Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 6 gości.

Volkswagen zwalnia za próbę założenia związku zawodowego, „Solidarność” staje po stronie kapitalisty

IP_dosc represji.jpg

W poznańskim zakładzie Volkswagena, który w Poznaniu i Wrześni zatrudnia łącznie 9 tys. osób, pracownicy chcący założyć związek zawodowy zostali z tego powodu zwolnieni. Dotychczas w przedsiębiorstwie funkcjonowała tylko jedna organizacja – NSZZ „Solidarność”, jednak, jak powiedział Andrzej Sobok, jeden ze zwolnionych inicjatorów nowego związku, „S” zamiast pracowników reprezentuje interesy zarządu.
 
„Pracujemy na nocne zmiany, na dwie zmiany w soboty, musimy rezygnować ze spotkań z rodzinami i znajomymi. Pracujemy ciężej, dłużej i więcej” – napisał Sobok na portalu Facebook. Został zwolniony po zapowiedzi utworzenia nowego związku, który stanie po stronie pracowników, a nie kapitalisty, a razem z nim inni „prowodyrzy”.
 
Sytuacji nie dowierzają liberalne media i komentatorzy. Volkswagen, firma niemiecka, miał bowiem słynąć z wysokich standardów tzw. „dialogu społecznego”. Jak się okazuje, kapitalista nie zamierzał tolerować prawdziwie niezależnej organizacji związkowej, gdyż ta istniejąca niezależna była tylko z nazwy. Wbrew woli burżujów związek jednak i tak powstał – w poznańskim Volkswagenie powstała komisja Inicjatywy Pracowniczej. Od razu zapisało się do niej 700 osób.
 
- „Będziemy domagać się podwyżek, poprawy warunków pracy, a także przywrócenia zwolnionych kolegów” – zapowiedział przewodniczący nowego związku Przemysław Koterwa.
 
Przedstawiciele VW w oficjalnym komunikacie ogłosili, że przyczyną zwolnień było naruszenie dobrego imienia firmy poprzez publikacje w Internecie.
 
A co na to „Solidarność”? W obliczu powstałej sytuacji wcale nie zamierza bronić zwolnionych robotników.
 
- „Nikt się do nas nie zgłosił z prośbą o pomoc. Z własnej inicjatywy nie zamierzamy stawać w ich obronie. Przyjmujemy argumenty pracodawcy, że zwolnienie nie wynikało z chęci założenia związku.” – powiedział Piotr Olbryś, szef zakładowej „S”.
 
Powyższe mówi samo za siebie. Nie trzeba chyba nikomu przypominać, gdzie należy wysłać żółte związki…

Społeczność

Sierp i młot