Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 32 gości.

Andrea Lobo: Wstrząsy społeczne w Nikaragui a walka przeciwko imperializmowi i narodowej burżuazji

FSLN

 
Tłumaczenie tekstu, który ukazał się 25 maja w języku angielskim pod adresem: http://www.wsws.org/en/articles/2018/05/25/nica-m25.html
 
*****
 
Po miesiącu protestów, które wybuchły po drakońskich cięciach emerytur zaleconych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) w Nikaragui, Międzyamerykańska Komisja do spraw Praw Człowieka ogłosiła w swoim wstępnym raporcie, że 76 osób zostało zabitych i ponad 800 zostało rannych w wyniku nieuzasadnionego użycia ostrej amunicji i innych represyjnych środków przez siły policyjne i „parapolicyjne” grupy uderzeniowe. Wielu uznano za zaginionych.

Gdy rząd Sandinowskiego Frontu Wyzwolenia Narodowego (FSLN) pokazuje prawdziwą twarz „lewicowego” nacjonalizmu, próbując utopić we krwi protesty przeciwko cięciom, gniew i protesty narastają.
 
We wtorek [22 maja – przyp. tłum.] Konferencja Episkopatu Nikaragui, katoliccy biskupi, którzy pośredniczyli w rozmowach pomiędzy rządem, organizacjami biznesu i prawicową opozycją, ogłosili, że „narodowy dialog” został zawieszony. Zostało to ogłoszone kilka godzin po tym, jak minister spraw zagranicznych Nikaragui Denis Moncada zadeklarował, że 40-punktowy plan, który został poddany dyskusji, stanowi próbę puczu przeciwko rządowi.
 
W ubiegły piątek [18 maja – przyp. tłum.] weekendowy „rozejm” został osiągnięty za zamkniętymi drzwiami w ramach „narodowego dialogu”. Przywódcy studentów zgodzili się usunąć blokady dróg w zamian za „wycofanie się policji i prorządowych sił uderzeniowych” z ulic. W sobotę i niedzielę [19 i 20 maja – przyp. tłum.] odbyły się największe jak dotąd protest ,liczące dziesiątki, a nawet setki tysięcy ludzi. Przyłączyły się do nich karawany samochodów i rowerów.
 
W sobotnią noc rząd złamał rozejm mobilizując całe autobusy policjantów, którzy, jak pokazały nagrania wideo, zaatakowali pokojową pikietę studentów Narodowego Uniwersytetu Rolniczego (UNA) w Managui zarówno gumowymi kulami jak i ostrą amunicją, raniąc przynajmniej osiem osób. W odpowiedzi, w niedziele blokady dróg na najważniejszych arteriach komunikacyjnych kraju pojawiły się ponownie.
 
Jako część globalnego nasilania się walki klasowej, które obserwujemy od początku roku, trwające miesiąc niepokoje społeczne w Nikaragui są tylko wierzchołkiem góry lodowej głębokiego społecznego gniewu przeciwko ponad trzem dekadom pogłębiających się nierówności i cięć wprowadzanych zarówno przez FSLN, jak i przez prawicową „opozycję”
 
Przestraszona lokalna burżuazja coraz silniej wzywa do rezygnacji prezydenta Daniela Ortegi i jego żonę, wiceprezydent Rosario Murillo, a następnie do przyspieszonych wyborów. Widząc dramatyczną szybkość, z którą robotnicza opozycja wobec administracji FSLN rozprzestrzenia się, klasa rządząca jest mimo wszystko podzielona w sprawie tego, jak skanalizować protesty w „narodowy dialog” w celu kontynuacji opartego na cięciach reżimu FSLN.
 
Międzamerykańska Komisja do spraw Praw Człowieka (The Inter-American Commission on Human Rights, IACHR) która pracuje zgodnie z wytycznymi polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych, została zaproszona do „zbadania” represji od ubiegłego czwartku [17 maja – przyp. tłum.] i uczestniczyła w „narodowym dialogu”, który wspiera również ONZ.
 
Amerykańskie korporacyjne media i legislatorzy znacząco ograniczyli swoje komentarze w sprawie Nikaragui po tym, jak zaniepokoił ich zasięg protestów po ich pierwszym tygodniu. Sugeruje to, że podejście Waszyngtonu do Nikaragui - kontynuacja nacisku i przekonanie, że Ortega ustąpi, co znalazło wyraz w apelach do Ortegi ograniczających się początkowo do wezwań o zaprzestanie represji i uznania limitu kadencji, a w następstwie do oddania władzy - może podlec znaczącemu przeformułowaniu.
 
W tym samym czasie hiszpański dziennik „El Pais” doniósł o „spekulacjach w kraju” o stosunku wojska do rosnących dążeń do obalenia Ortegi wśród rządzącej elity. Rzecznik wojska przyznał w ostatnim tygodniu, że armia nie posłucha rozkazów „tłumienia” protestów, wyjąwszy ochronę „kluczowej” infrastruktury.
 
Co doprowadziło do wstrząsu społecznego?
 
18 kwietnia Instytut Bezpieczeństwa Społecznego (INSS) ogłosił prezydencki dekret o obniżeniu emerytur o 5 procent (11 procent, jeśli chodzi o przyszłe emerytury) i podniesienia składek płaconych na fundusz emerytalny przez pracowników i pracodawców. Następnego dnia emeryci i studenci w Leon i Managui wyszli na ulicę z oburzeniem i zostali zaatakowani przez grupy uderzeniowe Sandinistowskiej Młodzieży. Przez następne dni i tygodnie wybuchły protesty wśród robotników i młodzieży we wszystkich dużych miastach, włączając w to tradycyjne twierdze FSLN, i były surowo tłumione przez rząd.
 
Ortega zawiesił reformę emerytur w dniu 22 kwietnia i zgodził się negocjować, ale protesty i represje ulegały eskalacji. W czwartek Ortega i Murillo przybyli do katolickiego seminarium celen uczestnictwa w „dialogu narodowym”, eskortowani przez 21 samochodów policyjnych przewożących przynajmniej stu policjantów, dwa helikoptery i oddziały policji na motocyklach, podczas gdy protestujący ze wszystkich stron krzyczeli „Mordercy!”.
 
Podczas swojej interwencji, Ortega zignorował żądania studentów, aby wstrzymać represje i ustąpić. Bez faktycznego potępienia Ortega odwołał się do zabójstwa 60 i ranienia tysięcy nieuzbrojonych demonstrantów w Strefie Gazy przez Izraelskie Siły Obrony, właściwie apelując tym samym do Waszyngtonu, aby dał mu takie samo prawo do stosowania represji.
 
Ortega chciał zasiać strach, grożąc tym, że 160 tysięcy robotników straci prace przez protesty i tym, że jest przygotowany na wojnę domową w obronie swojej władzy. Na koniec, Ortega wyraził nadzieję że dialog i wizyta IAHCR być może stworzy iluzję „sprawiedliwości”, lecz jego deklaracje rozwścieczyły studentów i spotkanie zakończyło wśród okrzyków.
 
Część kościelnych i biznesowych liderów wzywaja teraz do usunięcia Ortegi. W ostatni czwartek, potępiając rząd FSLN za „pogarszanie” sytuacji i ostrzegając, że „kraj zaraz stanie w miejscu”, Michael Healy, przewodniczący rolniczej izby pracodawców i jeden z liderów rady biznesu COSEP, która odpowiada za połowę PKB Nikaragui, apelował o „nowy rząd tymczasowy, który zaprowadzi porządek, a potem ogłosi wolne wybory”.
 
Tego samego dnia Fitch Ratings, agencja ratingowa na Wall Street, ogłosiła że gospodarka Nikaragui spowalnia z powodu kryzysu, „poddając w wątpliwość dalsze trwanie rządu do roku 2021.”, dodając, że prawdopodobnie przeprowadzone będą przyspieszone wybory.
 
Co ważniejsze, następuje drastyczne przesunięcie polityczne wśród nikaraguańskich robotników. 78% z ankietowanych w dniach 5-15 maja przez CID Gallup myśli, że rząd prowadzi kraj w złym kierunku, w porównaniu do 35% w styczniu. 51% „nie ma nadziei”, że Daniel Ortega wypełni swoje obietnice wobec studentów, dokładniej, że zakończy represje.
 
Rosnący gniew z powodu nierówności i powtarzające się ataki przeciwko demokratycznym i społecznym prawom osiągnął punkt zwrotny. Zgodnie z danymi Komisji Gospodarczej Narodów Zjednoczonych dla Ameryki Łacińskiej i Karaibów, ponad 200 Nikaraguańczyków posiada majątek większy niż 30 milionów dolarów, włączając w to dwóch bankierów-miliarderów posiadających majątek równy 30% PKB kraju, podczas gdy 85% pracowników najemnych posiada dochód „niewystarczający dla gospodarstwa domowego średnich rozmiarów do utrzymania się ponad granicą ubóstwa”.
 
Jeden z zabitych w protestach, Álvaro Gómez, 23-letni drukarz sitowy w strefie wolnego handlu, a zarazem student uniwersytetu, wyszedł z pracy wcześniej, aby dołączyć do protestów w dniu 20 kwietnia. Jego ojciec, nauczyciel matematyki, który w roku 1987 stracił nogę jako żołnierz-ochotnik w armii sandinistowskiej, wrzucił tejże nocy na Facebooka zdjęcie swojego martwego syna. Rozmawiając z dziennikarzami, dał wyraz głębokiemu poczuciu zdrady, które jest szeroko powtarzane: „Zaciągnąłem się do walki [w wojnie domowej], ponieważ mówiono mi, że Somozowie byli właścicielami Nikaragui, bogaczami. Teraz, w tym samym kraju, właścicielami kraju jest rodzina Ortega-Murillo.”
 
W 2007 roku FSLN wrócił do władzy po zorganizowaniu ogromnych protestów przeciwko umowie o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi (CAFTA). Mieszając apele religijne i demagogiczne ataki przeciwko imperializmowi USA, Ortega wybrał na swojego współkandydata Jaime Moralesa Carazo, założyciela grupy finansowej BANIC i byłego dowódcę wspieranej przez USA terrorystycznej armii Contras. W listopadzie 2006 roku prezydent-elekt Ortega mówił już asystentowi sekretarza stanu George’a W. Busha, że FSLN faktycznie wspierał i będzie „działał” w ramach CAFTA, ponieważ jedność w obu Amerykach zależy od "woli potężnych krajów, takich jak Stany Zjednoczone", o czym można było się dowiedzieć z przecieku Wikileaks.
 
Po kryzysie finansowym 2007 roku, rząd FSLN, nikaraguańscy pracodawcy i wielkie federacje związków zawodowych podpisały Nadzwyczajną Umowę Gospodarki i Pracy celem pogłębienia wyzysku w strefach wolnego handlu, które zostały powiększone przez wprowadzenie CAFTA. W ramach „ustanowienia warunków pracy gwarantujących możliwość zachowania inwestycji i miejsc pracy” płace minimalne, które były płacone większości robotników w strefach wolnego handlu, zostały w 2010 roku ustanowione na poziomie 195 dolarów miesięcznie – najniższym w regionie. W ubiegłym roku, związki zawodowe chwaliły się, że odnowiona umowa doprowadzi do nominalnego wzrostu o 8,5% do roku 2022, gdy płaca minimalna nadal wynosić będzie zaledwie 196 dolarów.
 
Zagrożenie imperializmem USA
 
W zeszłym roku zostało opublikowane opracowanie Międzynarodowego Uniwersytetu Florydy i SOUTHCOM o tytule „Nikaraguańska Kultura Wojskowa”, którego jawnym celem był zbadanie możliwości przekształcenia armii Nikaragui w instrument polityczny USA przeciwko FSLN. Jak głosi opracowanie, kiedy FSLN stracił władzę [w 1990 roku – przyp. tłum.], armia została zredukowana ze 100 tysięcy żołnierzy do zaledwie 9 tysięcy w roku 2006. Po tym, jak w roku 2000 formalne wojskowe stosunki z USA zostały wznowione, Nikaragua wysłała swoich żołnierzy do Iraku, aby wesprzeć amerykańską inwazję. Jak twierdzi dokument „Amerykańsko-nikaraguańskie relacje wojskowe pozostały silne, ale ograniczone”.
 
Autorzy jednak gorzko narzekają, że Ortega przez ostatnią dekadę chciał odzyskać kontrolę nad armią przez metody charakteryzującą się „antyamerykańskim pozerstwem” i zwiększeniem zależności od Rosji jako głównego dostawcy broni dla nikaraguańskiej armii. Autorzy stwierdzają, że Rosja „chce uczynić Nikaraguę swoim geostrategicznym epicentrum w Ameryce Łacińskiej, (...) pierwszorzędnym zagrożeniem dla wpływów USA w regionie”.
 
Podczas posiedzenia senatu USA w zeszłym roku, admirał Kurt Tidd, szef Dowództwa Południowego USA, który nadzoruje operacje Pentagonu w Ameryce Południowej i Środkowej, doradził eskalację wysiłków mających na celu wyrugowanie rosyjskich, chińskich i irańskich wpływów w całej Ameryce Łacińskiej, „ zwłaszcza ponowne skupienie się Moskwy na Nikaragui”. Oficjele USA również wyrazili swój silny sprzeciw wobec przekazania Chińczykom koncesji na budowę kanału międzyoceanicznego w południowej Nikaragui.
 
Jako, że imperializm USA przygotowuje się do podkopania na całym świecie rosyjskich i chińskich wpływów jako elementu ponownego dzielenia planety, takie konkluzje Południowego Dowództwa wyjaśniają, że Ameryka Łacińska ma nie tylko stać się wyłącznym dostawcą materiałów dla amerykańskiego przemysłu wojennego, tak jak miało to miejsce podczas II wojny światowej [1], lecz również częścią globalnego pola walki.
 
Wszystkie sygnały sugerują, że Ortega zasadniczo nie sprzeciwia się dążeniom amerykańskiej armii wymierzonym w Rosję i Chiny. W Nikaragui odbyła się ostatnio wizyta "Flotylli Przyjaźni" tajwańskich okrętów wojennych. Jednak elita rządząca USA coraz częściej postrzega Ortegę jako kulę u nogi rządzącej burżuazji i którego demagogia i "anty-amerykańskie pozerstwo" zużyły się.
 
Amerykańskie korporacyjne media alarmują o „nieoczekiwanym powstaniu” w Nikaragui, lecz głęboki kryzys opanowujący rządy „różowej fali” i ich prawicowych następców przedstawia w opinii imperialistów załamanie się ich przedostatniej linii obrony w regionie. Podczas gdy cały establishment polityczny wspiera wysiłki aparatu wojskowo-wywiadowcego i Wall Street, aby skonsolidować dyktaturę w samym Waszyngtonie, wśród amerykańskich kół rządowych toczą się niewątpliwie dyskusje o powrocie marionetkowych dyktatur wojskowych do Nikaragui i regionu.

Przypisy:
1. Kierunek nikaraguańskiego eksportu zmieniły się z 67% do USA i 25% do Europy Zachodniej w 1938 r. na 91% do USA i mniej niż 1% do Europy Zachodniej w 1944, z produkcją skupioną na podstawowych produktach żywnościowych, surowcach mineralnych, kauczuku i drewnie (Źródło: Komisja Gospodarcza do spraw Ameryki Łacińskiej ONZ).

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

front