Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 14 gości.

Toruń: Represje wobec uczestników protestu przeciw klechowskiej pedofilii

krzyż.jpg

Od końca października 16-letni toruńczyk Paweł Wenderlich z Federacji Młodych Socjaldemokratów był dwuktrotnie przesłuchiwany przez policję w związku ze swoim udziałem w międzynarodowej inicjatywie „Baby Shoes Remember”. strong>Wenderlich wraz z grupą innych osób zawiesił 26 sierpnia na bramie toruńskiej katedry św. Janów buciki dziecięce, które symbolizowały ofiary księży-pedofilów.

Policjanci dwukrotnie przesłuchiwali licealistę początkowo jako świadka, a potem w charakterze oskarżonego. Policja postawiła zarzut naruszenia art.63a Kodeksu Wykroczeń: „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”. Oprócz niego ten sam zarzut usłyszały trzy inne osoby, a ich sprawy zostały już skierowane do sądu.

Licealista twierdzi, że powiesił na ogrodzeniu wyłącznie dziecięce obuwie, a nie plakaty czy ulotki, więc zarzut jest więc absurdalny.

Nasza czwórka jest ciągana po sądach za wyrażenie własnego zdanie i za to, że nie zgadzamy się na to, aby pedofile w sutannach byli przerzucani z parafii do parafii” – mówi

Wenderlich. „We własnym kraju nie czuję się bezpiecznie, ani spokojnie, gdyż w każdej chwili obawiam się kolejnego najścia policji. Wszędzie gdzie jestem, pojawia się patrol policji. Jest to nękanie i próba zastraszenia mnie” – stwierdził.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

dzierżyński