Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 99 gości.

Staszów: Nieugięte pielęgniarki okupują gabinet dyrektora szpitala

Strajk

Od początku tygodnia strajkujące pielęgniarki okupują gabinet dyrektora Szpitala Powiatowego w Staszowie – donosi portal Strajk.eu. Robią to rotacyjnie – okupacją zajmują się te, które akurat nie muszą być na oddziałach, po czym zmieniane są przez koleżanki kończące pracę; wszystko oczywiście po to, by pacjenci nie zostali bez opieki. Taka forma protestu jest sutkiem niechęci dyrekcji do rozmów z personelem i spełnienia jego oczekiwań płacowych.
 
Spór zbiorowy między dyrekcją staszowskiego szpitala a reprezentującym jego pracownice Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych trwa od 2015 roku. Początkowo postulatem strony pracowniczej (pielęgniarek, położnych oraz pracowników działu diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej) było podwyższenie pensji zasadniczej o 1500 zł. Kiedy pracownicy objęci zostali, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, dodatkiem płacowym, związkowcy wysunęli postulat, aby ów dodatek włączyć do podstawy wynagrodzenia, co zagwarantowałoby trwały wzrost wypłat. Dyrekcja nie udzieliła jednak zgody na takie rozwiązanie.
 
Właśnie ignorowanie postulatów pielęgniarek spowodowało postanowienie o okupacji dyrektorskiego gabinetu. A to nie koniec – jeśli nie dojdzie do rozmów i zawarcia kompromisu, strajk ma zostać zaostrzony. Na dziś pielęgniarki zapowiadają demonstrację przed budynkiem szpitala; być może uda się zainteresować protestem prezydenta Andrzeja Dudę, który ma odwiedzić Staszów. Jeżeli demonstracja nie skłoni dyrekcji do negocjacji, w poniedziałek pracownicy działu diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej wraz z pielęgniarkami z poradni specjalistycznych i diagnostycznych oraz na internie pod oddziałem kardiologicznym i geriatrycznym powstrzymają się od pracy.
 
Dyrektor Szpitala Powiatowego twierdzi, że obecnie trudno obiecywać podwyżki, skoro Ministerstwo Zdrowia szykuje reformę polegającą na wprowadzeniu sieci szpitali, która na pewno zmieni sytuację płacową personelu. Strajkujące uważają jednak, iż jest to kolejny argument używany przez dyrekcję do zwodzenia ich, tak, jak to się działo przez ostatnie dwa lata.

Społeczność

1917 rev