Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 14 gości.

Białoruś: Lewica przeciwko dyktaturze i głupocie liberalnej opozycji

Demonstracja w Brześciu

Poniżej publikujemy tłumaczenie wybranych wpisów opublikowanych w Telegramie przez kanał StrajkBY - Ludowy Komitet Strajkowy. Dane wpisy głównie krytykują działania liberalnej opozycji oraz przypominają o konieczności walki o interesy klasy robotniczej
Redakcja WR
 
 
Komitety strajkowe i nasze żądania” 17 sierpnia 2020
 
 
Na kanałach Nexta i „Biełaruś golownogo mozga” pojawiły się wezwania do tworzenia komitetów strajkowych we wszystkich aktywnych politycznie przedsiębiorstwach kraju. Trwa również próbazjednoczenia ich w Narodowy Komitet Strajkowy.
 
 
Jak pokazały doświadczenia ostatnich dni, każda próba wysunięcia przez strajkujących jedynie politycznych żądań, wywołała u kierownictwa przedsiębiorstw jedynie dezorientację i bezsilność. Programem maksimum stały się listy wysyłane do kompetentnych organów z wezwaniami zaprzestania stosowania przemocy ze strony struktur siłowych, uwolnienia wszystkich więźniów politycznych, dymisji Jermoszinowej lub Karajewa jako odpowiedzialnych za fałszerstwa wyborcze i bezprawie na ulicach po wyborach, oraz żądania ponownego przeliczenia głosów lub zorganizowania nowych wyborów. Pojawiały się również wezwania, aby natychmiast uznać zwycięstwo Swietłany Cichanouskiej.
 
 
Chcemy przypomnieć robotnikom, że żaden z tych komitetów nie wysuwa żądań ekonomicznych zgodnych z interesami robotników (wyjątek stanowi komitet strajkowy górników z OAO „Białaruśkalij”, który wysunął żądanie likwidacji systemu kontraktowego – przyp. WR), a jedynie podąża za żywiołowym niezadowoleniem związanym z wyborami. A program Swietłany Tichanouskiej wygląda jakby był napisany przez Gajdara i jeszcze żywego Czubajsa (a dokładniej to część tego programu została wzięta od prawicowej koalicji „Za Białoruś”, przyczynił się do niej J. Romańczuk wstrętny neoliberał, który zdradził swoich towarzyszy podczas wyborów w 2010 roku)
 
 
Robotnicy mają teraz szansę naprawić wszystkie błędne i ludożercze prawa i reformy, które w ciągu ostatnich 26 lat zdążył wprowadzić Łukaszenka i obronić się od takich decyzji i ustaw w przyszłości. Aby to zrobić należy umocnić się w przestrzeni politycznej naszego kraju.
 
 
Dlatego powtarzamy jeszcze raz: Robotnicy! BĄDŹCIE CZUJNI! Nie pozwólcie aby emocje i powszechne niezadowolenie związane z wyborami zaćmiły wasze realne, klasowe interesy. Organizujcie komitety strajkowe, aby rozwiązać wasze bieżące problemy ekonomiczne. Dołączajcie do istniejących już komitetów i wysuwajcie żądania ekonomiczne. Tylko w ten sposób sprawicie, że usłyszy was obecna lub przyszła władza! Tylko tak możecie wpłynąć na obecną sytuację i z pewnością spojrzeć w przyszłość!
 
 
Robotnicy! Bez nas tworzy się „Rada Koordynacyjna”! 17 sierpnia 2020
 
 
Kiedy my bronimy praw człowieka w zakładach pracy i na ulicach, to liberałowie zaczęli dzielić skórę jeszcze niezabitego niedźwiedzia. Tworzą oni listy „szanowanych ludzi”, z których większość nie ma żadnego związku ze strajkami i z pewnością nie będzie bronić naszych praw i interesów.
(…)
Jedynie kilka osób (w szczególności A. Stryżak i S. Makiejkow) mają jakiekolwiek związki z ruchem związkowym i robotniczym. Większość jednak to osoby znane z mediów, kierownicy-urzędnicy, biznesmeni, muzykanci i politycy, którzy w większości wyznają prawicowe i neoliberalne poglądy.
 
 
Należy żądać, aby o przyszłości kraju decydowali robotnicy i lud, a nie obecne elity lub te, które dzisiaj rwą się do władzy!
 
 
Śmiało wysuwajcie żądania ekonomiczne! 17 sierpnia 2020
 
 
Dzisiaj odbyły się strajki w „Białoruśkalij” i OAO „Naftan”. Robotnicy bardzo dobrze się zorganizowali, wybrali komitety strajkowe i za ich pośrednictwem przekazali kierownictwu przedsiębiorstwa i władzom miasta swoje żądania. Przy czym wśród żądań znalazły się również ekonomiczne i lokalne żądania.
 
 
Pamiętajcie, że strajk to wasze narzędzie do obrony waszych praw i polepszenia swojej sytuacji. Używać go można i trzeba nie tylko do osiągnięcia celów politycznych,
 
 
W „Białoruśkalij”, wśród żądań o nieuznaniu wyborów, uwolnienia więźniów, organizacji nowych wyborów pojawiło się również żądanie likwidacji systemu kontraktowego. Tak, górnicy zażądali przerwania tej okrutnej praktyki, która powoduje, że każdy robotnik boi się, że pracodawca nie przedłuży mu kontraktu lub zaproponuje nowy ale na gorszych warunkach.
 
 
W OAO „Naftan” również wysunięto lokalne żądania: gwarancja miejsc pracy dla uczestników strajków i zaprzestanie nacisków na uczestników spotkań z władzami miasta i kierownictwem przedsiębiorstwa.
 
Ale całkowicie bez uwagi komitetu strajkowego pozostało oświadczenie dyrektora OAO „Naftan” o tym, że przedsiębiorstwo będzie mieć niedługo nowego właściciela. Pogłoski o prywatyzacji „Naftanu” pojawiały się już wcześniej. Dlatego też jednym z żądań, które my uważamy za ważne dla białoruskich robotników jest żądanie zakazu prywatyzacji.
 
 
„Naftan” to jedno z większych i dawniej także najbardziej dochodowych białoruskich przedsiębiorstw. Jego prywatyzacja będzie oznaczać, że udział pracowników w zarządzaniu przedsiębiorstwem oraz wydatki przedsiębiorstwa będzie niemożliwy (kolejne nasze żądanie to samorząd robotniczy) . Prywatyzacja będzie oznaczać, że zysk, który dotychczas pozwalał finansować bezpłatną ochronę zdrowia i edukację, będzie szedł do kieszeni kapitalisty.
 
 
Śmiało wysuwajcie żądania ekonomiczne. Walczcie nie tylko o wolność swojego kraju, ale również o lepsze warunki pracy!
 
 
Co nam proponują i o co walczymy? 18 sierpnia 2020
 
 
W sieci pojawiła się wiadomość od „Komitetu Organizacyjnego Narodowego Komitetu Strajkowego”, gdzie ci, kórzy jeszcze wczoraj mówili o tym, że nasze przedsiębiorstwa powinny odejść na śmietnik historii, teraz zostali tymi, którzy wyproszą pomoc dla robotników. Jak oni rozumieją pomoc dla robotników?
 
 
-Pomoc pieniężna od Unii Europejskiej TYLKO na czas strajków
-Fundusz solidarności, który będzie zbierał pieniądze biznesu i zwykłych ludzi na pomoc strajkującym
-SZEFOSTWO biznesu nad przedsiębiorstwami
 
 
Jak bardzo cyniczny jest ten ostatni punkt! Ruch obejmuje BiałAZ, MTZ, MAZ, MMZ, Naftan, GrodnoAzot i wiele innych przedsiębiorstw. Ich obroty to setki milionów i miliardy dolarów. Zysk niektórych w najlepszych latach osiągał miliard dolarów. I nad takimi przedsiębiorstwami jakiś „biznes” chce sprawować szefostwo! Jaka mogłaby być realna pomoc od UE i biznesu dla białoruskich pracowników? UE mogłaby otworzyć swój rynek dla białoruskiej produkcji jeśli chce pomóc strajkującym robotnikom. Każdy pracownik BMZ wie o zaporowych cłach, które nakładane są na produkcje zakładu i nie pozwalają mu na konkurowanie z innymi firmami. To samo dotyczy MTZ, BiełAZa, MAZa i innych. Ci którzy dzisiaj są zaniepokojeni losem strajkujących wcześniej mówili o opuszczeniu Unii Celnej, co mocno ograniczyłoby rynek zbytu dla naszej produkcji. Oni proponują nam rybę w zamian za wędkę.
 
 
„Pakiet socjalny” od „białoruskiego biznesu” także wywołuje śmiech przez łzy. Restauracje i kawiarnie, które chcą dostarczać strajkującym ciepłe posiłki są w stanie nakarmić 16000 robotników MTZ? A co z prawie 16000 robotników MAZa? Promocje, bony itd. są dobre, ale wypłata pensji jest o wiele lepsza.
 
 
Strajkując wysuwajcie również lokalne żądania:
-wypłata pensji za czas strajku
-funkcjonowanie socjalnej infrastruktury zakładu pracy (stołówki, przychodnie itd. jeśli ich jeszcze nie zamknięto)
-zasiłek na wyprawkę szkolną dla dzieci
 
 
Jeśli w przedsiębiorstwie działa związek zawodowy, to najwyższy czas, aby jego kierownictwo się wypowiedziało. Przekazywaliście przez wiele lat 1% pensji właśnie na wypadek jeśli potrzebna będzie pomoc finansowa związana ze strajkiem.
 
 
Tylko po tym jak rozpoczęliśmy strajki Łukaszenka zrobił krok w tył! To o nas Kolesnikowa mówiła, że na nas trzyma się gospodarka kraju! Nasz cel – zachować swoje miejsca pracy, a nie być pachołkami tych, którzy nam te miejsca pracy zabiorą. Tylko tak zwyciężymy!
 
 
Inteligencja się złości. 18 sierpnia 2020
 
 
Do naszej redakcji dociera wiele wiadomości, zdjęć i postów o tym, że protestująca „inteligencja” jest niezadowolona z tego w jaki sposób robotnicy popierają jej protest. Bardzo ją dziwi niepokój robotników, strach utraty jednynego źródła dochodu i środków do życia.
 
 
Mińscy pracownicy IT pokazali wczoraj, że pomiędzy pracownikami najemnymi może istnieje jakaś soliarność. Wyszli oni do przejścia dla robotników pierwszej zmiany.
 
 
ZabastovkaBY zadaje jednak pytania:
1. W jakiej rzeczywistości żyją ci, którzy wzywają robotników przedsiębiorstw państwowych do strajku.
2. Kim są ci ludzie, którzy tworzą grupy wsparcia przed zakładami w godzinach pracy?
3. Z czego oni żyją, utrzymują rodziny i pomagają swoim rodzicom?
 
 
Świat, w którym żyjemy my – robotnicy, to nie jest rajskie schronienie dla potencjalnych protestujących. To surowy i trudny świat, w którym minimum 1/3 życia (w przypadku niektórych nawet połowa lub więcej) jest przeznaczana na to, aby zarobić pieniądze na utrzymanie. Niewiele zostaje na odpoczynek i sen. A przecież trzeba jeszcze poświęcić czas na przygotowanie jedzenia, pomoc dzieciom w lekcjach i milion innych spraw codziennych. W rezultacie pozostaje nam kilka godzin, aby poczytać newsy w internecie. To dzieje się każdego dnia. A praca i odpowiedzialność za nią oznacza również karę za błędy, które zawsze są fatalne dla naszego losu i naszych rodzin.
 
 
Właśnie dlatego w pierwszym szeregu protestujących znajduje się inteligencja, programiści i reszta śmietanki społeczeństwa. Po prostu oni mają środki i przede wszystkim czas, aby żądań spełnienia potrzeb, które stoją na wyższych szczeblach piramidy Masłowa. Robotnicy tak dobrze nie mają. I dopóki w agendzie protestów nie pojawią się żądania związane z bieżącymi interesami ludzi pracy, to inteligencja będzie mogła dalej tylko dziwić się z powodu braku zdecydowania ze strony głównych twórców dobrobytu tego kraju.
 
 
Ciche zabójstwo robotników
 
 
Na kanale Nexta opublikowano ciekawą instrukcję prowadzenia walki politycznej z pomocą ponownego ucisku interesów klasy robotniczej
 
 
Przeanalizujmy na szybko te punkty:
 
 
Proponują abyśmy dokonali runu na banki, aby podważyć niewygodny nam krwawy reżim. Banki, czy to państwowe czy prywatne są graczami na rynku. Takie działania mogą doprowadzić do defaultu i utracie gotówki. Oznacza to, że prosty robotnik, który uzbierał na swoim koncie niewielkie oszczędności straci możliwość je wybrać i wykorzystać je w tym trudnym czasie. Zapewne nie jest to problem dla tych, którzy wybierają hajs całymi garściami. Ale dla tych, którzy takich pieniędzy nigdy nie widzieli jest to ogromny cios. Takie wezwania obok haseł o „jedności narodu” są dwulicowe.
 
 
Proponują nam jeszcze masowo skupować walutę. Przecież rubel słabnie i da to możliwość zagrać na jego sprzedaży (prosimy ludzi z wykształceniem ekonomicznym o wyjaśnianie dlaczego jest to głupota). A co mają zrobić ci, których nie stać na to, aby kupić nawet 100 dolarów? Co robić z kursem, który przekroczył 2.55? Jak płacić za towar, którego ceny skaczą w zależności od kursu tylko w górę i nigdy nie spadają? Jak płacić za wynajem mieszkania, kiedy płatność ta jest dokonywania przeważnie w obcej walucie? Efektywni menedżerowie już dawno sprzedali na złom sprywatyzowane przedsiębiorstwa w regionach, a dla wielu robotników w Mińsku może to skutkować utratą dachu nad głową. Znów dostajemy recepty od bogatych bez analizy sytuacji w jakiej żyje większość społeczeństwa.
 
 
Odmowa opłaty rachunków. Pewnie internetowi aktywiści nie znają sytuacji kiedy przychodzi landlord i odłącza wszystko, a was wita kałuża pod lodówką. Zepsute produktu i brak możiwości normalnie żyć przez kilka dni, a może nawet tygodni. Grzywny i kary są dla nich niewielkie, ale nie dla nas.
 
 
Przedsiębiorcy są proszeni o wstrzymanie dostaw dla przedsiębiorstw państwowych. Uderzy to w setki tysięcy robotników, którym żaden fundusz nie zrekompensuje utraty zarobku. Prosi się ich także o przetrzymanie pieniędzy w kieszeni i niepłacenie podatków, co z kolei uderzy w bezpieczeństwo socjalne robotników. Zastanawiamy się: wy tak na poważnie? Już tak słabo u was z pomysłami?
 
 
Najśmieszniejsze jest to, że każe się nam kupować zagraniczne produkty i towary, które są gorszej jakości, a kosztują drożej niż białoruskie – jeszcze jedno uderzenie w robotników naszych przedsiębiorstw.
 
 
Nasza redakcja daje kanałowi Nexta i jego internetowym wojownikom 0 punktów z 10 w kategoriach zdrowy rozsądek i gospodarka. Mamy nadzieję, że zamiast tych idiotycznych wezwań usłyszymy coś rozsądniejszego niż „głos Wolnej Białorusi”.
 
 
Z przeglądu wydarzeń 21 sierpnia 2020:
 
 
Trwają wezwania do przeprowadzania różnych akcji ulicznych: od „łańcucha skruchy” (kto i przed kim ma wyrazić skruchę?) i „korków solidarności” (powodzenia w piątkowy wieczór!) dzisiaj do głównego marszu w niedzielę. Powtarzamy: akcje uliczne są nieefektywne i niebezpieczne. Organizujcie się ze swoimi towarzyszami w miejscu pracy i walczcie o swoje, a nie cudzie interesy!
 
 
Z przeglądu wydarzeń 22 sierpnia 2020:
 
 
Z systemu bankowego korzystają nie tylko pracownicy budżetówki i funkcjonariusze aparatu represji, ale również my wszyscy. Możliwe, że nie każdy trzyma coś w depozycie, ale każdy ma kartę bankową. I jeśli pewnego dnia z powodu problemów z płynnością banków nasze karty przestaną działać to będzie nieprzyjemne dla wszystkich. Spowodować to może run na banki i masowe wybieranie z nich depozytu. Jeśli człowiek, który nie rozumie skutków działań do których wzywa to znaczy, że jest głupi. A jeśli rozumie i dalej to tego wzywa, to jest prowokatorem. To jest coś w stylu „na złość mamie odmrożę sobie uszy”
 
 
W różnych opozycyjnych (Zmagarskich? Liberalnych? Jak je nazwać?) mediach można zauważyć pewne poruszenie odnośnie symboliki. Boją się, że „biało-czerwoni” mogą zaprzyjaźnić się z „czerwono-zielonymi”. Nie dziwimy się, że się boją. Jeszcze ludzie zorientują się, że nie chodzi o barwy flag, a o to jaka klasa społeczna sprawuje władzę.

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna