Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 9 gości.

73. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Powstanie Warszawskie

 
W ZWIĄZKU Z 73. ROCZNICĄ
 
WYBUCHU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
 
(1 SIERPNIA 1944 R. - 1 SIERPNIA 2017 R.)
 
„Warszawa”
 
„GŁOS ROBOTNICZY” - PISMO POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ,
 
 Rok I, ŁÓDŹ, ŚRODA 1 sierpnia 1945 r., Nr 43, s. 1.
 
 
 
„Dziś przypada rocznica powstania warszawskiego.
 
Rocznica chwały pełna, smutna rocznica.
 
Chwały pełna rocznica, bo w owe tragiczne dni sierpnia świat cały zdumiony został bezgranicznym męstwem i bohaterstwem ludności Warszawy, odwagą i dzielnością powstańców – żołnierzy A. K. i A. L., stawiających czoło stokrotnej przewadze niemieckiej.
 
Smutna rocznica, bo nigdy jeszcze nienawiść do okupantów niemieckich, patriotyzm i gotowość do ofiary krwi i życia wykazana przez mieszkańców Warszawy i żołnierzy – powstańców nie została w tak nikczemny sposób wyzyskana, jak w ów pamiętny pierwszy dzień sierpnia, dzień powstania.
 
Reakcyjny „rząd' londyński i jego agenci w kraju z Borem i Janickim na czele rozpętali w stolicy powstanie, mając tylko jeden cel na widoku – narzucenie narodowi dyktatury swojej kliki.
 
Tylko emigranci we własnym narodzie, tylko jednostki obce narodowi, nieczułe na losy swojego własnego narodu, wyzute ze wszelkich zasad moralnych, tylko awanturnicy bez czci i wiary mogli pchnąć ludność Warszawy do powstania, którego klęska była z góry przez nich samych przygotowana.
 
Dla Raczkiewiczów i Janickich, dla Sosnkowskich i Borów, Warszawa miała prawo do istnienia tylko jako ICH stolica, tylko jako siedziba ICH rządów.
 
Warszawa, która miała nie słuchać ich rozkazów, taka Warszawa została skazana przez nich na zagładę.
 
Wydaje się to prawie niewiarygodne, ale tak jest.
 
Sosnkowscy i Borowie wiedzieli, nie mogli nie wiedzieć, że wywołując powstanie bez porozumienia z sojusznikami, bez porozumienia z dowództwem Armii Czerwonej i Wojska Polskiego, skazują Warszawę na zniszczenie.
 
I oni wiedzieli.
 
Oni grali „va banque”, a stawką w tej grze było życie żołnierzy – powstańców, było życie bohaterskich mieszkańców Warszawy, była sama Warszawa – serce Polski.
 
Ale nikczemna gra obróciła się przeciwko samym graczom.
 
Tak, Warszawa leży w gruzach.
 
Pod jej ruinami na jej skwerach niezliczone są groby Polaków.
 
Ale nikczemnym planom emigranckiej kliki narzucenia swojej dyktatury narodowi nie sądzone było się ziścić.
 
Naród odwrócił się od Raczkiewiczów, Sosnkowskich i Borów, jak odwracają się od trędowatych.
 
Przecież na ich rękach jest krew bohaterskich dzieci Warszawy.
 
I tego im nigdy żaden Polak nie wybaczy.
 
Dla umysłu człowieka prostego niepojęte są drogi, które doprowadziły reakcję polską do takiego upadku nikczemności i podłości, jakim było wydanie wyroku na Warszawę.
 
Co kierowało czynami tej nikczemnej kliki?
 
Żądza władzy?
 
Nienawiść do robotników i chłopów?
 
Nienawiść do demokracji, do wszystkiego, co tchnie postępem?
 
Nienawiść do Związku Radzieckiego?
 
Wszystko to razem, niewątpliwie przede wszystkim nienawiść do własnego narodu, do własnego ludu za to, że ten naród, że ten lud miał już dosyć ich pańskich rządów.
 
Za to, że ten naród, ten lud sięgał po ich latyfundia obszarnicze, że zaprzeczył ich prawu do władania bogactwami kraju, kopalniami, fabrykami, hutami.
 
Nie ziściły się i nie ziszczą nikczemne plany reakcji.
 
Warszawa żyje nawet w ruinach.
 
Warszawa będzie żyć!
 
Dziś, gdy cały nasz naród składa hołd bezimiennym bohaterskim żołnierzom, powstańcom, tym z A.K. I tym z A. L., którzy padli śmiercią walecznych w walce z Niemcami, z myślą o Polsce, cały nasz naród przysięga : Warszawa będzie odbudowana!
 
Ta nasza wielka, kochana, bohaterska Warszawa”.
 
 
 
POWYŻSZY OKOLICZNOŚCIOWY MATERIAŁ HISTORYCZNY PRZESŁAŁ :
 
TOW. RYSZARD RAUBA (KOMUNISTYCZNA PARTIA POLSKI – KPP).
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  

Społeczność

Lenin 005