Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Lutte Ouvrière: Kapitalizm - raj na ziemi dla wyzyskiwaczy

4000px-paradisepapers-hed-logo_0.jpg

Biuletyn zakładowy Lutte Ouvrière

13 listopada 2017 r

Dokumenty dotyczące afery „Paradise Papers”, które wyciekły do prasy, podniosły częściowo zasłonę tajemnicy otaczającej „normalne” funkcjonowanie kapitalizmu. Właściciele kapitału, którzy wciąż pouczają robotników o konieczności zaakceptowania poświęceń, sami unikają płacenia podatków, i to na skalę przemysłową.
 
Najbogatszy człowiek Francji, Bernard Arnault, jest właścicielem aktywów ukrytych w nie mniej niż sześciu rajach podatkowych. Dzięki ciężkiej pracy osób zatrudnionych w branży luksusowej, ma on rezydencję o powierzchni 46 000 stóp kwadratowych na 320 akrach nieruchomości na północ od Londynu, jacht o długości 331 stóp, z heliportem i basenem ze szklanym dnem. Jego wartość wynosi 130 milionów euro. Luksusowy jacht, podobnie jak nieruchomości, zostały kupione za pośrednictwem spółek wydmuszek z siedzibą na Wyspie Jersey lub na Kajmanach. W ten sposób szef imperium Louis-Vuitton-Moët-Henessey (LVMH) ukrywa swoje bogactwo i ucieka od kontroli urzędu skarbowego i mediów.
 
Królowa Anglii również dokonała znacznych inwestycji na Kajmanach i dlatego jest głównym oszustem działającym na szkodę swojego własnego organu podatkowego! Wielka i dochodowa firma, taka jak Nike, płaci w Europie jedynie 2% podatku od zysków w wysokości 7,5 miliarda euro. Producent samolotów, firma Dassault zawdzięcza znaczną część swoich zysków zamówieniom przekazanym przez państwo francuskie, jednak Dassault pomaga swoim klientom nie płacić podatku od wartości dodanej, sprzedając im odrzutowce za pośrednictwem podstawionych firm z siedzibą na Wyspie Man – raju podatkowego, który oferuje 0% stawkę podatku VAT . Jest o wiele więcej przykładów takich praktyk, które są równie szokujące.
 

„To koniec rajów podatkowych i tajemnicy bankowej” - powiedział  w 2009 roku prezydent Francji, Nicolas Sarkozy. Co za żart! Każdego roku odkrywane są nowe przekręty i kombinacje podatkowe. Komisarz europejski Pierre Moscovici i Unia Europejska udają oburzenie. I znów – co za hipokryzja! Są przecież raje podatkowe w samym sercu Europy, w Belgii, Irlandii i w Holandii.
 
Rząd francuski wcale nie jest inny. Unieważnia podatek od majątku i obniża stawkę podatku od osób prawnych. Innymi słowy, prezydent Emanuel Macron stara się uczynić Francję tak atrakcyjną dla kapitału, jak raje podatkowe, których ponoć nienawidzi. W tym celu organizuje ogromny transfer bogactwa produkowanego przez francuskich robotników do rąk właścicieli kapitału.
 
Wielkie korporacje nigdy nie zarabiały tak dużych pieniędzy jak obecnie a burżuazja nigdy nie była bogatsza. I nigdy jeszcze nie płacili mniej w postaci podatków. Zagrabili fortuny wyzyskując miliony robotników ale jęczą kiedy zostaną poproszeni o zapłacenie - nawet minimalnej części - kosztów utrzymania społeczeństwa w dobrym stanie.
 
Szacuje się, że w Europie każdego roku fiskusowi umyka aż 350 miliardów euro nie zapłaconych podatków, z tego 20 miliardów euro tylko we Francji. Innymi słowy, to jest rachunek, o którego pokrycie zostaną poproszeni francuscy robotnicy i  biedni Francuzi. Miesięczne obniżenie poziomu świadczeń mieszkaniowych o 5 euro - obecnie forsowane przez rząd - daje rocznie sumę pół miliarda euro. To stanowczo za mało na pokrycie wspomnianego rachunku na 20 miliardów euro, który zostanie opłacony poprzez redukcję etatów, degradację usług publicznych i inne decyzje narzucone robotnikom i ubogim. A 20 miliardów euro to tylko wierzchołek góry lodowej unikania podatków.
 
Liczy się nie tyle istnienie rajów podatkowych na Wyspie Jersey lub Wyspie Man, ale fakt, że społeczeństwo kapitalistyczne jako całość jest niebiańskim miejscem dla wyzyskiwaczy i piekłem dla wyzyskiwanych. Robotnicy są tymi, którzy swoją pracą fundują ten raj nielicznym –rezydencje, jachty i prywatne odrzutowce bogaczy. Presja właścicieli kapitału na zwiększenie zysków jest stała. Dostają już miliardy z dywidend, ale chcą więcej, a żeby je zdobyć, są gotowi skracać przerwy w pracy, podwyższyć normy produkcji i zredukować liczbę miejsc pracy. W konsekwencji robotnicy muszą pracować dłużej, kończyć w cierpieniu z bólami kręgosłupa lub innymi schorzeniami, a następnie zostać zwolnieni za „słabe wyniki”.
 
Zgromadzone do tej pory bogactwo nie zostało wykorzystane do transformacji gospodarki i sprawienia, by działała ona w interesie wszystkich. Wręcz przeciwnie, współczesna gospodarka kapitalistyczna jest nastawiona na spekulację, i spekulacja ta przyciąga setki  razy więcej pieniędzy, niż te które przeznaczane są na utrzymanie luksusowego życia superbogaczy. Ten rodzaj szalonej spekulacji jest wbudowaną cechą kapitalizmu. Prowadzi do kryzysów ekonomicznych i okresowo niszczy tysiące zakładów i miliony miejsc pracy.
 
Kapitaliści prowadzą prawdziwą walkę klasową. Musimy wykorzystać każdą okazję, aby zaprotestować. W czwartek, 16 października, niektóre związki zawodowe i organizacje studenckie organizowały  o marsz przeciwko dekretom Macrona i polityce prowadzonej przez jego rząd. Ofensywa szefów i rządu nie może zostać powstrzymana przez jedną demonstrację. Ale daje nam możliwość powiedzenia „nie” nowym atakom przygotowanym przez Macrona, prezydenta bankierów. Musimy sprawić, by poczuł nasz rosnący gniew i sprzeciw wobec polityki polegającej na okradaniu ludzi pracy w celu wzbogacenia pasożytów, które zarządzają całym tym show.
 
Tłumczenie za: www.union-communiste.org
 

Społeczność

Lenin001