Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 100 gości.

Oświadczenie Redakcji WR w sprawie wyborów prezydenckich 12.07.2020 - nie udzielamy poparcia żadnemu z kandydatów!

duda_trzaskowski.jpg

Oświadczenie redakcji WR w sprawie wyborów prezydenckich 12.07.2020


Redakcja WR nie udziela poparcia żadnemu z kandydatów.

Jesteśmy bardzo krytyczni wobec obecnego represyjnego reżimu, który przez ostatnie pięć lat przyniósł nie tylko uchwalane wbrew społeczeństwu ustawy zwiększające wpływ Kościoła w Polsce ale i bezprecedensową falę represji przeciwko działaczom lewicy marksistowskiej, której ofiarą padła również nasza redakcja. Laptop jednego z naszych Towarzyszy do dziś więziony jest w prokuraturze z politycznego polecenia Ziobry i Brudzińskiego. Już piąty rok trwa proces przeciwko działaczom KPP, na razie zakończony kolejnym groteskowym wyrokiem. Jednocześnie nie wierzymy w mit "socjalnego PiS". "Socjalna" polityka PiS trwała jedynie dopóki trwała dobra koniunktura - przy pierwszych oznakach kryzysu rząd poświęcił interesy klasy robotniczej na rzecz interesów kapitału wprowadzając niekorzystne dla pracowników ustawy znane jako "tarcze antykryzysowe". Ponadto rząd PiS zwalczał strajki nauczycieli i pracowników lotnictwa.
 
 
 
Mając na uwadze powyższe argumenty oraz potępiając inne skrajnie reakcyjne działania PiS i Andrzeja Dudy w sferze wolności demokratycznych (np. szczucie na osoby LGBT, które prowadzi do zwiększenia się aktów przemocy wobec tej społeczności, jak również uchwalenie ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne w trakcie epidemii) nie możemy jednak udzielić poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu. Opcja polityczna Rafała Trzaskowskiego również broni interesów kapitału. Odpowiada ona między innymi za dziką reprywatyzację. Sam Rafał Trzaskowski jako prezydent Warszawy zaskarżył do sądu orzeczenia Komisji Weryfikacyjnej, które były korzystne dla lokatorów. To, że Trzaskowski jest kandydatem burżuazji rozumieją również ludzie pracy, którzy nie wierzą w obietnice dotyczące m.in utrzymania programu 500+. Dla nich Trzaskowski uosabia 8 lat rządów PO oraz reformy Balcerowicza. Trzaskowski stracił nawet wiarygodność obrońcy praw demokratycznych. Dawniej wzywał do delegalizacji ONR i zapewniał, że "Warszawa nigdy nie będzie brunatna", dzisiaj mówi o tym, że "z Konfederacją wiążą go poglądy na gospodarkę", a sam chętnie poszedłby na tzw. Marsz Niepodległości. Ostatnim argumentem liberalnej lewicy na rzecz Trzaskowskiego miało być popieranie społeczności LGBT (co stawiałoby liberalnego kandydata w lepszym świetle niż Dudę, który w celu wygrania wyborów gotów jest dehumanizować przedstawicieli mniejszości). Jednak również w tych kwestiach Rafał Trzaskowski wycofuje się z głoszonych wcześniej poglądów. 
Spora część lewicy bezwarunkowo udzieliła poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu, nie mając od niego żadnych gwarancji, że będzie on realizował jakiekolwiek lewicowe postulaty. Jest to ogromny błąd. Lewica wlecząc się w ogonie liberałów całkowicie straci wiarygodność w oczach ludzi pracy, którzy pomimo antyspołecznej polityki PiS wierzą, że w wyniku zwycięstwa PO utracą nawet to minimum, które dostali w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy. Zadaniem lewicy powinno być odzyskanie swojej bazy społecznej - ludzi pracy. Można to zrobić tylko poprzez konsekwentne stanie po stronie ludzi pracy, poprzez walkę o ich interesy oraz cierpliwe wyjaśnianie, że PiS pomimo rozbuchanego socjalnego populizmu, nie ma nic wspólnego z obrońcą praw ludzi pracy i biednych.

Społeczność

front