Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 33 gości.

Przemówienie delegatki Węgierskiej Partii Robotniczej o sytuacji na Węgrzech (Bruksela, 11 kwietnia 2018)

Munkaspart.jpg

Drodzy towarzysze!
W imieniu Węgierskiej Partii Robotniczej chciałabym podziękować greckim towarzyszom za zorganizowanie tego spotkania. Przyjechaliśmy na to spotkanie, żeby poznać wasze doświadczenia. Kilka partii, które uczestniczą w tym spotkaniu jest głęboko zakorzenionych w ruchu związkowym. Doświadczenie waszej pracy w związkach zawodowych ma dla nas ogromne znaczenie.
 
Jaka jest sytuacja na Węgrzech?
 
Węgierski ruch związkowy jest słaby i podzielony politycznie. Tylko 12% robotników i innych pracujących należy do związków zawodowych. W latach socjalizmu ta liczba wynosiła 100%!
 
Stopień zorganizowania jest różny w zależności od branży. W rolnictwie związki zawodowe praktycznie nie istnieją. W budownictwie jedynie 2% robotników należy do związków zawodowych. W handlu członkowie związków zawodowych stanowią 9% zatrudnionych. Z drugiej strony 19% nauczycieli i 17% pracowników służby zdrowia jest zrzeszona w związkach zawodowych. Związki zawodowe są też stosunkowo silne w instytucjach państwowych, w transporcie i w energetyce.
 
Związki zawodowe mają silną pozycję w sektorze państwowym. W sektorze tym związki zawodowe zrzeszają 19,5% pracowników. Z kolei w sektorze prywatnym odsetek pracowników zrzeszonych w związki wynosi 4%. Poziom uzwiązkowienia w dużych przedsiębiorstwach jest wyższy niż w tych mniejszych.
 
Zauważalna jest duża różnica w strukturze wiekowej zorganizowanych w związki pracowników. Większość członków związków zawodowych jest starsza niż 40 lat. Tylko 4% przedstawicieli młodego pokolenia wstępuje do związków zawodowych.
 
Element antykapitalistyczny w walce związków zawodowych jest na niskim poziomie. Strajki organizowane są bardzo rzadko. W 2014 roku jedynie w 0,3 firm odbyły się strajki. Najwięcej strajków ma miejsce w sferze edukacji i w służbie zdrowia.
 
Związki zawodowe są podzielone ze względów politycznych, zawodowych, a czasem nawet prywatnych. Na przykład w budapesztańskiej komunikacji miejskiej działa przynajmniej 20 związków zawodowych.
 
Dodatkowo związki zawodowe były podzielone na sześć stale konkurujących ze sobą konfederacji. W 2013 roku trzy nich stworzyły nową konfederację, będącą organizacją parasolową – MSZSZ (Węgierska Konfederacja Związków Zawodowych). Cały czas trwa realna walka pomiędzy konkurującymi ze sobą związkami, zarówno w gałęziach przemysłu, jak i w oddzielnych firmach, szczególnie w wielkich przedsiębiorstwach państwowych.
 
Niektóre konfederacje są bliskie socjaldemokracji, niektóre siłom liberalnym. Istnieją również konserwatywne, prawicowe związki zawodowe.
 
Węgierska Partia Robotnicza uważa pracę w związkach zawodowych i ze związkami za bardzo ważną. Napotykamy jednak pewne trudności. Po pierwsze, wśród działaczy naszej partii brakuje aktywnych robotników i pracujących. Wielu naszych członków ze względu na wiek nie ma już kontaktu z robotnikami w miejscu pracy. Po drugie, większość naszych młodszych towarzyszy, pracujących w fabrykach i zakładach pracy, nie ma politycznego i zawodowego doświadczenia. Po trzecie, ludzie często boją się utrzymywać kontakty z komunistami, i w ogóle rozmawiać na temat polityki w czasie pracy.
 
Co możemy zrobić?
 
Zaczęliśmy pracować ze związkami zawodowymi działającymi w budapesztańskiej komunikacji miejskiej. Niektórzy nasi towarzysze pracują w przedsiębiorstwie komunikacji miejskiej. Popieramy ich strajki i inne akcje naszymi oświadczeniami politycznymi. Prowadzimy też rozmowy z liderami związkowymi. Zdobyliśmy pewną pozycję w związkach zawodowych pracowników oświaty. Większość z nich nie sprzeciwia się udziałowi komunistów, lecz jeszcze nas nie popiera. Nie mamy żadnych realnych związków z konfederacjami. Większość z nich nie chce mieć nic wspólnego z komunistami.
 
Chociaż już prawie 30 lat żyjemy w warunkach kapitalizmu to węgierska klasa robotnicza jeszcze nie przyswoiła sobie abecadła walki klasowej. Naszym zadaniem jest jej w tym pomóc.
 
Drodzy towarzysze!
Korzystając z okazji chciałabym pokrótce poinformować was o wyborach parlamentarnych, które odbyły się na Węgrzech w tą niedzielę (tj. 8 kwietnia – przyp. WR).
 
Partia rządząca Fidesz, kierowana przez premiera Wiktora Orbana, odniosła na tych wyborach całkowite zwycięstwo. Mając teraz w parlamencie 133 posłów, co stanowi jedną trzecią wszystkich miejsc. Prawicowa partia Jobbik zdobyła 26 miejsc, a Socjaliści – 20.
 
Fidesz korzystał z dwóch sposobów wypływu na opinię społeczną. Z jednej strony rząd Orbana wykonał wiele gestów adresowanych do różnych grup społecznych, takich jak podwyższenie płacy, obniżka opłat komunalnych, obniżka podatków itp. Nikt nie otrzymał tyle ile by chciał, lecz wszyscy otrzymali wystarczająco, aby „zamilknąć”. Z drugiej strony rząd wykorzystał obecny problem migracji jako silny środek mobilizujący opinię społeczną w celu poparcia dla rządu.
 
Socjalistyczno-liberalna opozycja nie miała ani żadnego konkretnego i mobilizującego programu, ani charyzmatycznych liderów. Próbowała ona podminować stabilność polityczną, wywołać stan niepewności i zmobilizować ludzi ale jej się to nie udało.
 
Węgierska Partia Robotnicza bardzo w tym czasie pracowała. Wystawiliśmy swoich kandydatów w 57 spośród 106 okręgów wyborczych. Skierowaliśmy wszystkie swoje siły na agitację przedwyborczą. Spotkaliśmy się jednak z ogromnymi trudnościami. Byliśmy ciągle izolowani od mediów, w szczególności od telewizji. Stworzono wiele małych partii, których celem było odebranie nam głosów. W biuletynie wyborczym znalazły się 23 partie, z których co najmniej połowa istniała tylko na papierze lub powstała dopiero przed wyborami. Nie długo przed wyborami została przyjęta nowa ustawa o finansowaniu kampanii wyborczej, będąca mocnym ciosem dla naszej partii. W rezultacie zdobyliśmy jedynie 0,3% głosów, co oznacza 9-te miejsce pośród 23 partii.
 
Obecnie musimy podjąć szereg nieprzyjemnych kroków. Z powodu braku pieniędzy musimy zrezygnować z części naszych etatowych pracowników, wstrzymać część niezbędnych projektów i obniżyć wydatki na propagandę.
 
Mogę was jednak zapewnić, towarzysze, że nigdy się nie poddamy. Będziemy kontynuować swoją walkę przeciwko kapitalizmowi, o zwycięstwo socjalizmu.
 
Tłumaczenie z rosyjskiego na podstawie: https://munkaspart.hu/orosz/2661-11-2018.html

Społeczność

dzierżyński