Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 29 gości.

Włodek Bratkowski: Tezy ad acta odłożone

GSR_logo.png

 
TEZY AD ACTA ODŁOŻONE
 
z cyklu "Jaja jak czerwone berety"

10 marca 2019 r. na otwarcie kampanii wyborczej do Europarlamentu wyłożyliśmy "TEZY MARCOWE", jedyną reakcją na nie był głos półgłupka - "że są nie głupie". Jako materiały kontrujące aspiracje wyborcze "prawdziwej lewicy" zostały ad acta odłożone. Na finiszu kampanii wyborczej do Europarlamentu i półmetku kampanii wyborczej do Sejmu przypominamy je w związku z dyskusją wokół "tez kwietniowych" Nikołaja Płatoszkina: https://youtu.be/aLhiTYzlH-o, rzekomego "projektu politycznego jednej z wież Kremla".

 
TEZY MARCOWE (GRUPY SAMORZĄDNOŚCI ROBOTNICZEJ)
 
1. Wyjaśnieniem braku wyczekiwanej i oczekiwanej przez lewicę radykalną bojowości społeczeństwa jest fakt, że lewica ta (podobnie jak lewica burżuazyjna) odwołuje się do drobnomieszczaństwa (czy jak wolicie do 99% społeczeństwa), które nie jest zainteresowane zmianą formacyjną. Nie jest zainteresowane zamianą kapitalizmu na socjalizm, a obiektywnie sama lewica nie jest w stanie uzasadnić tezy o tym, że socjalizm może drobnomieszczaństwu przynieść znaczące korzyści w stosunku do kapitalizmu – oczywiście, w jego „socjalnej” wersji.
 
2. Radykalna lewica, reprezentująca interes drobnomieszczaństwa, zajmuje się wyłącznie kwestią podziału wartości dodatkowej, pomijając najważniejszą z punktu widzenia teorii Marksa, kwestię stosunków produkcji. Zamazywanie śladów tego teoretycznego fałszerstwa umożliwia utożsamienie pracy nieprodukcyjnej z produkcyjną (wartości dodatkowej z wartością dodaną). To utożsamienie fałszuje analizę stosunków produkcji w duchu Marksowskim, przyjmując za własną perspektywę postmarksistowską (drobnomieszczańską).
 
3. Perspektywa marksistowska specyficznie odzwierciedla interes klasowy robotników. Realizacja tego interesu jest możliwa wyłącznie w wyniku zmiany stosunków produkcji, czyli zmiany formacyjnej – zniesienia kapitalizmu w każdym jego wydaniu, w tym i „kapitalizmu socjalnego”. „Kapitalizm socjalny” jest możliwy wyłącznie na koszt klasy robotniczej – czy to w Centrum, czy na Peryferiach. Ta polityka jest zaledwie lewicową odmianą populizmu.
 
4. W oderwaniu od kwestii zmiany stosunków produkcji w przemyśle stanowiącym podstawę realnej gospodarki kapitalistycznej nie jest możliwe wyjście poza populizm, czy to w wydaniu prawicowym, czy lewicowym. Populizm prawicowy odnosi sukcesy właśnie dlatego, że przyciąga robotników – w sytuacji braku alternatywy klasowej ze strony lewicy. Populizm lewicowy nie ma szans w tym starciu, ponieważ klasa robotnicza jest niezmiennie obiektem otwarcie zadeklarowanej pogardy i wrogości ze strony tzw. radykalnej lewicy już od lat 60-tych XX wieku.
 
5. Od upadku ZSRR, kapitalizm przeżywa katastrofalny „odmrożony” kryzys strukturalny związany, m.in. z utratą socjalistycznego „otoczenia niekapitalistycznego”, neutralizującego skutki właściwej mu anarchii gospodarczej. W wyniku transformacji systemowej w krajach „poradzieckich” posttrockistowskie nurty nowolewicowe „zagospodarowały” zdemoralizowaną, rodzimą lewą stronę sceny politycznej, przykładając rękę do istniejącej już w „realsocjalizmie” kastracji teorii marksistowskiej i praktyki rewolucyjnego ruchu robotniczego. Rosyjski nurt poststalinowski przeżywa obecnie z dużymi oporami przyspieszoną ewolucję w kierunku intelektualnego zlania się z posttrockizmem na teoretycznym gruncie utożsamienia się z „klasą kreatywną” jako nosicielką idei socjalizmu. Stalinizm odzwierciedlający interes biurokracji skutecznie uniemożliwił rozwój teorii marksistowskiej w ZSRR i państwach bloku. Splot tych okoliczności sprawił, że lewica jest w głębokim kryzysie, mimo obiektywnie sprzyjającej sytuacji.
 
6. W tych warunkach, lewica rewolucyjna powinna skupić się na kwestiach programowych odróżniających ją od oportunistycznych i skazanych na „ogoniarstwo” nurtów lewicy burżuazyjnej i drobnomieszczańskiej. Opierać się w tym powinna na interesie klasy robotniczej jako na wyróżnionym podmiocie przemian społecznych o charakterze formacyjnym. Przede wszystkim, lewica rewolucyjna powinna zrezygnować z zadania organizowania warstw drobnomieszczaństwa, pozostawiając to zadomowionym już na tym gruncie organizacjom. Natomiast może i powinna nawiązywać kontakty i ustosunkowywać się krytycznie, tj. bez oportunistycznego ukrywania własnej pozycji klasowej, do organizacji drobnomieszczańskich, nie traktując ich jak „jednej reakcyjnej masy”. Powinna starać się rozeznać, które z tych organizacji mogą w przyszłości okazać się sojusznikami ruchu robotniczego. Musi odrzucić rywalizację o monopol „jedynej słusznej partii” skupiającej całość „klasy pracowniczej”. Efekt nie może być inny niż dotychczas – partykularyzm tych grup eliminuje je jako podmiot, wokół którego można skupić organizację siły zdolnej zakwestionować kapitalizm.
 
7. Tylko WĄSKIE ujęcie interesu klasowego robotników pozwala na konsekwentny antykapitalizm w sytuacji, kiedy kryzys kapitalizmu jest przez lewicę drobnomieszczańską interpretowany jako… zagrożenie dla „zdobyczy socjalnych”. Taki ogląd sytuacji sprawia, że „rewolucyjny” zryw ma na celu realizację utopijnego w aktualnej rzeczywistości, socjaldemokratycznego programu „ulepszenia” kapitalizmu, a nie jego zniesienia. Ten program zadowala drobnomieszczaństwo, ale nigdy nie przyciągnie klasy robotniczej. W tej sytuacji jest ona podatna na lep prawicowego populizmu, który odrzuca kapitalizm na rzecz konserwatyzmu obiecującego stabilność bytową dla niewolników. Tego ostatniego nie eksponując.
 
PRZYPOMINAĆ BĘDZIEMY AŻ DO SKUTKU, CZYLI WYNIKU WYBORCZEGO "PRAWDZIWEJ LEWICY") SPOD ZNAKU TRZECH MAŁPEK (w załączeniu) W WYBORACH DO EUROPARLAMENTU I SEJMU.
 
Jesteśmy pewni, że w końcu do Was dotrze, że... jesteśmy z innej planety.
 
Włodek Bratkowski 5 maja 2019 r.

Załącznik:
TRZY MAŁPKI
z cyklu "Jaja jak czerwone berety"

Gdy "Wiosna" w realu (http://wiadomosci.gazeta.pl/…/7,114884,24480351,przypadki-r…) przy poparciu mainstreamowych mediów i sporych pieniędzy masakruje "Razem", choć ma 100 razy mniej lajków na facebooku - trzyosobowa Grupa Samorządności Robotniczej w dwuosobowym składzie - golusieńka, nawet portal jej został zlikwidowany (jako własność prywatna!) przez typowego biurokratę, Sekretarza Generalnego Stowarzyszenia Marksistów Polskich, przedtem gensieka i oprawcę Towarzystwa Hegla i Marksa - może wreszcie z satysfakcją przedstawić swoje dokonania na skromnym odcinku http://www.1917.net.pl/.
 
Na gościnnej stronie internetowej "Władzy Rad" nie musicie się nawet obawiać ostrzału felietonów, rakiet i torped. Niemniej o pacta sunt servanda nie ma mowy.
 
Problemy Roberta Biedronia - gdy Razem błaga o lajki - trudno porównać z naszymi. W przeciwieństwie do niego i jego partii, która przemawia do milionów już dowiedliśmy, że docieramy do nielicznych - za to JESTEŚMY NIEZATAPIALNI.
 
Nowa radykalna lewica to TRZY MAŁPKI - o nas się nie mówi, o nas się nie pisze - nie chcą o nas nawet słyszeć.
 
Stanowisko nowej radykalnej lewicy jest jasne: "Wała z satysfakcji!"
 
Takie są realia. O gwarancjach w tej sytuacji nie ma mowy.

CEL - TRZY MAŁPKI. TORPEDA POSZŁA!
 
Włodek Bratkowski
27 lutego 2019 r.
 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

dzierżyński