Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 39 gości.

Prawda w naukach społecznych i słuszność marksizmu – odpowiedź COZA DZBAN

Prawda

Prawda w naukach społecznych i słuszność marksizmu – odpowiedź COZA DZBAN
 
Od: COZA DZBAN Date: niedz., 24 mar 2019 o 12:02 Subject: Czy komuniści mają słuszność To: Władza Rad

Witam!
Mam do was pytanie, co do Lenina, Trockiego, Bolszewików, ogólnie dotyczące całej rewolucji październikowej. Otóż niedawno w dyskusji ze znajomym zwolennikiem skrajnie prawicowej polityki, dowiedziałem się, że według źródeł jakie czytał (nie pochwalił się jakie) Lenin był jeszcze gorszym zbrodniarzem od Stalina, doprowadził do śmierci większej ilości ludzi niż Stalin. Nie chodzi mi dosłownie o te rewelacje, bo one nawet z punktu widzenia skrajnego antykomunisty, pałającego nienawiścią do Lenina wydają się być całkowicie absurdalne (niecałe 7 lat i ofiary represji politycznych ze strony nowej władzy [nie biorąc pod uwagę ofiar walk w trakcie interwencji] przewyższają rzekomo liczbę ofiar terroru stalinowskiego, głodu w ZSRR w latach 30tych, itd.???). Chodzi mi o to, że antykomuniści dowodząc równej Stalinowi zbrodniczości bolszewików tj. Lenin, czy Trocki strzelą w nas salwą pozycji jakie mają na poparcie swoich tez, antykomunistyczna literatura jest wyjątkowo obfita i reprezentuje miliony różnych, czasem przeczących sobie danych. Mimo wszystko liczy się slogan, a autentyczność danych, czy głębsza refleksja nad argumentami antykomunistów to dla wielu ludzi kwestie drugorzędne, komunista jest tu w pewnym sensie na przegranej pozycji, tak jak zwolennik heliocentryzmu tłumaczący średniowiecznym klechom, że są w błędzie. Po głębszej refleksji zaczynam zastanawiać się czysto teoretycznie, jaką mamy właściwie pewność, że nasi przeciwnicy nie mają racji? Kiedyś byłem stalinistą i pewnie "obalałem" trockistowskie zarzuty sam siebie oszukując, w chwilach zwątpienia wspomagając się wywodami innych stalinowców, i teraz pytanie, czy teraz nie jest podobnie? Czy antykomuniści nie mają racji mówiąc, że bolszewicy to krwiożercy puczyści? I tak zastanawiam się jakie my komuniści możemy mieć kontrargumenty, szczególnie jeśli chodzi o wszelakie dane dotyczące ofiar bolszewików? Raczej ciężko o literaturę prokomunistyczną wśród historyków, a nawet jeśli to jej autorzy będą przez środowisko akademickie całkowicie zdyskredytowani, itd. itd. A jeśli tak to dla wielu ludzi wiarygodność takich danych będzie wątpliwa, mało kto uwierzy zwolennikom komunizmu broniącym rewolucji październikowej, Lenina, czy Trockiego, można się na to oburzać, owszem, ale niestety taka jest prawda. Kogoś kto nie jest komunistą, a już tym bardziej kogoś kto zajmuje pozycje antykomunistyczną nie przekonają nasze według nich "stronnicze" argumenty. A nawet jeśli mamy np. książkę która wg nas obrazuje rewolucję prawdziwie, to skąd pewność, że się nie mylimy? Jako przykład dam książki Grovera Furra, historyka, stalinowca, który między innymi próbuje udowodnić, że Katyń to robota Hitlerowców, a nie NKWD. Staliniści są fanatycznie przekonani, że Grover Furr ma rację, bo jest to w zgodzie z ich przekonaniem, a wszelkie próby obalenia, lub nawet tylko krytyki teorii Furra okrzykują burżuazyjną propagandą, kłamstwem, prostytucją u burżuazji, i jak mieć pewność, że my Trockiści nie popełnimy tego samego błędu? Co tu zrobić? Trockiści twierdzą, że ZSRR nie był w pełni socjalistyczny ze względu na rządzącą nim biurokrację, podczas gdy przeciwnicy twierdzą, że ZSRR był taki jaki był, dlatego że był socjalistyczny. Zauważyłem, że zwolennicy kapitalizmu mogą stosować podobny argument w obronie kapitalizmu, np. że wszystkie bolączki kapitalizmu, jak kryzysy, bezrobocie, wyzysk, wojny, itd. to nie wina kapitalizmu, tylko biurokracji jaka rządzi i brak demokracji, a jako przykład tego, że kapitalizm jako gospodarczy ustrój jest świetny poda rozwinięte kraje tj. USA i zdobycze techniczne i naukowe, po czym doda, że brakuje tylko demokratyzmu. Tak, jak marksistę przekonają argumenty, że socjalizm jest lepszy, tak zwolennika kapitalizmu przekona argument, że kapitalizm. Ktoś może powiedzieć, że szybkie postępy jakie poczynił ZSRR nie wynikają z socjalizmu tylko z uprzemysłowienia, niektórzy nawet powiedzą, że ZSRR był kapitalistyczny. Ktoś powie, że pisma Marksa i Engelsa i rewolucja październikowa dowodzą słuszności komunistów, ale ktoś kto nie czytał dzieł klasyków i kto nie wierzy, w teorie Marksa, nie przekona się, a wszystko będzie interpretować według swoich politycznych upodobań. Ktoś Marksizm nazwie sektą, stekiem dogmatów, a komunistów fanatykami będącymi w błędzie, którzy wykorzystali kruchą sytuację w swoim kraju, oszukali masy i zdobyli władzę i sami stali się (od początku chcieli być) dyktatorami, którzy dorównali w terrorze i zaborczości np. Carom.
 
Jaką pewność możemy mieć, że idee Marksa słusznie wyjaśniają oblicze kapitalizmu, a nie np. pierwszy lepszy liberał? Zauważyłem, że wielu towarzyszy gdy nie bardzo potrafi coś dokładnie w takich kwestiach wytłumaczyć, wyjeżdża z argumentem, że to wszystko burżuazyjna propaganda, nieprawda, itd, itd. a na poparcie tego da cytat Marksa, mówiący że w każdym społeczeństwie dominują idee klasy będącej u władzy. Jest problem, dlaczego ktoś ma wziąć treść tego cytatu za pewnik? Ktoś kto nie jest marksistą może się nie przekonać, w dodatku na podstawie np. stalinistów widzimy, jak argument o kłamstwie burżuazji, propagandzie staje się pustym frazesem zastępującym szczegółową analizę, kłamstwem burżuazji jest wszystko co przeczy teoriom danej osoby, np. jedna sekta polskich maoistów twierdziła, że wszyscy w 1 świecie to burżuazja, a proletariat występuje jedynie w 3 świecie, ilu to marksistów krytykujących te bzdury z pozycji komunisty, nazwali oni rewizjonistami przekupionymi przez burżuazję, itd, itd. Wielu towarzyszy podobnie postępuje widząc antykomunistyczne książki np. historyczne, "to burżuazyjna propaganda", ale skąd wiedzieć czy w tym wypadku nie jest się w błędzie? Przeciwnicy szczepionek każdego kto spróbuje podważyć jakiś z ich dogmatów, nazwą kłamcą na usługach firm farmaceutycznych, ktoś patrzący z boku widzi ich obłęd i wyparcie, ale taki antyszczepionkowiec jest święcie przekonany o tym, że ma rację. "Marksizm ma słuszność bo jest dużo marksistów, a w 2008 był kryzys, co potwierdza, że kapitalizm jest przestarzały", możliwe, ale taki np. neo nazista powie, że to wszystko wina żydów i komunistów, a dowodem na słuszność nazizmu jest to, że zwolennicy nazizmu nadal istnieją i przybywa ich. Ktoś inny może powiedzieć, że kapitalizm jest jedynym słusznym i możliwym systemem, a takie rzeczy jak kryzysy, itd. to nieuniknione skutki uboczne najlepszego systemu, "nie ma róży bez kolców", tak jak wiele skutecznych w walce z wieloma chorobami leków ma skutki uboczne, skąd pewność, że taki ktoś akurat nie ma racji? Wiadomo, że naziści chcą prowadzić straszną politykę, która raczej nie spodoba się ludziom, którzy nie są zdegenerowanymi psychopatami, albo ogłupionymi tłukami, ale dałem nazistów tylko jako przykład, równie dobrze mógł to być zwolennik kapitalizmu, który jednocześnie na swój sposób sprzeciwia się dyskryminacji rasowej, narodowej, itd. Pytam was poważnie bo męczy mnie to od dłuższego czasu i nie bardzo wiem już co o tym wszystkim myśleć.
 
 
Dziękuję i Pozdrawiam!
 
--

 
Odpowiedź WR:
 
Istnieje jedna, obiektywna prawda na temat rzeczywistości, co szczególnie widać w naukach przyrodniczych. Woda przy normalnym ciśnieniu podgrzana do temperatury 100 stopni Celsjusza zawsze przemienia się w parę, a dwie masy zawsze przyciągają się z siłą określoną przez prawo Newtona.
 
 
Kwestia prawdy jest bardziej skomplikowana w naukach społecznych, gdzie prawa i fakty nie sprowadzają się do dobrze zdefiniowanych liczb i wzorów matematycznych. O ile przedmiot nauk przyrodniczych dotyczy praw, faktów działających i istniejących niezależnie od świadomości badacza, to w przypadku nauk społecznych badacz, będąc członkiem społeczeństwa, sam stanowi część przedmiotu badań. Oznacza to, że nauki społeczne są znacznie mniej ideologicznie neutralne niż nauki przyrodnicze i tym samym istnieje w nich znacznie większe pole do stronniczych manipulacji. I tak wedle burżuazyjnej wersji historii Lenin jest zbrodniarzem, a według proletariackiej - przywódcą największej rewolucji w dziejach. Przykłady można mnożyć. Według IPN-u Dąbrowszczacy są uznawani za "żołnierzy Stalina wprowadzających państwo totalitarne", podczas gdy cały demokratyczny świat jest zgodny, że żołnierze Brygad Międzynarodowych są bohaterami walki z faszyzmem. Stalinowska biurokracja uważała Trockiego za zdrajcę, ponieważ proletariacka rewolucja polityczna w ZSRR, do której nawoływał Trocki w latach 30. XX wieku zagrażała jej interesom.
 
 
Fakt, że w naukach społecznych nie istnieje prawda neutralna nie znaczy, że nie istnieje w nich prawda obiektywna. Porównajmy ekonomię neoklasyczną i marksistowską. Ekonomia neoklasyczna opisuje równowagę pomiędzy podażą a popytem w idealnym przypadku swobodnej wymiany towarów pomiędzy producentami i konsumentami. Traktuje ona towary wyłącznie jako towary, zajmuje się jedynie powierzchnią zjawisk. Marks natomiast traktuje towary jako wytwory ludzkiej pracy i wychodząc z tego założenia, opisuje relacje panujące pomiędzy klasami społecznymi, proces tworzenia zysku, akumulacji i koncentracji kapitału. U Marksa twierdzenie o istnieniu klas społecznych, rozróżnienie pomiędzy kapitalistami a robotnikami jest fundamentem teorii. Teoria Marksa jest materialistyczna i naukowa, ponieważ wskazuje na materialne źródła i podstawy społeczeństwa i opisuje faktyczny obraz kapitalizmu.
 
 
Marksizm jest jedyną materialistyczną teorią społeczeństwa. Odróżnia go to z jednej strony od teorii idealistycznych, które ignorują materialne stosunki, z drugiej od pseudonaukowych poglądów, które negują odrębność i swoistość immanentnych praw i rzeczywistości społecznej i sprowadzają fakty społeczne do biologicznych (rasizm, socjaldarwinizm). To co łączy te dwa, antymarksistowskie kierunki to ich ahistoryczność – prawa społeczne mają albo niezależne od materialnej rzeczywistości, albo są przejawem niezmiennych cech biologicznych. Marksizm natomiast potrafi, wychodząc ze słusznych założeń, opisywać społeczeństwo w jego historycznym rozwoju i formułować słuszne prognozy. Przykładowo: na podstawie marksistowskiej analizy kapitalizmu jesteśmy w stanie wskazać na jego historyczny charakter, na obiektywny fakt wyzysku, potężny rozwój sił wytwórczych i rozdzierające go sprzeczności; tym samym możemy wskazać, że możliwe staje się zastąpienie kapitalizmu sposobem produkcji, gdzie wyzysk i typowe dla obecnego systemu sprzeczności nie występują; potrafimy również wskazać na podmiot, w którego materialnym interesie leżałaby ta zmiana – klasa robotnicza.

Społeczność

Lenin 666