Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 25 gości.

Niura N. Berg: W USA pokazano film o obozie młodych nazistów pod Kijowem

azow 6 1500145390.jpg

Amerykańska stacja telewizyjna NBC wyemitowała film, nakręcony w zmilitaryzownym obozie dziecięcym „Azowiec” na Ukrainie, niedaleko Kijowa.
Szczegóły geograficzne w tym przypadku mają znaczenie, bo nie chodzi tu o zachodnią Ukrainę, gdzie obozy podobnego rodzaju istnieją od wielu lat i od dawna nikogo nie dziwi rola Galicji w nazyfikacji dużego kraju europejskiego. Ale w obozie pod Kijowem trenowane są dzieci ze stolicy i okolic, które do niedawna nie miały pojęcia o istnieniu idei agresywnego nacjonalizmu ukraińskiego.
 
Dzieci są zaangażowane w szkolenie wojskowe, szkolenia sportowe i rekonstrukcje rzeczywistych walk. Zajmują się też innymi, z pozoru niewinnymi rzeczami, w tym zdobywaniem umiejętności przetrwania. Jednak po bliższym przyjrzeniu widać, że mamy tam do czynienia ze zmasowanym, agresywnym formatowaniem ideologicznym młodych patriotów. „Jakie jest nasze motto? Jesteśmy dziećmi Ukrainy! Niech Moskwa leży w ruinach, kichamy na to! Podbijemy cały świat! Śmierć, śmierć Moskalom!” - skandują w filmie dzieci w wieku 8-10 lat, a dla każdego widza staje się oczywistym, że ta gra wychowuje dzieci w ramach pełnego programu, jak mówią „do całkowitego zniszczenia na poważnie". Determinacja i nienawiść wyraźnie malują się na twarzach dzieci - na naszych oczach stają się wilkami gotowymi rozerwać gardło wroga. Ich pieśni brzmią groźnie i mają na celu stworzenie wśród nastolatków poczucia współuczestnictwa w wielkim celu - wojnie z Ruskimi.
 
NBC pokazuje wywiady z instruktorami obozu. Ci z wyraźną przyjemnością opowiadają o swojej misji, mówiąc, że dzieci nie wiedzą, czym jest wojna. Trzeba im powiedzieć, co to takiego, bo przed nami odzyskanie Krymu i zajęcie Kubania.
 

 
Batalion „Azow” do tego celu jest przygotowany chyba najlepiej ze wszystkich. Jeden z najbardziej odrażających oddziałów specjalnych Gwardii Narodowej Ukrainy, złożony w większości z sadystów i fanatyków, znany nie tylko na Ukrainie, ale także, szerokim w świecie. Nawet zachodni obrońcy prawa znani z ich anielskiej tolerancji dla łamania praw człowieka w ich ulubionej CE Europe (Europie Środkowo-Wschodniej - przyp. red.), w przypadku „Azowa” okresowo naruszają omertę i zmuszeni są  przynajmniej wyrażać obawy i zaniepokojenie - nie da się już ukryć przed ludzkością rozmiaru zbrodni Azowców. Porwania obywateli, tortury i morderstwa, samosądy, gwałty, w tym zbiorowe oraz na nieletnich, grabieże, ataki na ambasady, banki, urzędy administracji, branie zakładników. Ideologia jest otwarcie nazistowska. Swastykopodobny wolfsangel na proporcu „Azowa” nie przypadkiem odnosi się do estetyki nazistowskiej.
 

 
Dowództwo tej grupy przestępczej, wchodzącej w skład Gwardii Narodowej Ukrainy, sprawuje deputowany ludowy Andrej Bileckij [Андрей Билецкий], który niejednokrotnie wypowiadał się w tym duchu, że historyczną misją aryjskiego narodu ukraińskiego - „jest prowadzienie krucjaty białej rasy przeciwko podludziom zarządzanym przez Semitów”. 
Zastępca dowódcy „Azowa”, Ołeg Odnorożenko [Олег Однороженко] opowiada się za władzą białych ludzi w krajach z nie-białą ludnością, a jego wypowiedzi, przynajmniej teoretycznie, powinny były powalić z omdlenia dowolnego europejskiego demokratę, ale nie. Wszyscy żywi i przytomni dzięki udanej wybiórczej głuchocie i ślepocie.
 
Ciała żołnierzy „Azowa” są bogato ozdobione runami i swastykami. Bojownicy uwielbiają estetykę Trzeciej Rzeszy i wyznają najbardziej śmiałe prawicowo-radykalne idee na tyle otwarcie, że boleśnie kontrastują one z powtarzanymi na okrągło zapewnieniami ukraińskich władz o przywiązaniu do europejskich wartości, wśród których główną świętą krową jest tolerancja w najszerszej możliwej interpretacji.
 
Co jakiś czas, zachodnie media donoszą o swoich odkryciach: mówią jakże to, przecież tam są faszyści, naziści i fanatycy - i …milkną. Odgrywając pokornego wasala ukraińska władza, z żartobliwym grymasem, demonstracyjnie kuli się przed suwerenami, gdy ci wysyłają nawet nieśmiałe wezwania by nałożyć uzdę nazistom.  W 2015 roku Izba Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych uchwaliła poprawkę zakazującą wykorzystywania funduszy Departamentu Obrony do szkolenia, dostaw uzbrojenia lub innego wsparcia dla batalionu „Azow”. Jednak wkrótce pod naciskiem Pentagonu poprawka została wycofana...
 

 
I oto ci ludzie wzięli się za wychowanie młodego pokolenia Ukraińców, oczywiście, nie w podziemiu, nie w tajemnicy, nie w sekretnych schronach a całkiem oficjalnie, w obozach dla dzieci, ze wszystkimi odpowiednimi uprawnieniami. Właściwie, obozy pod auspicjami „Azowa” istnieją od 2015 roku, a im podobne - od samego początku ukraińskiej niezależności, zaś okresowo zachodnie media informują swoich czytelników o tym, czym zajmują się przebywające na nich dzieci.
 
Oni sami nie ukrywają swoich osiągnięć, szczodrze dzieląc się reportażami w sieciach społecznościowych. Chętni mogą również zapoznać się z opiniami rodziców. Wszyscy są zachwyceni. Oto niektóre typowe: „Chcę podziękować za wspaniały i niezapomniany wypoczynek syna. Cieszy się z czasu spędzonego w obozie. Wasi wychowawcy są w pierwszej kolejności przyjaciółmi. Chcieliśmy zostać na kolejny tydzień, ale mamy plan letni rozpisany co do dnia. Polecam wszystkim odwiedzenie tego obozu, wierzcie mi, że nie pożałujecie". Albo to: „Chcę przekazać słowa podziękowania dla wszystkich pracowników: Dziękuję bardzo !!!! Ja jeszcze nie widziała, co by moja córa była tak szczęśliwa))))”.
 

 
I tu: „Wrażenia tylko najlepsze. Prawidłowo zorganizowany pobyt dzieci w obozie daje wynik w ciągu tygodnia. W dobrym humorze, z nowymi doświadczeniami, zahartowaną fizycznie i patriotycznie, taką córkę spotkałam. Ten obóz jest początkiem wielkiej pracy edukacyjnej, patriotycznej. Mam nadzieję, że w przyszłości „Azowiec” będzie stale kształcić młodych patriotów. Dziękuję! Sława Ukrainie!”
 
W ostatnim komentarzu są ważne słowa o rezultacie osiągniętym już w ciągu tygodnia. Psychika dziecka jest podatna i wrażliwa. Rzeczywiście, wystarczy zmasowany atak na nią przez kilka dni, w społeczności zmotywowanych rówieśników i dominujących dorosłych, by radykalnie przeformatować system wartości, zainteresowań i aspiracji. Wszystko w takich obozach przyczynia się do osiągnięcia tego rezultatu - psychodeliczne intonowanie agresywnych piosenek motywujących, zwłaszcza hymnu i powstańczej liryki, skandowanie sloganów, przyjazne podskakiwanie w miejscu, rytmiczne uderzenia w bębny, wspólne kołysanie przy ognisku. Wszystko to znacznie zmniejsza krytycyzm własnego umysłu, który oddaje się, że tak powiem, w outsourcing i pozwala, z ominięciem mechanizmów ochronnych, wszczepić każdą ideologię, absolutnie każdą.
 

 
Wychowanie w obozach szumnie mieni się dziedzictwem dobrych tradycji ukraińskich kozaków i bojowników o niepodległość z nowego ukraińskiego panteonu, ale w rzeczywistości jest nieskrywanym przygotowaniem młodego pokolenia do wojny z Rosją.
 
Jednakowoż, byłoby pół biedy z istnieniem takich obozów, w końcu mogą przerobić ograniczoną liczbę młodych patriotów. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż całe, absolutnie całe wychowanie dzieci we współczesnej Ukrainie bazuje na tych samych ideach. Są konsekwentnie prezentowane młodemu pokoleniu jako coś, co nie ma alternatywy. Wymóg masowego noszenia haftowanych koszul w czasach niekończących się uroczystości, irytujące wpychanie zacofanej wiejskiej estetyki z nazistowskim zapaszkiem, imprezy szkolne, gdzie pięciominutowe seanse wspólnej nienawiści wplecione są w tkankę jakiegokolwiek działania,  podręczniki z totalnie przepisaną historią - to nic lepszego niż obozy „Azowa". Duszone mięso, zdaniem smakoszy, jest o wiele smaczniejsze od szybko pieczonego na ogniu.
 

 
... Rząd ukraiński demonstracyjnie i cynicznie machnął ręką na staruszków, osoby w podeszłym wieku, a nawet na ludzi w średnim wieku. Ich potrzeby są całkowicie zaniedbywane. Reformy systemu opieki zdrowotnej i systemu emerytalnego są całkowicie ludożercze i wyraźnie wskazują ludziom Ukrainy, gdzie i w jakim tempie, mają zmierzać.  
 
Inna sprawa - dzieci. Nie to, żeby państwo szczególnie martwiło się ich zdrowiem, tego akurat nie ma w polu widzenia. Interesuje się jedynie przekształceniem w zombie tych ocalałych. Nafaszerowane rusofobiczną, nazistowską ideologią, gotowe zabijać nie tylko obywateli sąsiedniego kraju, ale i własnych rodaków nie przesiąkniętych jak należy ideami świetności dawnej rasy aryjskiej, która wykopała Morze Czarne, one powinny stać się podstawą ukraińskiej Rzeszy.
 
W dziecięcych obozach wykuwają się przyszli liderzy batalionów karnych, podstawowa masa  niewolników, posłusznych i sterowalnych pozostaje w zwykłych przedszkolach i szkołach, gdzie obecnie wszystko zostało zauroczone przez zwycięską ideologię. Starania wychowawców, którzy z kolei są ściśle kontrolowani przez starszych nauczycieli, przynoszą owoce - dzieci uczy się, by bacznie przyglądały się rodzicom, więc one doglądają, donosząc na nich.
 
Dlatego tak śmieszą nas nagłe okrzyki zachodnich obrońców praw człowieka i dziennikarzy, którzy mniej więcej raz w roku straszą swoich widzów reportażami z wojskowo-patriotycznych obozów typu „Azowiec” i starannie udają, że te kadry filmowe wyczerpują temat nazistowskiego wychowania.
 
Koncepcji ogólnej uparcie nikt nie chce dostrzec. Jest to zrozumiałe: dopóki Ukraina rzetelnie wykonuje rolę awangardy rusofobicznego legionu, będzie miała przyzwolenie – we własnych granicach – na wszystko. Bez żadnego wyjątku. Nie można nagle przestać kochać drogiego i niezbędnego partnera tylko dlatego, że u siebie przy stole wyciera nos rękawem i kopie własnego kota.

za: https://ria.ru/authors/20170716/1498584034.html
 

The Ukrainian Military Summer Camp for Kids (reportaż telewizji NBC)

https://www.nbcnews.com/video/the-ukrainian-military-summer-camp-for-kids-994030659665
 
 
O batalionie "Azow":
 
1) USA odmawiają szkolenia ukraińskich neonazistów z batalionu Azow

http://www.1917.net.pl/node/20444
 
2) Rzeź na Ukrainie. Zdaniem niemieckiego wywiadu liczba ofiar kijowskiej junty przekroczyła 50 tys.!

http://www.1917.net.pl/node/19907
 
 
3) Kolejny ukraiński samolot zestrzelony przez separatystów. Bojówki kijowskiego reżimu pacyfikują Mariupol
 
http://www.1917.net.pl/node/18998

Społeczność

Amerykańska gospodarka 2008