Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 18 gości.

Eurowybory, euro i emerytury

eurowaluta.jpg

Od: COZA DZBA
Temat: ZUS, OFE, ubezpieczenia, Euro, wybory
 

Witam!

Mam pytanie w kwestii, która od pewnego czasu mnie interesuje, a nie bardzo ją rozumiem.

Otóż, jak to jest w końcu z tym całym ZUSem i ubezpieczeniami? Słyszę nieraz, jak ludzie narzekają, że "ZUS to złodzieje", że kradną ludziom z wypłaty. Niektórzy mówią, że lepiej byłoby zlikwidować ZUS wtedy rzekomo wszyscy zarabiali by więcej i mogliby te pieniądze odkładać w bankach i mieć o wiele lepsze emerytury niż im to aktualnie gwarantuje ZUS. Czy w tej argumentacji jest jakiś sens?

Przy okazji ostatnio głośno mówi się o tej całej zmianie złotówek na euro, że to będzie katastrofa, która spowoduje większą nędze, co o tym myślicie?

Co sądzicie o tej całej hałastrze z korwinem na czele. Jakie stanowisko reprezentują i czy mają jakieś szanse w tych wyborach?

Lewica Razem i Piotr Ikonowicz, jakie są wasze przemyślenia jeśli o nich chodzi? Czy warto na nich zagłosować w najbliższych wyborach?

Dziękuję i Pozdrawiam


**********************************************************************************************
Odpowiedź WR:
 
Prawo do emerytury
 
Prawo do emerytury jest jednym z podstawowych praw pracownika. Zanim wprowadzono powszechne systemy emerytalne, człowiek, który był zbyt stary, aby pracować, skazany był na bycie utrzymywanym przez dzieci, a w momencie kiedy ich brakło - na śmierć głodową albo żebractwo. Politycy skrajnie liberalnej prawicy, tacy jak Janusz Korwin-Mikke, są przeciwni emeryturom jako "socjalizmowi". Alternatywa w postaci oszczędzania pieniędzy w banku nie jest żadnym rozwiązaniem. Zakładając, że emeryt przeżywa 20 lat i chciałby zaoszczędzić sobie kwotę w wysokości 2000 zł miesięcznie, to musiałby odłożyć 480 000 złotych, czyli równowartości dużego mieszkania w Warszawie. Tymczasem około 60% Polaków nie posiada żadnych oszczędności (https://ro.com.pl/prawie-60-polakow-nie-oszczedza-w-ogole-a-tylko-20-bad..., https://www.sii.org.pl/10288/aktualnosci/felietony/57-polakow-nie-posiad...) i wątpliwym jest, czy wzrost wynagrodzeń o 19.52% podstawy wymiaru opodatkowania drastycznie zmieniłby ten stan rzeczy.

Możliwe jest jednoczesne zachowanie systemu ubezpieczeń społecznych i podwyższenie wynagrodzeń poprzez całkowite przerzucenie ciężaru finansowania ZUS na kapitalistę, a nie jak dzielenie tego ciężaru między robotnika i kapitalistę jak ma to miejsce obecnie.

W momencie, kiedy publiczna służba zdrowia stała się w naszym kraju fikcją i na wizytę u specjalisty refundowaną przez NFZ czeka się wiele miesięcy, lewica powinna bronić kolejnego bastionu godności człowieka, który stanowi spadek po "totalitarnej komunie"  - ubezpieczeń społecznych.
 
PLN czy EUR?
 
Polska na razie nie spełnia warunków wejścia do strefy euro. Dodatkowo, posiadając własną walutę pozostaje najszybciej rozwijającym się państwem Europy, jeśli wziąć pod uwagę wskaźnik PKB. Kraje z naszego regionu, które przyjęły Euro - Słowacja i państwa bałtyckie - pozostają za nami w tyle, a przykład katastrofy gospodarczej jaka spotkała Grecję, pokazuje że przyjęcie euro wcale nie zrównuje poziomu życia krajów peryferyjnych z poziomem życia Niemiec, a wręcz przeciwnie - pozbawia rząd możliwości dewaluacji własnej waluty i uzależnia politykę gospodarczą kraju od decyzji Merkel i Schaublego.
 
Przede wszystkim musimy pamiętać, że polityka walutowa jest funkcją klasowej polityki rządu. Niezależnie czy robotnicy otrzymują płace w złotówkach czy w euro, o wysokości tej płacy decyduje siła ruchu robotniczego. Niezależnie czy zysk kapitalisty wyrazimy w złotych czy w euro, pochodzi on z wyzysku. Głównym, naczelnym zagadnieniem jest kwestia siły i władzy proletariackiej. W obecnej sytuacji, kiedy Unia Europejska składa się z państw kapitalistycznych zdominowanych przez imperializm niemiecki jesteśmy przeciwni przyjęciu euro.
 
Jak głosować w tych wyborach do PE?
 
Na listach komitetu "Konferederacja ... " znajdują się jawni faszyści, tacy jak Krzysztof Bosak, czy Robert Winnicki. Robert Winnicki współpracuje w neonazistowskimi ruchami z wielu krajów, takimi jak włoska Forza Nuova, którzy byli obecni na organizowanym przez niego Marszu Niepodległości 11 listopada 2018.
 
Winnicki startuje z listy "Konfederacji.. " z biorącego "1" miejsca w okręgu warszawskim, co oznacza, że wypadku przekroczenia progu 5% przez "Konfederację.." dostałby się do Europarlamentu, a strumień unijnych pieniędzy trafiłby na imprezy z udziałem wielbicieli Mussoliniego.
 
Jeśli próg wyborczy przekroczyłaby Lewica Razem europosłem zostałby najprawdopodobniej Piotr Ikonowicz - obrońca lokatorów, wieloletni organizator pochodów pierwszomajowych i lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, który startuje jako "1" w Łodzi. Wybór jest więc oczywisty, a tradycyjnie niska frekwencja w eurowyborach daje większe szanse komitetom o niewielkim poparciu, ponieważ do przekroczenia progu wyborów potrzeba mniejszej ilości głosów.
 
W związku z tym redakcja portalu "Władza Rad" wzywa swoich czytelników i sympatyków do oddania głosu na kandydatów "Lewicy Razem". Nasze poparcie dla tego komitetu jest jednak krytyczne i taktyczne, uzasadnione realnym zagrożeniem wynikającym z powstania faszystowskiego komitetu "Konfederacja..". Nadal uważamy partię Razem za antykomunistyczną socjaldemokrację, a Ikonowicza za drobnomieszczańskiego socjalistę który nie dąży do budowy partii robotniczej.
 
Niepokoi nas również brak kandydatów związanych z ruchem robotniczym na listach Lewicy Razem, nieobecność chociażby Piotra Szumlewicza, czy ludzi związanych z WZZ "Sierpień 80".
 
Uważamy jednak, że w obecnych warunkach, gdy dla społeczeństwa podstawową formą aktywności politycznej jest kartka wyborcza, bojkot wyborów nie osiągnie żadnego celu.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

rot front