Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Lew Trocki: Platforma Zjednoczonej Opozycji (1927) - Przedmowa od wydawcy edycji angielskiej z 1973 r.

RUStrotsky4.jpg

Przedmowa od wydawcy edycji angielskiej z 1973 r.

Niniejszy dokument był końcowym produktem procesu analizy i walki w stale zmieniającym się i żywym ruchu - w partii bolszewickiej. Podsumowuje on okres, który obejmuje w przybliżeniu cztery lata, zaczynając się niedługo przed śmiercią Lenina, w 1923 r., a kończąc się próbą opublikowania tego programu w 1927 r.
 
Przed tym okresem pierwsza wojna światowa spowodowała zniszczenie rosyjskiej gospodarki. Kolejne rewolucje, okrucieństwa wojny domowej i wojny przeciw interwencji, głód i epidemie, a przede wszystkim udana, nawet jeśli tylko przejściowa, izolacja Związku Radzieckiego wskutek porażki rewolucji w Europie - wszystko to wprawia w ruch reakcyjne, konserwatywne naciski w łonie społeczeństwa radzieckiego, które znalazły swój wyraz w łonie partii bolszewickiej.
 
Był to w istocie skomplikowany i stosunkowo długotrwały proces, którego mechanizmy nie były widoczne w tym czasie dla nikogo oprócz najbardziej dalekowzrocznych uczestników walk w partii bolszewickiej.
 
Przez wszystkie zwroty w walce przeciw powstającej biurokracji, od czasu gdy Lenin już na łożu śmierci jeszcze kierował tą walką, niejasne zaniepokojenie wyrażane przez różnych opozycjonistów, pierwszą opozycję trockistowską prześladowaną przez trójkę zinowjewowsko-stalinowską, aż po okres Zjednoczonej Opozycji - walka Trockiego i jego towarzyszy charakteryzowała się absolutnie lojalnym, pryncypialnym i zdyscyplinowanym zachowaniem w ich stosunkach z partią. [Patrz: “Nowy kurs”]. U podstaw tego stosunku leży ich absolutnie niezachwiana ufność w rewolucję międzynarodową. Nie przeceniając jej znaczenia dla rewolucji rosyjskiej, opozycja stała niewzruszenie na tych podstawach i walczyła zębami i pazurami w obronie wszystkich i każdej zdobyczy Października, a szczególnie leninowskich tradycji i praktyki w partii bolszewickiej.
 
Stadium tej walki, które podsumowuje niniejsza “Platforma”, oznaczało przełom w teorii i praktyce trockizmu. Oznaczało kulminację walki o zachowanie i obronienie bolszewizmu. Jego tłem były sukcesy światowej kontr-rewolucji - przewrót faszystowski we Włoszech, porażki rewolucji niemieckiej w 1923 r. i strajku generalnego w W. Brytanii w 1926 r., przewrót Piłsudskiego w Polsce i wreszcie druzgocąca porażka rewolucji chińskiej w 1927 r.
 
W Związku Radzieckim na wsi po wprowadzeniu Nowej Polityki Ekonomicznej kapitalizmowi umożliwiono rozwój, ale ściśle ograniczony. Przemysł rozwijał się jedynie od przypadku do przypadku. Słaba klasa robotnicza w wielu wypadkach dopiero co uzyskała stałe zatrudnienie. Innymi słowy był to okres sprzyjający wzrostowi nastrojów konserwatyzmu (oddamy wszystko w imię chwili pokoju i spokoju), rutyny i przystosowania do warunków i sposobów życia obcych bezwzględnemu, ofensywnemu duchowi bolszewizmu. Partia, która liczyła 50 tys. robotników i 300 tys. funkcjonariuszy (byłych robotników, intelektualistów, itd.) roztopiła się w masie 240 tys. surowych rekrutów z tzw. zwanego “zaciągu leninowskiego”.
 
Zmiany te odcisnęły się na partii między innymi w dziedzinie programu. Powoli, niedostrzegalnie na pierwszy rzut oka, ale chwytając moment każdej porażki rewolucji międzynarodowej, polityka była przystosowywana, modyfikowana i przekształcana, aby “przystosować się do rzeczywistości”. Najbardziej konsekwentnym przedstawicielem tej tendencji był Stalin. Walcząc w każdej minucie, każdej sekundzie, Lewicowa Opozycja kierowana przez Trockiego próbowała wykorzystać każdy znak poparcia ze strony i radzieckiej, i międzynarodowej klasy robotniczej, żeby móc promować jej historyczne interesy.
 
Niniejszy dokument był faktycznie dziełem Zjednoczonej (Bolszewicko-Leninowskiej) Opozycji, która skupiała zwolenników Trockiego i Zinowjewa przeciw Stalinowi i Bucharinowi, reprezentującemu prawe skrzydło partii. Na początku września 1927 r. został przesłany Komitetowi Centralnemu. Podpisany był przez trzynastu członków Komitetu Centralnego, między innymi Trockiego, Zinowjewa, Kamieniewa, Smiłgę, Jewdokimowa, Rakowskiego, Piatakowa i Bakajewa. Zinowjew pierwszy rozpętał kampanię przeciw trockizmowi po opublikowaniu “Lekcji Października” Trockiego w 1924 r. Lecz stopniowo popadł w konflikt z frakcją Stalina, zwłaszcza na tle polityki gospodarczej.
 
“Platforma” została naszkicowana w czasie kryzysu biurokracji. Biurokracja ta składała się w tym czasie z dwóch głównych tendencji - bucharinowskiej prawicy partyjnej i stalinowskiego centrum, przy czym to ostatnie może mniej rzucało się w oczy, ale za to sprawowało kontrolę nad całym aparatem, tak że nikt nie był pewny swej przyszłości. Opozycja zjednoczyła się i po wnikliwej i szczegółowej dyskusji zdołała osiągnąć porozumienie co do “Platformy”.
 
Na wsi kułacy zaczęli utwierdzać swą dominację wraz ze zniesieniem podatku zbożowego i wzrostem ceny zboża, a cenę za to zapłaciła klasa robotnicza w mieście. Zarejestrowane bezrobocie przekroczyło 1 milion. Na świecie następstwa porażki brytyjskiego strajku generalnego i rewolucji chińskiej oraz wydarzeń polskich potwierdziły wszystkie prognozy i ostrzeżenia Trockiego. Niebezpieczeństwo koniunktury sił rewolucyjnych w tym kryzysie zagrażało Stalinowi jak nigdy wcześniej. Musiał działać, i to szybko.
 
Aż do tego czasu Stalin (przy lojalnej współpracy opozycji) wygrywał walkę w partii. Udało mu się usunąć opozycję z większości kluczowych stanowisk w partii. Lato 1926 r. było okresem intensywnych działań obu tendencji opozycyjnych, to jest i zinowjewowców, i trockistów. Stalin odpowiedział na nie wydaleniami, dyscyplinowaniem, aresztowaniami na wiecach, używaniem przemocy i spychaniem opozycji do podziemia.
 
Na połączonym plenum Komitetu Centralnego i Centralnej Komisji Kontroli w lipcu 1926 r. ogłoszono formalnie deklarację Zjednoczonej Opozycji. Wzywała ona do: odbudowy demokracji wewnątrzpartyjnej, obrony interesów klasy robotniczej przeciwko kułakom, nepmanom i biurokratom. To oznaczało wzrost płac dla robotników przemysłowych (które były niższe niż przed wojną), by wydajność pracy nie uległa stagnacji lub spadkowi, swobodę negocjowania żądań płacowych przez wolne związki zawodowe, reformę podatkową przez zwolnienie od podatków biednego chłopstwa, utrzymanie ich dla średniego chłopstwa i podwyższenie dla kułaków i nepmanów, powolną i dobrowolną kolektywizację połączoną z państwowymi kredytami i mechanizacją itd., przymusową pożyczkę zbożową i 50-procentowy podatek dochodowy nałożony na kułaków w celu subsydiowania przemysłu (tylko ten przychód nie tylko pokryłby straty wynikłe z ulg podatkowych, ale i wzrost płac), przyspieszenie industrializacji (choć plany produkcyjne były już i tak przekroczone) przez wprowadzenie w życie decyzji XIV Zjazdu z grudnia 1925 r. i ustalenie realnego planu 5-letniego. Dalej deklaracja głosiła, że prowadzona przez Stalina i Bucharina międzynarodowa polityka pesymizmu zaczęła doprowadzać politykę wewnętrzną do punktu wprowadzania socjalizmu w jednym kraju i do adaptacji międzynarodowego status quo, to jest do oportunistycznych sojuszy (np. brytyjskiego).
 
Deklaracja została w całości odrzucona, a Zinowjew został wyrzucony z Biura Politycznego. Następnie Stalin odebrał opozycji część argumentów, zobowiązując się do podwyżek płac dla uboższych robotników, po czym wykorzystując swój monopol na dostęp do prasy, zaczął przedstawiać poglądy Trockiego w krzywym zwierciadle i rozpętał kampanię promocji “teorii” socjalizmu w jednym kraju i dalszego zastraszania opozycji.
 
Zinowjewowcy wahali się, a wśród niektórych trockistów rozwinęły się ultralewicowe nastroje secesjonistyczne. Dla ratowania sytuacji osiągnięto ze Stalinem układ, który on jednak złamał w parę tygodni później. To doprowadziło Trockiego do słynnej uwagi: “Sekretarz generalny zgłasza swą kandydaturę na stanowisko grabarza rewolucji”. Trocki został usunięty z Biura Politycznego, a Zinowjew ze stanowiska przewodniczącego Komitetu Wykonawczego Kominternu.
 
Słabsze elementy znów zawahały się. Kolejna próba układu została podjęta na XV Konferencji Partii (październik 1926 r.), która jednak przekształciła się w polowanie na czarownice. Niektórzy z ultralewicowców poddali się, i nawet wdowa po Leninie skapitulowała przed Stalinem. Wszystkie wykluczenia z partii zostały zatwierdzone, a po Zjeździe nastąpiła dalsza fala represji i prowokacji.
 
W międzyczasie wydarzenia w Chinach wskazywały na wzrost eksplozji rewolucyjnych. Pozbawiona dostępu do partyjnych dokumentów odzwierciedlających rzeczywisty stan Komunistycznej Partii Chin, Opozycja nie była w stanie zorientować się w sytuacji ani nawet wyrazić swej niezgody na politykę w stosunku do KPCh. W kwietniu 1926 r. Trocki poparł prośbę KPCh o jej uniezależnienie od Kuomintangu, ale przy pierwszej nadarzającej się okazji została ona odrzucona. Po roku rewolucja cofnęła się do punktu wyjścia. Czang Kaj-szek zmasakrował komunistów.
 
Nawet w tym momencie Trocki układał się z konserwatywnym Zinowjewem, usiłując coś uratować z chińskiej porażki. Jednak dyskusja o tych wydarzeniach została zatajona przed opinią publiczną.
 
Następnie rozpadł się anglo-radziecki komitet związków zawodowych, z winy strony brytyjskiej, która nie powiedziała nawet “tak, proszę”, ani “nie, dziękuję” - brytyjska polityka Stalina została obnażona. Zapędzony w kozi róg, zareagował on histerią wojenną i zaczął grozić opozycji. Zareagował zarządzeniem dyskusji na zamkniętym posiedzeniu KC. Przegrany i porzucony przez większość Trocki próbował jeszcze podnieść tę sprawę na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego Międzynarodówki Komunistycznej. Stalin zaczął zsyłać przywódców Opozycji do dalekich prowincji, albo na zagraniczne misje, szczuł przeciwko tej warstwie i gromadził na nią dokumenty. Lecz Trocki wykorzystał panikę wojenną, by zażądać przywrócenia leninowskich norm w partii.
 
Następny Zjazd Partii był niebezpiecznie blisko, i Stalin nie mógł dopuścić do otwartej debaty. Rozpętując panikę wojenną, teraz insynuował, że Trocki był w sojuszu z Chamberlainem, i w ten sposób przygotowywał grunt pod nowe oskarżenia przeciwko Trockiemu, o to że odwoływał się do KW MK (co było statutowym prawem każdego członka partii komunistycznej) i że był obecny na pożegnaniu jednego z przywódców Opozycji, Smiłgi - żeby odwrócić uwagę od swojej polityki zagranicznej i od kwestii Chin.
 
W lipcu Trocki bronił się przed komisją kontroli partyjnej i dosłownie rozniósł oskarżenie na strzępy. Zapadł werdykt uniewinniający. W sierpniu jego publikacja została zatrzymana przez cenzurę, ale Stalin był w gorszej sytuacji niż przedtem. Trocki i Zinowjew jeszcze raz potwierdzili swą lojalność wobec partii i państwa i bezwarunkową obronę Związku Radzieckiego.
 
Niedługo po tym wydarzeniu została opublikowana “Platforma Zjednoczonej Opozycji”. Stalin w desperacji zaczął zadawać ciosy, zsyłać, postponować przyszły Zjazd Partii. Trocki protestował przeciw tym działaniom, domagając się powrotu swych zesłanych zwolenników i swobodnej dyskusji przedzjazdowej, w tym zaznajomienia partii z “Platformą”, tak jak to było w zwyczaju w przeszłości.
 
Te żądania zostały odrzucone, a kolportaż “Platformy” zakazany jako antypartyjny. W celu zademonstrowania swoich poglądów i osłabienia ciosu, którego się spodziewano, zwolenników “Platformy” wezwano do podpisania tego dokumentu. Teraz na głowy Opozycji zwaliła się kolejna góra potwarzy, fabrykacji, kłamstw i przeinaczeń. Dyskusja została zduszona. Opozycja została zmuszona do drukowania tego dokumentu na własną rękę. Pierwsza próba została wykryta przez agenta GPU umieszczonego w jej szeregach. Powielacz i kopie zostały skonfiskowane. Agenta natychmiast przedstawiono jako dawnego oficera Wrangla, działającego ręka w rękę z trockistami. Ale Opozycja tak zburzyła tę konstrukcję, że nawet Stalin musiał przyznać, że było to oszustwo.
 
Druga próba wydrukowania “Platformy” była udana, a wiemy o tym stąd, że jeden egzemplarz udało się francuskim komunistom przemycić za granicę. Mimo wszystko niedługo później GPU wykryło drukarnię, skonfiskowało wielką liczbę broszur i aresztowało drukarzy. Prieobrażenskij, Sieriebriakow i Mraczowskij od razu dobrowolnie przyznali się do tego dzieła i natychmiast zostali wyrzuceni z partii, a później uwięzieni.
 
27 września Trocki, po wygłoszeniu zjadliwej mowy obronnej, został wykluczony z KW MK.
 
Stalin obawiał się możliwych konsekwencji “Platformy”, i używając przeciw Opozycji knebla w postaci monopolu swego aparatu państwowego na dostęp do prasy, znów ukradł Opozycji najlepszą część jej programu. Bez konsultacji z Państwową Komisją Planowania, związkami zawodowymi, a nawet swoim Komitetem Centralnym triumfalnie obwieścił wprowadzenie siedmiogodzinnego dnia pracy i pięciodniowego tygodnia pracy bez obniżania zarobków dla uczczenia 10 rocznicy Rewolucji Październikowej.
 
Częścią obchodów 10 rocznicy było posiedzenie Centralnego Komitetu Wykonawczego Rad w Leningradzie 15 października. Na tym posiedzeniu Trocki skrytykował dekret Stalina jako demagogiczny trik, całkowicie nie do pogodzenia z obecnymi warunkami w Związku Radzieckim, i powiedział: “Lepiej dać robotnikom coś mniejszego, ale realnego”. Stalin, uczulony na kwestię warunków życia klasy robotniczej i bojąc się konsekwencji poruszania tego tematu, uczepił się tego zdania i kazał swoim siepaczom popędzić do fabryk i krzyczeć tam: “Trocki nie chce dać wam niczego!”
 
Mimo ich wysiłków złożyło się tak, że tego samego dnia manifestacja na cześć siedmiogodzinnego dnia roboczego przekształciła się w manifestację na cześć Trockiego i Zinowjewa.
 
W tydzień później Stalin znów powrócił do wykluczeń z partii. Histeria na połączonym posiedzeniu plenarnym KC i Komisji Kontroli osiągnęła niewiarygodny poziom - w przemawiającego Trockiego rzucano książkami, kałamarzami, szklankami. Ale podkreślmy, że to były symptomy cięższej choroby - ostatecznej deterioracji ludzi, którzy do tej pory przez całe życie polityczne byli bolszewikami. Ich wysiłki, gwałtowne i pełne przemocy, wzrastały w miarę jak zbliżał się zjazd.
 
Nadszedł 7 listopada, 10 rocznica Rewolucji Październikowej, i Zjednoczona Opozycja postanowiła dokonać desperackiej interwencji. Jej transparenty wołały: “Uderzmy w kułaka, nepmana i biurokratę!”, “Precz z oportunizmem!”, “Wypełnijmy testament Lenina!”, “Strzeżmy się rozłamu w partii!”, “Zachowajmy bolszewicką jedność!” Ale Stalin był na to przygotowany. Obawiając się konsekwencji tej agitacji w tym okresie kryzysu, dosłownie unicestwił demonstrację, jej uczestników, ich transparenty i nawet ich domy. Trockiemu odebrano służbowy rewolwer. Trocki przeciw temu protestował. Ale znów zinowjewowskie skrzydło przygotowywało się do odwrotu, a wkrótce zaczęło mówić, ze trzeba mieć odwagę, by się poddać.
 
14 listopada KC i CKK na nadzwyczajnym wspólnym plenum zdecydowały wykluczyć Trockiego i Zinowjewa z Partii za “kontr-rewolucyjne” demonstracje i rzekome przygotowywanie powstania; Kamieniew, Rakowski, Smiłga i Jewdokimow zostali wykluczeni z KC, a Bakajew, Murałow i inni z CKK. Temu oczywiście towarzyszyło wykluczenie setek innych osób z Partii. W dwa dni później Adolf Joffe zastrzelił się na znak protestu przeciw złemu traktowaniu przez reżim Stalina.
 
XV Zjazd Partii zebrał się 2 grudnia i obradował do 19 grudnia. 121 opozycjonistów przedstawiło na nim wspólne oświadczenie, które stwierdzało, że Opozycja: pozostaje przy swoich poglądach; uznaje rozłam za największe niebezpieczeństwo dla leninowskiego kursu; nalega na umocnienie form demokracji wewnątrzpartyjnej; jest gotowa rozwiązać się, jeśli jej zesłani i uwięzieni członkowie zostaną zwolnieni. Opozycja nie miała pełnego prawa głosu na tym Zjeździe. Jej poglądy zostały jednomyślnie napiętnowane jako niemożliwe do pogodzenia z członkostwem w partii. To była klęska.
 
Zanim Zjazd się zakończył, zinowjewowcy zdezerterowali na całej linii. 2500 z nich skapitulowało, a 1500 zostało wyrzuconych z partii. Zinowjew i Kamieniew poddali się i warunkowo pozostali w partii na sześciomiesięczny okres próbny. Antonow-Owsiejenko i Piatakow również przystosowali się do sytuacji. Lecz trockiści, choć wciąż popierali system jednopartyjny, odmówili podporządkowania się decyzjom Zjazdu Partii.
 
Stalin natychmiast wziął się do dzieła, zsyłając opozycjonistów w najbardziej niegościnne zakątki “socjalistycznej jednej szóstej świata”. W krótkim czasie aresztowano trzy do czterech tysięcy osób. Wszystkie znaki wskazywały, że zaczynają się trudności - dostawy zbóż zmniejszyły się, wzrosły ceny chleba i innych artykułów żywnościowych. Faktycznie na sześć dni przed zesłaniem Trockiego do Ałma-Aty zaczęto dyskutować nad pierwszymi posunięciami przeciw kułakom. W lutym prasa partyjna zaczęła pisać: “Kułak podnosi głowę”, chłopom zaczęto konfiskować nadwyżki zboża.
 
W kwietniu KC przyznał, że istnieje poważny kryzys i nałożył na kułaków obowiązkowe pożyczki, rekwizycje zboża, i zamroził ceny chleba. Wszystko to, co Opozycja przepowiadała, przed czym jej “Platforma” ostrzegała, sprawdziło się. Ostrożnie, i bez najmniejszego sekciarstwa w stosunku do skrzydła stalinowskiego ani najmniejszego oportunizmu w stosunku do bucharinowców, Opozycja wytyczyła kurs na krytyczne poparcie dla grupy Stalina, a przeciwny tendencji restauracjonistycznej, lecz nalegający na powrót do wewnętrznej demokracji w Partii. Ta postawa charakteryzowała walkę w następnym okresie. Lecz w tej fazie walki opozycjoniści byli już na przegranej pozycji, rozproszona na zesłaniu w oddalonych od siebie miejscach, mogąc korespondować między sobą i ze swym przywódcą Trockim jedynie z wielkim trudem i z opóźnieniami. Cenny czas został stracony, bo poprzednia faza walki przynajmniej służyła wzrostowi świadomości kryzysu w kraju i sugerowaniu środków zwalczania go. Rzeczywiście, gdyby skrzydło zinowjewowskie twardo stało przy swoim, sprawy mogły przybrać inny obrót. Ale tu znów doświadczenie podkreślało konieczność niewzruszonej wierności zasadom.
 
Stalinowcy, teraz zerwawszy z prawicowymi bucharinowcami, zostali zapędzeni w kozi róg - utracili dotychczasowych przyjaciół, a obawiali się perspektywy koalicji z Trockim. Dlatego siali spory i niezgodę w szeregach Opozycji, kusząc słabszych, a uderzając w nieprzejednanych.
 
Syrenie śpiewy o nowej zmianie w polityce Stalina zaczęły osiągać właśnie ten skutek, dzieląc zesłańców, a potem pogłębiając podział między nimi na “pojednawczych” i “nieprzejednanych”. Prieobrażenskij, par excellence teoretyk akumulacji pierwotnej, został zwabiony przez tę nową politykę, ale tak jak i inni, nie mógł się pogodzić z przeraźliwymi prześladowaniami, nietolerancją i fałszowaniem historii partii, które jej towarzyszyły. Jego propozycja zbliżenia ze Stalinem została odrzucona przez Opozycję. Wówczas temperaturę podgrzał Radek, zaczynając wynajdować błędy w teorii permanentnej rewolucji, którą do tej pory popierał. Latem 1928 r. Trocki przygotowywał się do VI Kongresu Międzynarodówki Komunistycznej i naszkicował szczegółową i druzgocącą krytykę nowego Prowizorycznego Programu MK. (Patrz: “Prowizoryczny Program Międzynarodówki Komunistycznej. Krytyka podstaw”.)
 
VI Kongres MK i jego nowy zwrot w lewo skłaniał się do dalszego wzmocnienia tych tendencji, które równocześnie tworzyły nastrój braku zaufania i zaufania wśród zagranicznych przedstawicieli w Międzynarodówce. W międzyczasie bucharinowcy czasowo wrócili do KC, popierając posunięcia przeciw kułakom, którzy teraz powstrzymywali się z płaceniem podatków do tego stopnia, że wymusiło to wstrzymanie eksportu zboża i wzrost cen chleba o 20 procent i zagroziło nawet jego dostawom dla armii. Taki rozwój sytuacji z kolei umocnił lewicową opozycję - skrzydło Sosnowskiego, Dinglestedta i Jelcyna. Z drugiej strony Rakowski, dawny towarzysz broni Trockiego, zaczął ulegać temu, co sam określał jako śmiertelną apatię proletariatu i “prawa historii”.
 
W KC zaczęło się gorączkowe lawirowanie. Bucharin na wpół histerycznie promował Opozycję, podczas gdy Stalin wysyłał balony próbne - fałszywe sygnały o możliwości układu z Trockim. Trocki wykorzystał tę okazję dla wyjaśnienia swego stanowiska: żadnego handlu zasadami, dyskusja jedynie na podstawie demokracji proletariackiej, żadnej kapitulacji przed stalinizmem, jedynie krytyczne poparcie. Potępił metody Stalina: używanie siły i przemocy we wprowadzaniu w życie jego polityki, a zamiast tego domagał się opodatkowania bogatych chłopów, wsparcia biednych i zawarcia uczciwego układu ze średnio zamożnymi. Co się tyczy stosunków z bucharinowcami, to porozumienie było możliwe jedynie w jednym punkcie: wprowadzenia ścisłych i właściwych reguł zapewniających przeprowadzenie rzeczywiście demokratycznego Zjazdu Partii.
 
Pod koniec 1928 r. Smiłga, Sieriebriakow i Smirnow zbliżyli się do Radka i Prieobrażenskiego. Radek powtórzył swój atak na teorię permanentnej rewolucji. W październiku wszelkie kontakty Trockiego z towarzyszami zostały przerwane, z wyjątkiem tych, którzy skapitulowali. I miało to swoje głębokie przyczyny. Obchody rocznicy Rewolucji Październikowej ukazały, dlaczego tak się stało. Hasła opublikowane w prasie głosiły: “Niebezpieczeństwo z prawej!” “Uderzmy w kułaka!”, “Ukróćmy nepmana!”, “Przyspieszmy uprzemysłowienie!” W tych dniach za słuszne uznano wszystkie hasła Opozycji sprzed roku, z wyjątkiem tego najważniejszego: kwestii demokracji wewnątrzpartyjnej.
 
Zaostrzenie kryzysu służyło jedynie wzmocnieniu pozycji Stalina względem Opozycji - przeciąganiu wahających się, a łamaniu nieprzejednanych. W partii zaczęły się debaty: Może Trocki miał rację? Opozycja doświadczyła wzrostu swej siły, ale w ślad za tym nastąpiła nowa fala aresztowań. Ale na każdego z aresztowanych przypadało wciąż o wiele więcej milczących, choć wątpiących członków partii. Trockizm zagrażał Stalinowi oskrzydleniem. Jego przywódca musiał zostać usunięty. Biuro Polityczne “debatowało” nad jego wysiedleniem, i pomimo desperackich próśb Bucharina i sprzeciwu Tomskiego oraz Rykowa Stalin zwyciężył.
 
22 stycznia 1929 r. Trocki i jego rodzina zostali wysiedleni z Ałma-Aty do Turcji. Trocki zamieszkał na wyspie Prinkipo i stamtąd prowadził negocjacje w sprawie otrzymania wizy, żeby mógł wyjechać do jakiegoś innego kraju świata. Nikt, nawet W. Brytania pod tak zwanymi labourzystowskimi rządami, nie chciał go mieć u siebie. W końcu w 1933 r. otrzymał on azyl we Francji, który został później zamieniony w prawo pobytu pod nadzorem. Z Francji wyemigrował do Norwegii w 1935 r., a potem do Meksyku, gdzie mieszkał aż do dnia, w którym został zamordowany w sierpniu 1940 r.
 
W ostatnich dniach swego pobytu w Związku Radzieckim Trocki zaczął opracowywać koncepcję “termidora” w odniesieniu do Rewolucji Październikowej i rozwoju sytuacji, który nastąpił po niej, próbując w ten sposób analizować jego sprzeczności i zawiłości, i prognozować dalszy rozwój. Dzieło to przyniosło owoce w postaci idei Czwartej Międzynarodówki, idei która przedstawiała sobą definitywne zerwanie z poprzednimi walkami, mającymi na celu reorientację i demokratyzację partii komunistycznych w Związku Radzieckim i w całym Kominternie - idei, która zainspirowała budowę nowej Międzynarodówki partii kontynuujących tradycje Opozycji. [Patrz też “Program przejściowy”].
 
Jaki był dalszy los Trockistowskiej (Lewicowej) Opozycji w Związku Radzieckim? Odpowiedź na to pytanie jest w pewnym stopniu związana z ewolucją polityki wewnętrznej Stalina. Wraz z wybuchem kryzysu Stalin “na chłopski rozum” postanowił zwrócić się ku temu, co proponowała “Platforma”. Plan pięcioletni został arbitralnie zrewidowany i podwyższony. Na wsi stalinowcy od rekwizycji zboża przeszli do “dobrowolnej” kolektywizacji i w końcu w latach 1929-1930 do kolektywizacji przymusowej - czyniąc to wszystko bez jakiegokolwiek powiązania z rozwojem techniki rolniczej, przy użyciu ślepej przemocy i metodą prób i błędów.
 
Skutkiem tego było załamanie się zbiorów ziarna zarówno na cele spożywcze, jak i handlowo-przemysłowe, zubożenie i masowe deportacje opornego chłopstwa oraz głód, podczas którego zdarzały się przypadki ludożerstwa. Skutki tego załamania i dla robotnika w mieście były przerażające. Pracując za głodowe racje żywnościowe, był on zmuszany do nadludzkich wysiłków, aby osiągnąć szalone cele nakreślone w zrewidowanym planie 5-letnim - brygady szturmowe, socjalistyczne współzawodnictwo, inflacja, drobne kradzieże i spekulacja demoralizowały go.
 
Wypadki wskutek wyczerpania i złego biurokratycznego zarządzania były piętnowane jako sabotaż. Niewinni robotnicy, eksperci agronomiczni, naukowcy byli z miejsca rozstrzeliwani. Włóczęgostwo i bumelanctwo zwalczano za pomocą wprowadzenia wewnętrznych paszportów, które przywiązywały robotników do warsztatów czy kawałków ziemi. Czystki zaczęły sięgać ministrów i profesorów. Za każdy błąd musiał zapłacić jakiś kozioł ofiarny. Nawet całe narody uznawano za nielojalne. Te polowania na czarownice były podstawą, na jakiej wyrosło pokolenie Chruszczowa, które budowało swoje kariery po trupach Skrypnyka i innych komunistów.
 
Po tym okresie zamieszania, chaotycznych przemian i dogłębnego łajdactwa nastąpił rok wytchnienia, po czym kraj wszedł znów w ciemny okres terroru, który rozpoczął się po zabójstwie Kirowa 1 grudnia 1934 r. i trwał praktycznie aż do wybuchu II wojny światowej. Kulminacyjnym, najczarniejszym punktem tego okresu była tak zwana jeżowszczyzna.
 
Na tym tle rozgrywał się dalszy ciąg historii Lewicowej Opozycji. Victor Serge szacuje, że pod koniec 1929 r. było przy życiu może trzy do czterech tysięcy jej zwolenników. W październiku 1929 r. aresztowano kolejnych tysiąc osób, a w 1930 r. jeszcze ponad tysiąc. Na razie więcej nie było kogo aresztować. W 1932 r. dołączyły do nich kolejne setki aresztowanych byłych opozycjonistów. Po nich przyszła kolej na stalinowców, o wiele bardziej podejrzanych. Wielu uchodźców z całego świata, którzy szukali schronienia w ZSRR, także znalazło się w łagrach.
 
Rakowski załamał się w 1934 r. Sosnowski zrobił to samo. Sekretarze Trockiego byli nadal uwięzieni. Pierwsza żona Trockiego i jej wnuki zaginęli bez wieści i nikt o nich więcej nie słyszał. Tysiące innych znosiły podobny los, oderwane od drogich towarzyszy i przyjaciół.
 
Bucharinowscy protektorzy zostali uwięzieni w 1932 r. W roku 1935, po zabójstwie Kirowa, łagry i więzienia zapełniły się kolejną falą starych bolszewików, byłych opozycjonistów i ich zwolenników. Później dołączyli do nich specjaliści wojskowi i uchodźcy hiszpańscy. Komendantom łagrów GPU rozesłało zapieczętowane rozkazy, które mieli otworzyć w razie wybuchu wojny. “Niebezpieczni” więźniowie polityczni byli wówczas masowo zabijani - w ten sposób oszczędzano im chociaż długotrwałych cierpień, jakie w okresie wojny stały się udziałem żywych, którzy nieraz musieli zamarzać na śmierć, a umierając byli dobijani ciosem czekana w głowę, żeby zaoszczędzić amunicji w tych chudych latach.
 
Taki był los ogromnej większości naszych politycznych przodków. Jedynie niewielu szczęśliwców mogło przeżyć. Lecz łagry stały się dla nowego radzieckiego pokolenia szkołą ruchu pod hasłem “Powróćmy do Lenina”. Głęboko w cierpiących, zniszczonych przez ciężką pracę umysłach radzieckiej klasy robotniczej wciąż migocze ta iskra, niezniszczalna, niezłomna, z której rozgorzeje płomień i da i kierownictwo, i warunki dalszego rozwoju. Trockiści poza granicami Związku Radzieckiego muszą tworzyć te warunki, przełamując imperialistycznego okrążenie i przychodząc z bogatej Europy na odsiecz radzieckiemu proletariatowi. Osiągną to, budując Czwartą Międzynarodówkę na trwałym fundamencie zasad.
 
Mamy przeczucie, że kolejne wydanie tego dokumentu w czasie, gdy ruch stalinowski jest w najgłębszym kryzysie w swej historii, musi wywrzeć głębokie wrażenie na dysydentach-komunistach, jak również na młodych marksistach. Mówimy o tym, ponieważ na żadną z kwestii podniesionych przez narastającą opozycję w Związku Radzieckim nie można znaleźć adekwatnej odpowiedzi, dopóki kompletna historia stalinizmu, jego zdrad, zbrodni i głupstw nie zostanie wyjaśniona w racjonalny i naukowy sposób. Ten dokument jest żywotnie ważną częścią wypełniania tego pilnego dziś zadania.
 
Mimo pewnej formalnej słuszności krytyki, którą kierownictwo Komunistycznej Partii Chin podniosło przeciw Moskwie na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX w., zbłądziło ono zupełnie, gdy stanęło w obliczu pytania: Jak i dlaczego powstał stalinizm i jak można odnowić Związek Radziecki? Wydaje się, że dziś przywódcy Komunistycznej Partii Chin z powodu ucieczki przed stanięciem twarzą w twarz ze swoją własną przeszłością wchodzą w otwarty, najbardziej niebezpieczny sojusz z imperialistami, przede wszystkim ze zdyskredytowanym i toczonym przez kryzys rządem Nixona.
 
Zrozumiałe jest, że obecni przywódcy partii radzieckiej, podobnie jak ich poprzednik Chruszczow, nie znajdą absolutnie żadnego wyjaśnienia wydarzeń opisywanych i analizowanych w tym dokumencie. Oni nadal unikają odpowiedzi, poza takimi wybiegami jak tezy o “geniuszu zła” i “kulcie jednostki”, które nie wyjaśniają niczego poza ich własnym politycznym bankructwem.
 
Jasne jest mimo wszystko, że takie “wyjaśnienia” są coraz mniej satysfakcjonujące dla nowego pokolenia radzieckich robotników, studentów i intelektualistów. Narastająca opozycja w Związku Radzieckim i jej wielka odwaga w obliczu okrutnego politycznego, intelektualnego i fizycznego prześladowania przez biurokrację świadczy nie tylko o nierozwiązywalnym kryzysie stalinizmu, ale i o zdolności klasy robotniczej, w Związku Radzieckim i na arenie międzynarodowej, do pokonania stalinizmu. Jeśli opozycja ma podołać temu zadaniu, to musi nie tylko być popierana przez międzynarodową klasę robotniczą; więcej niż czegokolwiek innego potrzebuje ona oręża teoretycznego i politycznego. Właśnie jedynie w doświadczeniach walki Trockiego i Lewicowej Opozycji, a potem Czwartej Międzynarodówki może dzisiejsza opozycja znaleźć tę broń i przezwyciężyć wiele ze swych niewątpliwych słabości.
 
Publikowany tu program został nakreślony podczas całej serii ważnych, decydujących porażek poniesionych przez międzynarodową klasę robotniczą. Dziś sytuacja się zmieniła. Najgłębszy w historii kryzys kapitalizmu popycha klasę robotniczą całego świata - zarówno w wielkich krajach kapitalistycznych, jak i w krajach kolonialnych i półkolonialnych - do rewolucyjnych walk.
 
Okres, jaki upłynął od roku 1927, przyniósł także kolosalne zmiany w Związku Radzieckim. Siły wytwórcze, oparte na gospodarce planowej ustanowionej przez Rewolucję Październikową, rozwinęły się, mimo strat spowodowanych przez złe biurokratyczne zarządzanie. Zmiany te wywarły głęboki wpływ na radziecką klasę robotniczą. Przewyższa dziś ona nie tylko liczbą, ale i poziomem kulturalnym pokolenie swych poprzedników z lat dwudziestych XX w. Gromadzą się wszelkie przesłanki masowego wybuchu rewolucyjnego przeciw biurokracji.
 
Ciąg dalszy: 
Lew Trocki: Platforma Zjednoczonej Opozycji (1927) - Rozdział I: Wprowadzenie

 


Źródło: Marxist Internet Archive

Społeczność

Lenin 666