Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Krzysztof Miśkiewicz: OBI - czas na mobbing

obi.jpg

16 maja 2010 roku pracownicy krakowskiego supermarketu budowlanego OBI z Al. Bora Komorowskiego zawiązali Komitet Założycielski Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” przyczyniając się w ten sposób do utworzenia w tym supermarkecie działającego zgodnie z prawem związku zawodowego.
 
 
         Główne postulaty nowo założonego związku to między innymi: poprawa sytuacji ekonomicznej pracowników i wprowadzenie systemu premiowego. Wysokość płac dla sprzedawców w markecie OBI (tak przynajmniej jest w Lublinie) waha się między 1200 a 1400 zł. netto, zważywszy uwagę na fakt, że sprzedawca w OBI zajmuje się nie tylko bezpośrednią obsługą klienta, ale również przywożeniem z magazynu palet z towarem i ich rozpakowywaniem, czasami sprzątaniem i przebudową działów (gdy swoją wizytę zapowiada dyrektor regionalny), to są to bardzo małe pieniądze. Dodatkowo kasjerkom (mam wiedzę tylko o tych z Lublina), które uniknęły zwolnień zmniejszono etaty, bo wiadomo kryzys. Natomiast gdy OBI decydowało się na zakup luksusowych mercedesów służbowych dla wszystkich dyrektorów marketów, dyrektorów regionalnych i szefostwa firmy, to kryzysu nie było. „Sierpień 80” chce również zmiany zasad oceniania poszczególnych pracowników (V-testy), które dziś niejednokrotnie są źródłem zastraszania i szykanowania pracowników. Badanie takie obecnie przeprowadza się poprzez podstawionych klientów. W sytuacji gdy na sprzedawców nakłada się coraz więcej obowiązków nie związanych bezpośrednio ze sprzedażą towarów lub każe im się obsługiwać działy na których nie znają asortymentu, takie badania pozbawione są sensu i często nie oddają rzeczywistej wartości konkretnego pracownika. Nowopowstały związek domaga się również poprawy warunków bezpieczeństwa i higieny pracy. W czasie kontroli Państwowej Inspekcji Pracy bardzo często sprzedawcy muszą chować na polecenie swoich przełożonych niesprawne paleciaki, platformy i drabiny. Podczas wizytacji kontrolerów PIP sprzedawcy mają zakaz przywożenia towarów na dział i wywożenia śmieci, aby przypadkiem inspektor nie dopatrzył się zaniedbań BHP. Pracownicy krakowskiego OBI chcą również wprowadzenia dodatkowych wynagrodzeń za pracę w niedzielę i święta oraz ograniczenia ciągłej rotacji pracowników co destabilizuje pracę w markecie. Ponadto związkowcy proszą, by nie traktowano ich jako koszty, ale jako czynnik ludzki przynoszący zyski firmie i satysfakcję klientów.
 
 
         Krótko po tym jak „Sierpień 80” ujawnił dyrekcji marketu swoje powstanie odbyło się spotkanie pracowników z dyrektorem i członkiem zarządu Wolfem Niermannem na którym padło publiczne zobowiązanie podwyżek płac, niewyciągania konsekwencji z V-testów oraz niezwalniania kogokolwiek z załogi. Jakie więc było zdziwienie pracowników krakowskiego OBI, gdy krótko po tej rozmowie pracę straciła działaczka nowo założonej Komisji WZZ „Sierpień 80”, a innemu członkowi Komitetu Założycielskiego grożono zwolnieniem dyscyplinarnym na podstawie sfingowanych materiałów. Rozumiem, że wobec zaistniałych faktów pozostałe deklaracje o podwyżkach i V-testach również pozostaną tylko deklaracjami, które miały na chwilę uspokoić nerwową atmosferę w markecie. Skandal!
 
 
 
Nie pierwszy raz w OBI dochodzi do bezprawnego zwolnienia z pracy działacza związku zawodowego. Już wcześniej takie przypadki miały miejsce w Warszawie, gdzie w 2001 roku powstała Komisja „Konfederacji Pracy” i gdzie dwóch związkowców wyleciało na bruk. W ostatnim czasie pracownicy OBI coraz odważniej i głośniej artykułują swój sprzeciw wobec wyzysku i dyskryminacji w miejscu pracy. Dyrektora opolskiego OBI oskarżyli o mobbing, gdy ten w miejscu ogólnie dostępnym wieszał nazwiska pracowników, którzy 2 minuty spóźnili się do pracy. Ale gdy ci sami pracownicy zostawali po godzinach w pracy, to już dodatkowe wynagrodzenia za to im się nie należało. Rok wcześniej  w łódzkim OBI tamtejszy dyrektor regionalny na oczach klientów poniżał pracowników niecenzuralnymi określeniami. W obu przypadkach szefostwo OBI nie widziało nic niestosownego. Domyślam się zatem, że w przypadku zwolnienia działaczki związkowej z Krakowskiego OBI, która w szczególny sposób jest chroniona prawem, kierownictwo z centrali OBI również nie widzi w tym nic nadzwyczajnego.
 
 
         OBI chwali się na swojej stronie internetowej, że było nominowane swego czasu do ogólnopolskiej nagrody „Solidny Pracodawca Roku” gdzie jednym ze wskaźników oceny była solidność zatrudnienia, w tym warunki zatrudnienia (przestrzeganie przepisów BHP i prawa pracy) oraz pozytywny wizerunek firmy w otoczeniu zewnętrznym. No cóż, po raz kolejny okazuje się, że teoria ma niewiele wspólnego z praktyką. Nowemu związkowi życzę siły, wytrwałości i niemieckiej solidności w walce o interesy pracowników.
 
 
 
 
 
Gorący apel do wszystkich!


Jeżeli macie znajomych, przyjaciół, kogoś z rodziny, kto pracuje w tej sieci sklepów, to przekażcie im informację o powstaniu tej struktury. Niech dołączają do koleżanek i kolegów z Krakowa i założą związek zawodowy u siebie. Razem łatwiej!


Kontakt z Komitetem Założycielskim WZZ „Sierpień 80” w Krakowie:
 
 
Sierpien80Obi019@interia.pl

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin 005