Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 14 gości.

Wojska Obrony Terytorialnej przysięgają na sztandar „Łupaszki”

Żołnierze Przeklęci

W minionych dniach w Białymstoku miało miejsce zaprzysiężenie pierwszych żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, które to oddziały tworzone są z inicjatywy ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Jak się okazało, wojskowi składali przysięgę na historyczny sztandar oddziału „Kmicica”, poprzednika Brygady „Łupaszki”.
 
Ppor. Antoni Burzyński pseud. „Kmicic” był dowódcą pierwszego oddziału partyzanckiego AK na Wileńszczyźnie, zginął z rąk radzieckich partyzantów, zaś jego oddział został rozbrojony. Na miejsce jego zgrupowania powstała 5 Wileńska Brygada AK, zwana też (nomen omen) Brygadą Śmierci, pod dowództwem mjr. Zygmunta Szendzielarza pseud. „Łupaszko”, znanego z licznych zbrodni na ludności cywilnej.
 
Ceremonię zaprzysiężenia skrytykowała Partia Razem. Jak powiedział członek jej zarządu Maciej Konieczny:
 
- „Łupaszka nie jest wzorem do naśladowania przez współczesną polską armię, ale jest symbolem hańby.”
 
- „Część z żołnierzy „Kmicica”, po rozbiciu jego oddziału, zasiliła Brygadę, która mordowała litewskich i białoruskich cywilów” - dodał Konieczny.
 
Polityk Razem przypomniał również, że 22 maja przypada rocznica zbrodni we wsi Potoka. Tego dnia w 1945 roku, 1 szwadron z 5 Brygady Wileńskiej AK, dowodzony przez Zygmunta Błażejewicza, podpalił wieś, w wyniku czego w pożarze zginęło troje dzieci. Kolejna ofiara tragedii (dorosła) zmarła po kilku dniach w skutek rozległych poparzeń.
 
- „Nie wolno nam o tym zapomnieć. Morderców dzieci nie wolno brać na sztandary, a nam nie wolno zapomnieć o tych zbrodniach. Przysięganie na sztandar oddziału powiązanego z „Łupaszką” to bardzo zły symbol” – mówił dalej Konieczny.
 
- „Nie zgadzamy się na wciskanie do polskiego wojska na siłę skrajnie prawicowej ideologii i bezmyślnego kultu „żołnierzy wyklętych”. Apelujemy do ministra Macierewicza: proszę przestać prowokować konflikty z mniejszościami etnicznymi” - dodał członek zarządu Partii Razem.
 
W czasie zaprzysiężenia w Białymstoku sam minister Antoni Macierewicz mówił do żołnierzy, że przysięgali na sztandar swoich przodków, którzy „złożyli najwyższą ofiarę, aby Polska była niepodległa”.
 
– „Ten sztandar przetrwał po to, abyście dziś mogli złożyć na nim przysięgę” – zaznaczył minister.
 
- „Chodzi o zakorzenienie, symboliczne zakorzenienie tych żołnierzy i tych wojsk w tradycji lokalnej, w tej tradycji „żołnierzy niezłomnych”, która dla polskiego patriotyzmu tak wiele znaczy, tak jest istotna” - powiedział później dziennikarzom Macierewicz.
 
Jak widać minister Macierewicz rozumie patriotyzm w specyficzny sposób, skoro bandyci i mordercy napadający na cywilów mają być jego wzorem. Czyżby tworzone właśnie oddziały WOT miały w przyszłości eliminować tych, którzy nie wpisują się w schemat „prawdziwego Polaka”, tak jak czynili ich hołubieni poprzednicy z band „Łupaszki”?
 
Jednocześnie minister Macierewicz nie ukrywa, że WOT powstaje w odpowiedzi na „rosnące zagrożenie ze strony Rosji”.
 
Zaciekawienie budzi również sens wypowiedzi Macieja Koniecznego o bezmyślnym kulcie „żołnierzy wyklętych”. Czy oznacza to, że Partia Razem poparła by taki kult, ale w bardziej „przemyślanej” formie? Więcej, czy jedynym problemem, jaki dostrzegają „razemowcy” na tle czczenia zbrodniarzy przeklętych jest fakt, że antagonizuje to mniejszości etniczne? Odmowa udziału działaczy białostockiego Razem w antyfaszystowskiej demonstracji w Hajnówce, o czym pisaliśmy, stawia pod znakiem zapytania szczerość sprzeciwu tej partii na zagrożenie ze strony skrajnej prawicy i jej ofensywy ideologicznej.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Obama rev