Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 29 gości.

Partia Razem będzie pozywać za oskarżenia o komunizm

antykomunizm

Jak donosi portal Strajk.eu, członkini władz krajowych Razem Justyna Samolińska ogłosiła:

- „My też zapowiadamy wystąpienie na drogę sądową ze względu na to, że i pan Marek Jakubiak i pan Paweł Kukiz określają nas jako komunistów. Nie identyfikujemy się z tym. Uważamy, że to jest obraźliwe i na taką drogę sądową zamierzamy wystąpić.”

Wcześniej pojawiały się deklaracje pozwania Ryszarda Petru, za podobne „obelgi”.  
 
Organizacja, która już nie raz dawała wyraz swojemu chorobliwemu antykomunizmowi, jak widać postanowiła bić kolejne rekordy żenady. W ocenie działaczy Razem taka postawa pozwoli zapewne zwiększyć poparcie ugrupowania i poszerzyć jego bazę społeczną. Bo przecież Polacy brzydzą się komunizmem i czerwonym sztandarem…

W tym kontekście zaskakujący musi być udział „razemitów” w akcjach poświęconych Dąbrowszczakom, w tym walce o zachowanie ulic ich imienia. Nie trzeba być bowiem znawcą tematu, by wiedzieć, że znaczną część, jeśli nie większość Polaków walczących w obronie Republiki hiszpańskiej, stanowili komuniści. Wyjaśnienia powyższych wątpliwości, choć oczywiście nie jest to oficjalne stanowisko partii, dostarczają wypowiedzi jej członków i sympatyków umieszczane w portalach społecznościowych. Możemy wyczytać z nich m.in., że przecież „Dąbrowszczacy też byli ofiarami komunizmu”, „Oni walczyli o demokratyczną Hiszpanię a nie totalitaryzm”, itp.

Niemalże w każdej wypowiedzi „razemity” znajdziemy również, tak charakterystyczne dla prawicy: zrównanie nazizmu z komunizmem, oskarżenia o immanentny totalitarny charakter komunizmu, oddzielenie Marksa od idei i ruchu komunistycznego („Marks nie był komunistą”) czy wreszcie pochwałę państwowych represji wobec komunistów, bo „a nazioli też byście bronili?”.

Gdy przypomnimy sobie o tym, że lokalne struktury Razem składają kwiaty pod pomnikami dyktatora i mordercy Józefa Piłsudskiego (jak tu nie czcić, skoro był w PPS!), czczą antykomunistycznych fanatyków jak Pużak i Ciołkosz (rojących o wojnie zachodnich imperialistów z ZSRR i „wyzwoleniu” Polski pod sztandarem amerykańskiej „demokracji”), to dopełni nam się obraz tej organizacji.

Tak wypowiedź Samolińskiej skomentował jeden z redaktorów Strajk.eu - Piotr Nowak: 

- „Jest to deklaracja wysoce niepokojąca. Rozumiem taktyczną potrzebę złożenia kontrpozwów, jednak obrany powód jest kompletnie niefortunny i potencjalnie bardzo szkodliwy. Dlaczego? Zapowiedź członkini Zarządu Krajowego Partii Razem to akt akcesji i poparcia dla antykomunistyczych represji prowadzonych przez obecne władze państwowe. Działacze Komunistycznej Partii Polski mogą trafić do więzienia za wydawanie gazety. Obłęd dekomunizacji dotyka nawet mężów opatrznościowych kapitalizmu, jak F.D. Roosevelt. Kilka dni temu większość sejmowa potępiła "lewackie rewolty", które "zawsze prowadzą do terroru i zbrodni". Pętla się zacieśnia. Sytuacja, w której działacze organizacji marksistowskich zaczną być ścigani za głoszenie poglądów, wydaje się wizją niebezpiecznie realną.”

Jak słusznie zauważa Nowak, takie działania jak wyżej opisane, podejmowane przez osoby uważające się za przynależne do lewicy, są szczególnie godne potępienia w sytuacji narastających represji wobec działaczy komunistycznych. Partia, przeświadczona o swojej roli jako nadziei polskiej lewicy, nie tylko nie przychodzi prześladowanym z poparciem, ale jeszcze przyłącza się do nagonki prowadzonej przez rodzimych faszystów.

Nie ma w tym nic dziwnego – socjalzdrajcy gotowi są zrobić wszystko, byle tylko zyskać akceptację ze strony struktur burżuazyjnego państwa i przypodobać się kapitalistycznym mediom. Należy pamiętać historyczne lekcje: w kluczowych momentach, gdy ważą się rewolucyjne nadzieje proletariatu, socjaldemokraci stają zawsze po stronie burżuazji. Partia Razem z sympatią traktuje Różę Luksemburg, przygotowała o niej nawet jedną ze swoich infografik. Jednocześnie jednak kontynuuje politykę swoich ideowych poprzedników pokroju Scheidemanna i Noskego, którzy za śmierć bohaterskiej komunistki odpowiadają.

Co ciekawe, pojawiły się deklaracje działaczy Razem, określających się jako komuniści. Jeden z nich – Łukasz Moll ogłosił m.in.:

- „Tak się składa, że całkiem sporo przedstawicieli tych komunizujących grup współtworzy Partię Razem, nie działając przy tym w konspiracji i nie knując spisków, które miałyby nawrócić socjaldemokratów na komunizm. Działamy w Razem – piszę w pierwszej osobie, bo się do tej komunistycznej hałastry zaliczam – ponieważ dostrzegamy ciągle sporą zbieżność między orientacją ideową partii a tymi elementami komunistycznej tradycji, z której nie chcemy zrezygnować. A nie chcemy z nich zrezygnować nie tylko dlatego, że wydają nam się one najlepszą przeciwwagą dla wybryków neoliberalnego kapitalizmu i niedostatków liberalnej demokracji w polskim wydaniu, ale także dlatego, że są bezpiecznikiem dla totalitaryzmu, również totalitaryzmu wycierającego sobie swoją zbrodniczą gębę czerwoną flagą.” (całość deklaracji tutaj: http://strajk.eu/jestem-komunista-z-razem-i-jest-nas-niezliczona-ilosc/).

Wydaje się jednak, że jakakolwiek działalność komunistów czy marksistów wewnątrz Razem jest pomysłem chybionym. Partia ta to zbieranina drobnomieszczańskich „radykałów”, socjalliberałów i miłośników „modelu szwedzkiego”, kompletnie nie rozumiejących, że prorobotnicze reformy są możliwe tylko w okresie rozwoju kapitalizmu, a nie jego gnicia. Ugrupowaniu spod znaku fioletowego sztandaru brak również jakiegokolwiek, choćby najmniejszego, pierwiastka antykapitalistycznego. Nie ma mowy o zerwaniu z obecnym systemem, możliwe jest tylko namówienie burżujów by strząsnęli ze stołu trochę więcej okruchów. Wreszcie, Razem nie ma żadnego oparcia w klasie robotniczej, która jako jedyna zdolna jest zniszczyć kapitalizm i zaprowadzić ludzkość do „królestwa wolności” – komunizmu.

Społeczność

future2