Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Die Linke przedstawiła swój program wyborczy

die Linke

27 września br. w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne. Ostatnimi czasy uwagę mediów przykuwała przede wszystkim sondażowa rywalizacja obecnie współrządzących CDU/CSU i SPD (chadecy od dłuższego czasu notują spadek poparcia, zaś socjaldemokraci znacząco „urośli” odkąd przywodcą partii został Martin Schulz. ). Tym razem zainteresowanie wzbudziła największa partia opozycyjna w Bundestagu – Die Linke – która zaprezentowała swój program wyborczy.

Bernd Riexinger, jeden z dwojga współprzewodniczących Die Linke (partneruje mu Katja Kipping), zapowiedział zdecydowane zerwanie z neoliberalną polityką ostatniego ćwierćwiecza. Lewica przewiduje m.in. zmniejszenie podatków dla osób o najniższych zarobkach i znaczący wzrost obciążeń dla najlepiej zarabiających. Osoby, których dochód roczny przekroczy 260 tys. euro, miałyby płacić podatek w wysokości 60 %, a zarabiający milion euro i więcej musieliby oddać 75 % przychodów (obecnie najwyższa stawka podatku wynosi 42 %). Die Linke zamierza ponadto zlikwidować zasiłek dla bezrobotnych w wysokości 409 euro miesięcznie i chce zastąpić go „świadczeniem podstawowym” (przypominającym tzw. dochód podstawowy) w wysokości 1050 euro.
 
W polityce zagranicznej Die Linke opowiada się za zastąpieniem NATO nowym sojuszem z udziałem Rosji.
 
 - „NATO było rezultatem zimnej wojny, konfliktu Wschodu z Zachodem. […] Wojna się skończyła, nie ma też konfliktu, dlatego nie istnieje żaden powód, dla którego należałoby zachować NATO” - powiedział Riexinger.
 
Ponadto Lewica opowiada się za wycofaniem niemieckich sił zbrojnych (Bundeswehra) ze wszystkich misji zagranicznych. Budżet na cele wojskowe powinien zaś zostać zredukowany o 10 mld euro czyli o 30 %.
 
Program musi zostać potwierdzony przez zjazd partii, który ma się odbyć w czerwcu.
 
W ostatnich wyborach Die Linke otrzymała 8,6% głosów, co oznaczało 64 miejsca w 598-osobowym Bundestagu. Aktualnie w sondażach partia notuje poparcie w granicach 7-9 %, podczas gdy SPD i CDU/CSU idą łeb w łeb na poziomie 32-33%.
 
Jak się wskazuje, szanse socjaldemokratów na tryumf jednak maleją, szczególnie po kiepskim dla nich rezultacie wyborów do landtagu Kraju Saary (głosowanie miało miejsce 26 marca br.; zwyciężyła CDU zyskując 5,5% głosów w stosunku do poprzednich wyborów; SPD straciła 1%, a Die Linke aż 3,2%). Ponadto kwestią niemniej istotną niż same wybory pozostaje utworzenie przyszłej koalicji rządowej (żadne z ugrupowań nie ma szans na samodzielne sprawowanie władzy). W grę wchodzi, w razie zwycięstwa socjaldemokratów, porozumienie SPD-Zieloni-Die Linke, ewentualnie SPD-Zieloni-FDP. Oba warianty rodzą wiele trudności. Z kolei wygrana CDU/CSU oznaczać może koalicję z FDP, lub (co bardziej prawdopodobne) ponownie z SPD. Takiego obrotu sprawy chciałoby, wg sondaży, 2/3 Niemców.

Społeczność

LENIN - rocznica