Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 7 gości.

Palestyna/Izrael: Zbrodnie wojenne i fala syjonistycznego terroru

Palestyna flaga bardzo dobra

Izrael nasilił atak na Strefę Gazy, rozmieszczając w piątek rano na granicy 160 samolotów bojowych, a także czołgi i artylerię oraz wystrzeliwując około 450 rakiet i pocisków. Ostrzał i bombardowania zmusiły mieszkańców północnej Gazy do opuszczenia swoich domów i schronienia się w mieście Gaza.
 
Wg Ministerstwa Zdrowia Strefy Gazy, masowy atak Izraela na bezbronną ludność spowodował śmierć 122 osób, w tym 27 dzieci, a rannych zostało 830 ludzi. Tylko w czwartek zginęło 49 Palestyńczyków.
 
W Izraelu zginęło dziewięć osób, w tym dziecko i żołnierz, co ujawnia olbrzymią dysproporcję w sile ognia między Palestyńczykami a okupantem. Z 1700 prymitywnych pocisków wystrzeliwanych ze Strefy Gazy większość spada w Gazie lub zostaje przechwycona przez izraelski system obrony powietrznej "Iron Dome" ("Żelazna Kopuła").
 
Według ONZ w ubiegłym tygodniu naloty zniszczyły lub poważnie uszkodziły ponad 200 domów i 24 szkoły, a uszkodzenia sieci rurociągów i przerwy w dostawie prądu zagrażają i tak już ograniczonemu dostępowi do świeżej wody i elektryczności.
 
Premier Benjamin Netanjahu napisał na Twitterze: „Ostatnie słowo nie zostało wypowiedziane, a operacja będzie trwała tak długo, jak będzie to konieczne”. Siły Zbrojne Izraela sporządziły plany naziemnej inwazji na Strefę Gazy, nakazując swoim siłom „przygotować się do bitwy” i wezwało 16 000 rezerwistów, wycofując jednocześnie przepustki wszystkim jednostkom bojowym.
 
Agresji wojskowej towarzyszyła fala syjonistycznego terroru w Izraelu. Skrajnie prawicowi, ekstremistyczni sojusznicy Netanjahu - w tym Lehava, rasistowscy chuligani piłkarscy znani jako La Familia, Żydowska Siła i skrajnie prawicowe grupy osadników - zorganizowali pogromy, lincze, strzelaniny i zamieszki w palestyńskich dzielnicach. Policja dała bojówkarzom wolną rękę w Jerozolimie, Lod, Ramle, Nasariya, Tyberiadzie, Beer Szeba, Hajfie i innych miejscowościach.
 
Niektóre z najgorszych aktów przemocy miały miejsce w Lod, 80-tysięcznym mieście o mieszanej populacji, gdzie w poniedziałek zastrzelono Palestyńczyka. Wypuszczenie trzech mężczyzn podejrzanych o dokonanie zabójstwa spotkało się z oburzeniem Palestyńczyków, którzy wyszli na ulice. W środę wieczorem władze ogłosiły w mieście stan wyjątkowy, wprowadziły godzinę policyjną i sprowadziły uzbrojonych funkcjonariuszy straży granicznej z okupowanego Zachodniego Brzegu.
 
Przemawiając późno w czwartek wieczorem w Lod, Netanjahu powiedział: „Mamy do czynienia z kampanią na dwóch frontach - w Gazie [i] w miastach Izraela”.
 
Izraelska policja aresztowała Kamala al-Khatiba, wiceprzewodniczącego Ruchu Islamskiego w Izraelu, po wtargnięciu do jego domu w Galilei. Aresztowanie Al-Khatiba nastąpiło po doniesieniach Palestyńczyków, że prominentni działacze otrzymali groźby od oficerów izraelskiego wywiadu. Al-Khatib był jednym z nich. Jego syn powiedział: „Wiele osób otrzymało wiadomość tekstową, w tym wpływowi protestujący, mówiącą, że zostali rozpoznani jako obecni w al-Aksa i że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności”.
 
Eskalacja wojny w Gazie wywołała protesty na Zachodnim Brzegu, gdzie żołnierze izraelscy zabili co najmniej 10 Palestyńczyków. Wg Ministerstwa Zdrowia w Ramallah, w czwartek syjonistyczni okupanci zastrzelili dwóch Palestyńczyków, a 150 zranili.
 
Działania Izraela wywołały sprzeciw wśród żydowskich Izraelczyków. Setki Żydów przyłączyło się do Palestyńczyków w protestach w Jerozolimie i sąsiednich miastach przeciwko grożącym eksmisjom w Szejk Jarrah i dalszej okupacji terytoriów palestyńskich, wzywając do natychmiastowego zawieszenia broni.
 
Demonstracje solidarnościowe miały również miejsce na granicy z Libanem i Jordanią. Na granicy libańskiej żołnierze otworzyli ogień do demonstrantów, zabijając jedną osobę.

Społeczność

Pokój i ziemia