyfaszystowski rząd ludowy!”.
 
23 marca. Strajk rozszerza się od rana. Całe załogi fabryk udają się do innych fabryk, wzywając do porzucenia pracy.
 
Na czoło wysuwają się załogi Zieleniewskiego i „Sucharda” oraz budowlani, nie licząc strajkujących szewców i „Semperitu” oraz bezrobotnych (…).
 
O godzinie 11 zaczyna się więc na podwórzu Domu Kolejarzy.
 
12 tys. obecnych, 3 trybuny, entuzjazm niebywały.
 
Wielu mówców podnosi sprawę jednolitego frontu, co za każdym razem wywołuje burzę oklasków.
 
Po wiecu – demonstracja. Około 20 tys. ludzi.
 
W tym czasie na Podgórzu odbywa się wiec i demonstracja około 10 tys. ludzi, w Płaszowie – 5 tys.
 
Na Podgórzu policja szarżuje, dochodzi do ostrych starć.
 
Demonstracja jest bez sztandarów.
 
Śpiew i hasła : „Chleba, pracy, wolności i pokoju! Niech żyje jednolity front! Precz z wojną! Precz z mordercami ludu! Niech żyje Polska Republika Rad!”.
 
Demonstracja dochodzi przez Warszawską, plac Matejki do Basztowej, aby skierować się pod województwo.
 
Tutaj zagradza drogę policja.
Wściekła szarża nie rozbija pochodu.
Pada pierwsza salwa z karabinów.
 
Po krótkim zamieszaniu szeregi formują się na nowo.
 
Policja otwiera ogień z karabinu maszynowego, ustawionego w Barbakanie koło bramy Floriańskiej.
 
Pochód się rozprasza, ale wkrótce masy zbierają się na nowo i rozpoczynają się walki w wielu miejscach, które trwają od godziny 12 do 7 wieczorem.
 
Demonstranci wywracają wóz tramwajowy i autobus.
 
Szereg wozów uszkodzono, mnóstwo szyb w tramwajach wybito.
 
Około 12.30 tramwajarze zjeżdżają do remizy, tramwajarze przyłączają się wszyscy do strajku.
 
Sklepy pozamykane.
 
Na Plantach wyrastają barykady z kostki i ławek.
 
Latarnie porozbijane.
 
Kraków pod wrażeniem rozgrywających się walk.
 
Z ust do ust podawane są wiadomości o zabitych i rannych(...) [W trakcie walk w Krakowie poległo wówczas z rąk sanacyjnej policji ośmiu robotników. Natomiast kilkudziesięciu zostało bardzo poważnie rannych – przyp. R. R.].
 
Cała ludność Krakowa głośno wyraża swoje oburzenie przeciw policji i rządowi i swoje sympatie dla walczących robotników.
 
8.30         wieczorem. Zbiera się konferencja związków zawodowych. Delegaci – komuniści wypowiadają się za przedłużeniem strajku pod hasłami :
 
 aresztować wojewodę, starostę i komendę policji – morderców ludu, i zwrócić się do Komisji Centralnej Związków Zawodowych o proklamowanie strajku ogólnokrajowego.
 
Większość delegatów popiera te wnioski.
 
Ostatecznie uchwalono jednomyślnie :
 
w środę, 25 marca, w dniu pogrzebu, powtórny strajk powszechny.
 
Kraków zwraca się się wprost do Warszawy, Zagłębia i nafty [to jest do robotników Zagłębia naftowego – przyp. R. R.]  wzywając je do strajku solidarności w dniu pogrzebu.
 
Dziś, gdy to piszę – 24 marca – miasto jest w żałobie.
 
Dowiaduję się, że przyjechał Klott [ówczesny sanacyjny generalny inspektor pracy i opieki społecznej – przyp. R. R.] i dyrektor departamentu politycznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
 
„Semperit” otrzymuje podwyżkę 10 – 18 proc., umowę zbiorową i uznanie związku.
 
Klott oświadcza, że załatwi sprawę szewców i innych w myśl żądań robotników.
 
Wojewoda zgadza się na pogrzeb, wydaje rodzinom zwłoki ośmiu zabitych, zgadza się też – poniewczasie – na wycofanie policji.
 
Odbywa się wiec.
 
 Endecy podejmują próbę dywersji pogromowej pod hasłem :
 
wczoraj szyby leciały na Floriańskiej, niech dziś lecą na Kazimierzu.
 
Spotykają się z pogardą i solidarną odprawą robotników.
 
Dowiaduję się, że w czasie wczorajszej demonstracji Wieliczka (1000 ludzi) maszerowła do Krakowa, lecz została rozbita po drodze przez policję.
 
Jutro niewątpliwie cały lud krakowski rzuci w oczy rządowi morderców swoją wzgardę i nienawiść”.
 
 
W ZWIĄZKU  Z 81. ROCZNICĄ  WYJĄTKOWO BRUTALNEGO SPECYFIKOWANIA  PRZEZ SANACYJNĄ POLICJĘ  STRAJKU OKUPACYJNEGO W KRAKOWSKIM „SEMPERICIE” MY – CZŁONKOWIE WSPÓŁCZEŚNIE ISTNIEJĄCEJ KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI (KPP) SKŁADAMY UROCZYSTY HOŁD WSZYSTKIM POLEGŁYM WÓWCZAS WALCZĄCYM O LEPSZĄ, NIEKAPITALISTYCZNĄ POLSKĘ BOHATERSKIM ROBOTNIKOM – OFIAROM SANACYJNEGO TERRORU POLICYJNEGO I ANTYLUDZKIEGO SYSTEMU EKONOMICZNEGO !!!
KPP NIGDY O WAS TOWARZYSZE I TOWARZYSZKI NIE ZAPOMNI !!!
 
RYSZARD RAUBA – KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI (KPP). 

Społeczność

USRR