Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 7 gości.

Corbyn obiecuje Brytyjczykom 4 dodatkowe dni wolne od pracy

jeremy-corbyn_0.jpg

Jeremy Corbyn, lider brytyjskiej Partii Pracy zapowiedział dziś, że w przypadku gdy jego ugrupowanie zwycięży w zapowiedzianych przedterminowych wyborach parlamentarnych i stworzy rząd, mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa będą mogli cieszyć się czterema dodatkowymi dniami wolnymi. Dni te miałyby przypadać w święta patronów poszczególnych części Wielkiej Brytanii.
 
Zgodnie z zapowiedzią Brytyjczycy mieliby wolne 1 marca (dzień św. Dawida, patrona Walii), 17 marca (dzień św. Patryka, patrona Irlandii), 23 kwietnia (dzień św. Jerzego, patrona Anglii) i 30 listopada (dzień św. Andrzeja, patrona Szkocji).
 
- „Cztery narody, które wchodzą w skład naszego wspaniałego kraju, rzadko kiedy były tak podzielone przez szkodliwe rozwiązania tego rządu Partii Konserwatywnej. Tam, gdzie Theresa May chce dzielić, Partia Pracy połączy nasze narody” – oświadczył Corbyn.
 
Jak wskazują komentatorzy, termin ogłoszenia tych planów nie jest przypadkowy: w niedzielę mieszkańcy Wielkiej Brytanii obchodzą właśnie dzień św. Jerzego, który od 1348 roku jest uznawany za patrona Anglii.
 
Od początku, gdy tylko premier Theresa May zapowiedziała przeprowadzenie przyspieszonych wyborów parlamentarnych, Partia Pracy i jej lider skupili całą uwagę na kwestiach programowych, na punktowaniu konserwatystów i własnych propozycjach poprawy sytuacji Brytyjczyków. Torysi z kolei próbują kierować uwagę wyborców przede wszystkich na kwestie związane z Brexitem, wskazując, że potrzebne jest silne kierownictwo (konserwatystów) by bezpiecznie przeprowadzić Wielką Brytanię przez proces porzucenia Unii Europejskiej. I póki co sondaże są nieubłagane dla laburzystów, dając im ok. 25 % poparcia, zaś konserwatystom niemal 20 % więcej.
 
 
Trzeba jednak podkreślić, że Partii Pracy nie pomaga postawa jej prawicowej biurokracji i parlamentarzystów, którzy swoim najważniejszym celem uczynili pozbycie się Jeremy’ego Corbyna z funkcji przewodniczącego partii i by to osiągnąć gotowi są pogodzić się z miażdżącym zwycięstwem torysów. Kompletną aberracją jest postawa byłego premiera Tony’ego Blaira, który wezwał dzisiaj do głosowania na kandydatów mających „wolne od uprzedzeń" podejście do Brexitu, nawet jeśli oznacza to oddanie głosu na konserwatystę czy liberała a nie laburzystę. Warto zauważyć, że szeregowi członkowie Partii Pracy, którym zdarzyło się w mediach społecznościowych skrytykować postawę blairystowskiej prawicy własnego ugrupowania lub pochwalić Zielonych, byli za takie działania bezlitośnie usuwani z partii.

Społeczność

1917 rev