Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

Indie: Proletariat nie składa broni. Nie ustają strajki.

Strajk

Nie ustają akcje strajkowe w Indiach.

W sobotę 12 grudnia robotnicy z fabryki telefonów i innych urządzeń elektronicznych należącej do tajwańskiej spółki Wistron w Narasapurze odmówili pracy, po tym jak dowiedzieli się, że nie otrzymają zaległych wynagrodzeń za ostatni kwartał. Strajkujący robotnicy zniszczyli pomieszczenia biurowe zarządu oraz samochody szefów zakładu stojące przed zakładem. W czasie pandemii robotnicy pracowali na 12-godzinne lub 14-godzinne zmiany (wcześniej zmiany trwały 8 godzin) za wynagrodzenie obniżone o jedną czwartą.

Od miesiąca trwa strajk w fabryce Toyoty w Bidadi, gdzie robotnicy sprzeciwiają się zwiększeniu miesięcznej produkcji o 25% bez jednoczesnego podwyższenia płac. W piątek rozpoczął się także strajk w czterech firmach transportowych podległych rządowi stanu Karnataka. Robotnicy żądali, by przyznano im gwarancje zatrudnienia i płacy, jakie prawo przyznaje pracownikom sektora publicznego. Domagali się również wycofania z pomysłu sprywatyzowania komunikacji w Bangalore oraz między miastami, a także wypłaty odszkodowania rodzinom 50 pracowników, których zmuszono podczas epidemii do pracy bez zabezpieczeń.

Rządząca nacjonalistyczno-neoliberalna partia BJP wysługuje się kapitalistom, bezwzględnie tłumiąc strajki z użyciem policji oraz jawnie konsultując strategie z właścicielami strajkujących zakładów.

Społeczność

che rebel