Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

Faszystowski charakter Obozu Narodowo-Radykalnego i nacjonalizm - odpowiedź "Rozsądnemu"

onr.jpg

Dlaczego uważacie ONR za ugrupowanie neofaszystowskie? Czy ONR się uznaje za ugrupowanie faszystowskie? ONR uznaje się za ugrupowanie nacjonalistyczne, a sam nacjonalizm nie jest zły, stawia swój kraj, naród na pierwszym miejscu, najbardziej w polityce zagranicznej zależy Ci na swoim kraju, żeby kupować polskie produkty, wspierać polską gospodarke. A gdzie ONR odwołuje się do idei Mussoliniego?

Odpowiedź WR:
 
 
Czym jest faszyzm?
 
Definiując faszyzm nie można trzymać się metodologii liberalnych politologów (faszyzm = jawne odwoływanie do Mussoliniego, nazizm = jawne odwoływanie się do Hitlera, w efekcie ponieważ początkowe poglądy Mussoliniego czy Hitlera chociażby kwestii żydowskiej różniły się – to nazizm nie jest przykładem faszyzmu). Dla marksisty jednak najważniejsza jest analiza klasowa, bo to ona pozwala ocenić rolę społeczną organizacji.
 
Lew Trocki stwierdził, że „faszyzm jest bojową organizacją burżuazji”. Jak pisaliśmy w roku 2014, powołując się właśnie na Lwa Trockiego w tekście pt. „Dlaczego WR uważa Kongres Nowej Prawicy za partię faszystowską?” ( http://www.1917.net.pl/node/19591 )
 
faszyzm to ruch polityczny, który 1) opierając się na drobnomieszczaństwie (drobni kapitaliści, przedstawiciele wolnych zawodów itd.) 2) dąży do pacyfikacji proletariatu przez rozgromienie jego organizacji (związki zawodowe, partie robotnicze) i pozbawienia go wpływu na życie polityczne (m.in. przez likwidację systemu parlamentarnego)
 
Tak więc faszyzm charakteryzuje pięć cech – po pierwsze bojówkarstwo, po drugie wrogość wobec klasy robotniczej i jej organizacji, po trzecie drobnomieszczańska baza, po czwarte - antydemokratyzm. Piątym, historycznie oczywistym, lecz nieoczywistym dla Adama Michnika elementem faszyzmu jest antykomunizm.
 
Liberalni politologowie akceptują jedynie pierwszą cechę, często dodając do tego zestawienia antysemityzm. Tymczasem wrogość wobec Żydów była specyfiką niemieckiego faszyzmu, podczas gdy włoski faszyzm aż do 2. połowy lat 30. cieszył się poparciem żydowskiej burżuazji. Do dzisiaj istnieje wiele organizacji faszystowskich o filosemickim charakterze, na przykład British National Party. Faszyści, aby budować fałszywą świadomość, potrzebują urojonego wroga, przeciwko któremu chcą zjednoczyć burżuazję z szerokimi warstwami drobnomieszczaństwa. Najlepiej jest, jeśli ten wróg należy do innej grupy etnicznej bądź religijnej obecnej w danym społeczeństwie.  
 
Tym wrogiem dla Hitlera i mu współczesnych byli głównie Żydzi (hasła takie jak żydokomuna, obraz Żyda-lichwiarza, Protokoły Mędrców Syjonu) a dzisiaj są nim uchodźcy z krajów islamskich (propaganda o rzekomych islamskich gwałtach i zagrożeniu terroryzmem). Szowinizm narodowy faszystów może jednak przybierać bardzo wiele różnych form, co historycznie doprowadziło do wielu paradoksów jak na przykład agresja faszystowskich Włoch Mussoliniego, na faszystowską Grecję Metaxasa w 1940 roku.
 
Podsumowując – po marksistowsku faszyzm to bojówka burżuazji walcząca przeciwko robotnikom rękami drobnomieszczaństwa. Politologicznie – faszyzm to Mussolini, czasami Hitler i Franco ich czciciele. Pierwsza definicja zawiera w sobie drugą i posiada naukowy charakter, ponieważ tłumaczy rolę społeczną faszystów w społeczeństwie klasowym, czyli ich rzeczywiste znaczenie, które tłumaczy polityczny sens antyfaszyzmu jako działalności politycznej lewicy.
 
Obóz Narodowo-Radykalny w swojej deklaracji ideowej deklaruje sprzeciw wobec „każdej formy totalitaryzmu” w tym liberalnej demokracji, czym chce uwiarygodnić swoją legalność w państwie, w którym istnienie organizacji propagujących faszystowski ustrój państwa jest nielegalne. Probierzem prawdy są jednak nie deklaracje na papierze stworzone celem legalizacji organizacji, ale polityczna praktyka. W tej samej deklaracji można znaleźć sprzeciw wobec liberalnej demokracji i partii politycznych, czyli jawny antydemokratyzm, co oznacza również wrogość wobec klasy robotniczej poprzez negatywny stosunek do istnienia partii robotniczych akceptowanych w reżimie burżuazyjnej demokracji. Antykomunizm jest oczywistym elementem skrajnej prawicy.
 
 
Jak widać, bardzo wiele wskazuje za tym, że nazywanie ONR faszystami jest zasadne. Nie pomoże tu nawet znana praktyka części polskiego ruchu neofaszystowskiego jaką jest ocieplanie swojego wizerunku i konsekwentne nazywanie się „nacjonalistami” lub „narodowcami”. ONR posunął się nawet do pozwów sądowych wobec ludzi, którzy określili go jako faszystowski.
 
 
 Sprawa taka odbyła się w Elblągu, gdzie sąd uniewinnił pozwanego przez ONR działacza partii Razem i orzekł, że oskarżony miał prawo określić ONR mianem organizacji faszystowskiej (https://www.rp.pl/Dobra-osobiste/302219961-Sad-ONR-nawiazuje-do-faszystowskiej-organizacji-przedwojennej.html).
 
Głównym argumentem sądu był fakt, że ONR wprost odwołuje się do swojego przedwojennego poprzednika. Współczesny ONR używa takich samych symboli co ONR przedwojenny. W rocznicę utworzenia przedwojennego ONR organizowane są demonstracje, a członkowie tej organizacji noszą bluzy przedstawiając symbol Falangi i liczbę 1934 – datę założenia ONR. Na swojej stronie internetowej ONR wprost przyznaje, że jest kontynuacją organizacji powstałej w czasach II RP. W zakładce „Czym jest ONR?” możemy przeczytać:
 
Kontynuujemy dzieło naszych ideowych przodków, takich jak Roman Dmowski, Jan Mosdorf, Tadeusz Gluziński, Henryk Rossman, czy Adam Doboszyński.
 
 
Polski ruch faszystowski w II RP
 
Faszyzm polski ma korzenie w działalności Narodowej Demokracji w czasach zaborów. Wtedy endecja organizowała bojówki, które miały na celu zwalczanie ruchu robotniczego we współpracy z carskim zaborcą i kierowaniu gniewu społecznego w kierunku walki z urojonym zagrożeniem żydowskim, tak aby skłócić ze sobą klasę robotniczą i odwieść ją od walki z caratem i kapitalizmem. Po powstaniu niepodległej burżuazyjnej Polski, lider Narodowej Demokracji Roman Dmowski, do którego wprost odwołuje się współczesny ONR, znalazł sobie nowego idola. Idolem tym został lider włoskich faszystów – Benito Mussolini. Roman Dmowski przyznał się do tego w 1925 roku na łamach „Gazety Warszawskiej”: Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba.
Dmowski pochwalał również rosnący w siłę ruch nazistowski. W artykule zatytułowanym „Hitleryzm jako ruch narodowy” pisał: Hitlerowcy rozumieją, że chcąc zorganizować Niemcy na podstawach narodowych, muszą zniszczyć pozycję Żydów i ich wpływ na społeczeństwo niemieckie. Działający w II RP szeroko rozumiany ruch narodowy w tym powstały w 1934 roku jego radykalny odłam, czyli ONR zajmował się głównie walką z ruchem robotniczym i ludowym. Działalność tą opisali dokładnie przedstawiciele Polskiej Partii Socjalistycznej w broszurce pt. „Czarna księga polskiej reakcji”. Jednym z przykładów podanych w tej broszurce jest łamistrajkowa działalność Stronnictwa Narodowego w czasie strajku chłopskiego w 1937 roku. Jak podaje PPS, endecy na łamach swojej gazety „Ziemia Przemyska” sami chwalili się tym, że ich bojówki wspólnie z policją zwalczały strajkujących chłopów i solidaryzujących się z nimi robotników, nawet były w tym bardziej sumienne niż służby państwowe. PPS przedstawia także sytuacje, w których faszyści wysługiwali się nie tylko polskim, ale również żydowskim kapitalistom, z którymi rzekomo walczyli. W tej kwestii podano przykład kooperacji faszystowskiego „związku zawodowego” Praca Polska z żydowskim dyrektorem firmy „Lenko” w Bielsku. W broszurce opisany jest również inny epizod z działalności Pracy Polskiej. Jeden z jej liderów na Pomorzu, a jednocześnie radny z ramienia Stronnictwa Narodowego w Wejherowie, niejaki Klemens Reinke, wyjechał nagle w listopadzie 1937 roku do Gdańska, gdzie wstąpił do NSDAP i SA oraz całkowicie wyparł się polskości.
 
Jeśli świadectwo dane przez działaczy PPS jest dla kogoś nieobiektywne to zawsze można zapoznać się z publikacjami wydawanymi przez sam ONR. W Jagiellońskiej Bibliotece Cyfrowej udostępniono wiele numerów czasopisma „Sztafeta”. Wystarczy zajrzeć do kilku numerów tej gazety, aby przekonać się czym był ONR. W numerze 46 „Sztafety” z 7 czerwca 1934 roku poza spotykanymi we wszystkich innych numerach atakami na lewicę, sensacyjnymi wiadomościami na poziomie współczesnych tabloidów i portali fakenewsowych oraz tym o czym wspomniał Czytelnik, czyli wezwania do wspierania polskiej gospodarki wraz z ogłoszeniami polskich drobnych przedsiębiorców, znajdziemy jeszcze jedną rzecz – pochwałę dla nazizmu. Oto kilka fragmentów artykułu zatytułowanego „Wizyta ministra Goebbelsa”: Ruch hitlerowski porywa swoją świeżością i entuzjazmem, swem wysokiem napięciem ideowem, swą bezwzględną walką z żydami, swemi zdobyczami dla świata pracy. Jest to niewątpliwie ruch odrodzeńczy Niemiec(...) Nie ruszymy palcem dla obrony semitów w Niemczech i nie ulegniemy nędznym okrzykom rzekomym upadku kultury niemieckiej w czasie, gdy przeżywa ona swoje odrodzenie. Cieszy nas to, że znalazł się w Europie wielki kraj. który wymierzył żydostwu cios tak potężny. Ale niech żydzi nie zaciemniają naszego stosunku do Niemiec! Pod rządami Hitlera zdobywa ją one nasz szacunek a ich zachowanie umożliwia nam na najbliższe lata nie żywić żadnych tendencyj wojennych.
Redakcja „Sztafety” nie kryła swoich sympatii dla Hitlera i Mussoliniego również w numerze 39 z dnia 3 czerwca 1934 roku, pisząc: „Kto ma młodzież w ręku, do tego przyszłość należy"! — Kierując się tą zasadą, wszyscy wybitni mężowie stanu i przywódcy narodów , chcąc utrwalić swe systemy polityczne czy społeczne, starają się przedewszystkiem wpoić je w dusze młodego pokolenia. Widzimy te wysiłki u Mussoliniego i Hitlera, a szczególniej u bolszewików w Rosji. Dwaj pierwsi wpajając w młodzież zasady chrześcijańskiej etyki i moralności z umiłowaniem wszystkiego, co swojskie i narodowe, sięgają nawet do prastarych tradycji swoich narodów , by na podstawach przeszłości budować narodową przyszłość. Jak widzimy przedwojenny ONR dostrzegał w Mussolini i Hitlerze wszystko co „dobre”. Komunistów opisywano natomiast jako przeciwieństwo „dobrego” Hitlera: Przeciwnie bolszewicy, mając wszczepioną w siebie przez potomka licznych rabinackich rodów żyda Marksa, nienawiść do wszystkiego co chrześcijańskie i dążność do internacjonalizmu mając jako zadanie przygotować dla żydów panowanie nad światem przez wszechświatową rewolucję. Na ostatniej stronie każdego numery podany jest również wydawca gazety. W przypadku „Sztafety” był nim Jan Mosdorf – jeden z „ideowych przodków” współczesnego ONR.
 
Program polityczny ONR opierał się na idei Katolickiego Państwa Narodu Polskiego (KPNP). Jak pisze Jacek Srokosz w artykule pt. „Model państwa totalnego w myśli Bolesława Piaseckiego”: W koncepcjach tych można znaleźć wyraźne odniesienie do myśli faszystowskiej i nazistowskiej. Podstawą idei KPNP był klerykalny nacjonalizm, w „Zasadach programu Narodowo-Radykalnego” przedstawiono trzy „prawdy bezwzględne”: 1) Bóg jest najwyższym celem człowieka, 2) Drogą człowieka do Boga – praca dla Narodu, 3) W tworzeniu wielkości Narodu – szczęście i rozwój człowieka. Ustrój oparty na idei KPNP miał być w założeniu Piaseckiego ustrojem totalitarnym, gdzie żadna sfera życia człowieka nie mogła pozostawać poza wpływami państwa. Do zarządzania państwem miała być powołana Organizacja Narodu Polskiego (OPN) – monopartia, do której należeć mogliby jedynie „prawdziwi Polacy”. Przynależność do OPN miała by być też wymagana, aby otrzymać pełnię praw obywatelskich. Aby zostać przyjętym do OPN należałoby najpierw przejść obowiązkowe „wychowanie” w Powszechnej Organizacji Wychowawczej (POW) i być niekaranym. Do POW miałyby obowiązek należeć wszystkie dzieci od 10 roku życia. W pierwszym etapie wychowania, obejmującym okres do ukończenia przez dziecko 14 lat oddziaływano by za pomocą gier i zabaw związanych z historią Polski – przedstawiano by wybrane z niej sceny. Na tym etapie wykształcić by się miała w dziecku duma narodowa oraz cechy rycerskie. W następnym etapie, obejmującym wiek 14–18 lat, zapoznawać miano wychowanków z hierarchią oraz zasadą wodzostwa. Mieli być podzieleni na oddziały, którymi dowodzić miały jednostki najzdolniejsze i najwybitniejsze. Na tym etapie równie ważnym elementem wychowania miała być lektura najwybitniejszych ideologów narodowych oraz przysposobienie wojskowe. Wreszcie w ostatnim etapie, pomiędzy 18 a 21 rokiem życia, młodzież miała sama przygotowywać i wygłaszać referaty na wybrane problemy i zagadnienia idei narodowej. Wtedy też wdrażano by ją do pracy w obranym zawodzie. Dopiero po ukończeniu POW oraz odbyciu służby wojskowej stawałoby się pełnoprawnym obywatelem. W koncepcji POW widać wyraźne podobieństwo do nazistowskiej Hitlerjugend, do której również musiały obowiązkowo należeć wszystkie dzieci, a na ostatnim etapie kształcenia w tej organizacji młodzi Niemcy musieli odbyć obowiązkową służbę w organizacji Służba Pracy Rzeszy (Patrz. Kraol Grunberg, Hitlerjugend, Toruń 1998). Sama OPN miała być podzielona na 4 grupy, a przynależność do każdej określałaby pozycję społeczną obywatela. Do grupy pierwszej należeć miał każdy Polak, który odbył służbę w POW i nie był karany. Awansować na wyższy szczebel można by było dopiero po 10 latach, a warunkiem awansu miało być dobre sprawowanie. Na stopień trzeci można by było awansować dzięki zdobyciu wyższego wykształcenia lub po 10 latach dobrego sprawowania jako członek drugiej kategorii. Do najwyższej, czwartej kategorii mieliby należeć jedynie ci, którzy cieszyliby się nieposzlakowaną opinią, posiadali wyższe wykształcenie i wysokie osiągnięcia zawodowe. Alternatywną możliwością dostania się do „elity narodu” byłaby 10-letnia praca zawodowa na rzecz OPN lub 10-letnie członkostwo jako członek trzeciej kategorii i nieposzlakowana opinia oraz dobre sprawowanie (artykuł Srokosza opisujący dokładnie ideę KPNP jest dostępny pod tym linkiem: http://www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/24598/006.pdf).
 
ONR współczesny
 
Działalność współczesnego ONR rozpoczęła się w 1993 roku. Od początku swojej działalności ONR przyjął wygląd wprost przywodzący na myśl ugrupowania faszystowskie. Członkowie ONR nosili piaskowe koszule, pozdrawiali się tzw. salutem rzymskim i oprócz tradycyjnych „falang” używali flag z krzyżem celtyckim, o kolorystyce takiej samej jak flaga III Rzeszy. Na jawne propagowanie przez ONR faszyzmu wskazywał w 2007 roku Rzecznik Praw Obywatelskich, jako przykład podając zachowanie ONR-owców podczas demonstracji w Myślenicach, którą ci organizowali w rocznicę tzw. marszu na Myślenice – antysemickiej demonstracji, którą w 1936 roku poprowadził kolejny „ideowy przodek” ONR – Adam Doboszyński (https://wiadomosci.wp.pl/rpo-w-myslenicach-onr-propagowalo-faszyzm-6037416989926017a?ticaid=1dc18). Głośną sprawą związaną z działalnością ONR było posługiwanie się przez członków ONR „salutem rzymskim” w trakcie obchodów ku czci pamięci Powstańców Śląskich na Górze Św. Anny w 2006 i 2007 roku. Poskutkowało to skazaniem w 2008 roku trzech ONR-owców na kary pół roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, tysiąc złotych grzywny i zakaz wyonywania tego gestu (http://opole.wyborcza.pl/opole/1,35086,6024418,ONR_owcy_skazani_za_hajlowanie.html). Z kolei w 2009 roku Sąd Rejonowy w Opolu na podstawie wydarzeń z Góry Św. Anny postanowił zdelegalizować struktury ONR w Brzegu (https://polskatimes.pl/sad-zdelegalizowal-oboz-narodoworadykalny-z-brzegu/ar/4130855). Wówczas ONR nie posiadał jednolitej struktury, więc sąd musiał ograniczyć się tylko do tego konkretnego oddziału. Inna była również treść ówczesnej deklaracji ideowej. W 2005 roku ONR nie nawiązywał w niej do tradycji przedwojennego ruchu narodowego lecz do... nazistowskiej idei krwi i ziemi. Treść deklaracji była też całkowicie antysemicka (https://oko.press/krew-ziemia-i-zydowski-spisek-tak-wygladal-onr-jeszcze-w-2005-r/). ONR ma na swoim koncie również kilka aktów politycznego bandytyzmu. Dokumentująca bandycką działalność polskiej skrajnej prawicy publikacja pt. „Brunatna księga” podaje następujące przykłady:
 
SOSNOWIEC. 17 września [2005 roku] wieczorem na ulicy Mariackiej neofaszyści związani z Obozem Narodowo-Radykalnym napadli na grupę młodzieży alternatywnej. Jeden z zaatakowanych nastolatków został dotkliwie skopany i ciężko zraniony nożem. Policja zatrzymała sprawcę tego czynu, 22-latka z pobliskiej Czeladzi, tylko po to, by za dwa dni prokurator wypuścił go na wolność. Napad miał podłoże ideologiczne. Zaatakowani młodzi ludzie zostali uznani przez faszystów za „element niepełnowartościowy”, który trzeba „wyeliminować”. Napadnięci wychodzili z miejscowego squatu, który jest celem ciągłych ataków ze strony ONR.
 
SOPOT. 5 marca [2006 roku] skrajnie prawicowi bojówkarze zaatakowali uczestników trójmiejskiej manify zorganizowanej z okazji Dnia Kobiet. Manifestanci zostali obrzuceni jajkami przez grupę, w której były osoby związane z Młodzieżą Wszechpolską, m.in. Grzegorz Sielatycki, szef MW w Trójmieście, i Obozem Narodowo-Radykalnym (z transparentem „ONR – strażnicy tradycji w obronie rodziny”). Skandowali oni: „Zrobimy z wami, co Hitler zrobił z Żydami”, „Narodowy radykalizm” i „Sopot miastem bez pedałów” oraz robili zdjęcia manifestantom.
 
Całą „Brunatną księgę”, która opisuje wiele przykładów działalności faszystów w Polsce, w tym ONR można znaleźć na stronie stowarzyszenia „Nigdy Więcej”: http://ksiega.nigdywiecej.org/brunatnaksiega.pdf
 
W 2012 roku ONR został zarejestrowany jako jednolite ogólnopolskie stowarzyszenie. Wraz z rejestracją przyszła również pewna metamorfoza. Z garderoby ONR zniknęły piaskowe koszule, a skinheadów zastąpili „grzeczni chłopcy” w garniturach, choć i ich zachowanie może budzić wątpliwości. Przykładowo, w styczniu 2018 roku rzecznik prasowy ONR – Tomasz Kalinowski wywołał skandal umieszczając na swoim profilu na portalu Facebook zdjęcie Leona Degrelle – lidera belgijskiej organizacji faszystowskiej Christus Rex, który w czasie II Wojny Światowej wstąpił do Waffen-SS i zasłynął fanatycznym oddaniem dla Hitlera i ideologii nazistowskiej (https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/rzecznik-onr-u-tlumaczy-sie-ze-zdjecia-nazisty-na-profilu-na-facebooku,809337.html).


Antydemokratyczne postulaty w Deklaracji Ideowej, jawne odwoływanie się do przedwojennych faszystów oraz wychwalanie przez działaczy ONR takich postaci jak SS-man Leon Degrelle  - to wszystko pozwala stwierdzić, że ONR jest organizacją neofaszystowską. 

Co jest złego w nacjonalizmie?
 
Jeśli chodzi o nacjonalizm, to historycznie wyrażał on interesy burżuazji. O ile tworzenie państw narodowych było historycznie postępowe, ponieważ wiązało się z likwidacją rozbicia dzielnicowego i tym samym obaleniem władzy feudałów, o tyle wraz z wzrostem kapitalizmu nacjonalizm nabierał cech reakcyjnych.
 
"Interes narodowy" utożsamia się z interesami burżuazji danego kraju, a ten jest sprzeczny z interesami proletariatu. Przykładowo "konkurencyjność polskich produktów" opiera się na "wydajności" polskich pracowników, tzn. na tym, że pracują oni więcej za mniej niż pracownicy innych krajów. Czy polscy robotnicy mają się godzić na większy wyzysk ze względów "patriotycznych"?
Jesteśmy internacjonalistami, ponieważ rozumiemy, że proletariuszy polskich łączy z ich towarzyszami z innych krajów znacznie więcej niż z "ich" burżuazją. To samo odnosi się do robotników wszystkich krajów. Jako internacjonaliści jesteśmy wrogami szowinizmu i ucisku narodowego, ale jednocześnie mamy świadomość, że tylko w skali globalnej możliwe jest obalenie kapitalizmu, budowa socjalizmu i stworzenie kultury ponadnarodowej, kultury ludzkiej.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

BLOOD