Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 20 gości.

Rząd chce zezwolić na nieograniczony wyzysk pracowników sezonowych w rolnictwie

niewolników pan

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje wprowadzenie nowego rodzaju umowy cywilnoprawnej, jaka miałaby zastosowanie przy pracach sezonowych w rolnictwie – donosi portal Strajk.eu. Oficjalne cele, jakie temu przyświecają, wydają się słuszne. Rząd zamierza bowiem poprawić ochronę pracowników zatrudnianych przez zbiorach owoców i warzyw, a także zwiększyć przychody z tytułu składek ubezpieczeniowych. Ale nie ma róży bez kolców; kapitaliści też dostaną prezent, i to ogromny.
 
Nowa umowa będzie mogła zostać zawarta na maksymalnie trzy miesiące. Pracodawca będzie musiał z góry zapłacić za pracowników składki ubezpieczenia wypadkowego, chorobowego oraz macierzyńskiego w wysokości opłat w ramach KRUS. Jeżeli zatrudnienie będzie krótsze niż trzy miesiące, opłata zostanie wyrównana. W razie wypadku zatrudnieni mogliby liczyć na zgłoszenie takiego nieszczęśliwego zdarzenia przez pracodawcę, a ten nie będzie musiał obawiać się oskarżenia o pracę na czarno.
 
Brzmi pięknie? Owszem, ale z drugiej strony planowany przez rząd nowy rodzaj umowy NIE PRZEWIDUJE płacy minimalnej dla pracowników sezonowych. Innymi słowy, pracodawcy będą mogli swobodnie decydować, ile zapłacą ludziom zatrudnionym przy zbiorach. Już teraz wynagrodzenia w sektorze rolnym, z uwagi na niską podaż pracy i wysokie zapotrzebowanie na siłę roboczą, z reguły są znacznie niższe niż minimalna stawka godzinowa. Jeżeli rządowe plany wejdą w życie, wyzysk najprawdopodobniej jeszcze się zwiększy, osiągając zaiste gigantyczną skalę. Głównym obowiązkiem rolniczych kapitalistów będzie bowiem odprowadzenie ubezpieczenia za pracowników sezonowych. Zapłacenie im za pracę – już nie.
 
A odpowiednia ustawa ma wejść w życie jeszcze przed sezonem letnim w 2018 roku...

Społeczność

che rebel