Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 20 gości.

Krzysztof Wójcicki: Stalinizm jako rewizjonizm

Lenin Trocki Kamieniew.jpg

 
Stalinizm w burżuazyjnej propagandzie utożsamiany jest oficjalnie z komunizmem jako jedyna możliwa jego praktyczna realizacja. Wielu ludzi zarówno z prawa jak i z lewa chętnie widziałoby stalinizm jako zamknięty okres w historii. Prawicowiec powie „stalinizm to zbrodniczy okres komunizmu”, a sztampowy lewicowiec zacytuje zapewne Tajny Referat Chruszczowa i powie że „stalinizm to okres błędów i wypaczeń” . Obie te postawy łączy jedna cecha – utożsamiają one jednoznacznie pojęcie stalinizmu z czasem życia Stalina.
 
 
 
Co dzisiaj tak naprawdę powinni marksiści rozumieć pod pojęciem stalinizmu? „Szczególnie zły” okres rządów Stalina? Terror i prześladowania przeciwników politycznych? Wiarę w „socjalizm w jednym kraju” połączoną z zasadniczym sprzeciwem wobec poczynań „zbrodniarzy bucharinowsko-trockistowskich”? Słowem czy stalinizm to okres w historii, zespół praktyk stosowanych przez władze państwowe, ideologia, czy coś jeszcze innego?
 
 
 
Każda klasa – duża grupa społeczna wydzielona ze względu na stosunki własności i wyzysku -  tworzy swoją ideologię w celu realizacji swoich interesów. Jak mawiał Marks, byt kształtuje świadomość. Marksizm to ideologia wyzwolenia proletariatu stworzona w interesie realizacji celów klasy robotniczej – rewolucji socjalistycznej i obalenia kapitalizmu. Nic nie stoi niestety na przeszkodzie aby poglądami marksistowskimi zainteresowały się nieproletariackie klasy lub warstwy dla realizacji własnych interesów. W ten sposób powstaje rewizjonizm, częste zjawisko w ruchu robotniczym. I tak tzw. „arystokracja pracy”, robotnicy o względnie wysokim statucie materialnym i burżuazyjnej świadomości wespół z biurokracją związkową „stworzyły” poglądy socjaldemokratyczne na które rewolucyjni marksiści broniący interesów proletariatu słusznie nie szczędzili obelg takich jak socjalszowinizm, socjalpatriotyzm, socjalnacjonalizm, socjalfaszyzm itp.
 
 
 
Od czasów I wojny światowej partie socjaldemokratyczne, mimo zewnętrznej lewicowości i bieżącej walki o podwyżki płac czy zasiłki dla najuboższych reprezentują interesy burżuazji i oszukują robotników utopijnymi frazesami takimi jak „państwo dobrobytu” , „kapitalizm z ludzką twarzą”. Lenin partie socjaldemokratyczne określił mianem „burżuazyjnych partii robotniczych” co oddaje ich sprzeczny charakter działania – jednoczesna walka o bieżące, krótkofalowe interesy robotników połączona z konsekwentną obroną kapitalistycznych stosunków własności. W praktyce u socjaldemokratów to drugie przeważa nad tym pierwszym czego ostatnim przykładem są ostatnie działania rządu Papandreu w Grecji który uznał że obrona bieżących interesów euro-kapitalistów jest sto razy ważniejsza od wyjścia naprzeciw nawet tym ekonomicznym żądaniom strajkujących. Tak więc socjaldemokracje to przede wszystkim partie burżuazyjne a dopiero we frazeologii i oficjalnym propagandowym płaszczyku, partie „robotnicze”.
 
 
 
 
Wszelkie alternatywne ruchy  „nowej lewicy” które oparły swoje działanie na młodzieży, gejach, feministkach, ekologach odrzucając hegemonie proletariatu i działając wedle uznania swojej własnej, drobnomieszczańskiej rewolucyjności pod płaszczem „marksizmu” stworzyły kolejny zielono-tęczowo-różowy typ rewizjonizmu który próbuje roztopić walkę rewolucyjnego proletariatu pod hasłem „emancypacji” kobiet, gejów, ćpunów, roślinek, grzybków itd. 
 
 
Fakt odejścia od marksizmu w działaniu tych grupek wyjdzie na jaw gdy zdamy sobie sprawę, że nie jest on zbiorem sloganów na każdą okoliczność, które można wyjąć sobie w dowolnym miejscu i cytować wedle woli, tylko że marksizm to spójny system naukowo-ideologiczny i taka rzecz jak konieczność hegemonii proletariatu w rewolucji powinna być dla każdego marksisty oczywista. Równouprawnenie robotników i gejów jako grup predestynowanych do obalenia kapitalizmu de facto równa się zaprzeczeniu że źródłem wszelkiego bogactwa jest ludzka praca, a źródłem zysku kapitalisty – nieopłacona płaca robotnika. Bowiem tylko klasa robotnicza może obalić kapitalizm dlatego, że to ona produkuje zyski z których żyją kapitaliści, od czego zależy istnienie systemu kapitalistycznego.
 
 
 
 
Skoro gej znaczy tyle co robotnik to w takim razie może zysk pochodzi od orientacji seksualnej?! Jak widać rewizjonizm w praktyce przenika później do teorii i marksista równouprawiający robotników i gejów stanie się wkrótce socjaldemokratycznym liberałem obyczajowym żyjącym w matriksie swoich urojeń.
 
  
 
Podobnie należy rozumieć historyczny stalinizm – jako rewizjonizm stworzony w interesie warstwy rządzącej nomenklatury. Stalinizm chciał się widzieć jako jedynie słuszny „marksizm-leninizm”, „genialne rozwinięcie zasad marksistowskich stworzone przez Słoneczko Ludzkości wbrew knowaniom krwawej trockistowsko-bucharinowskiej szajki”. Jest on niczym innym jak nieproletariacką nadbudową na idei marksistowskiej – podobnie jak socjaldemokracja i rewizjonizm „zielono-różowo-tęczowy” stworzoną tym razem w interesie biurokracji partyjno-państwowej , sprawującej władzę w ZSRR. O tyle perfidnym, że nad udowodnieniem słuszności stalinizmu pracowały tysiące ludzi. Staliniści bardzo zręcznie potrafili oszukać że są jedynymi prawdziwymi marksistami, jak mieli za sobą organy państwowe i aparat bezpieczeństwa.
 
 
 
 
 
 
„Siła” stalinowskiego rewizjonizmu nie polega w żadnym wypadku na zakwewstionowaniu bądź odrzuceniu którejś części nauk Marksa czy Lenina tak jak rewizjonizmu „tęczowego” czy socjaldemokracji. 
 
 
 
Wręcz przeciwnie, stalinizm bardzo skrupulatnie odwołuje się do dzieł klasyków, legitymując się tym samym w oczach purystów. Biurokracja, jako pasożytnicza narośl na organizmie robotniczego państwa, stworzyła pasożytniczą narośl na marksistowskiej ideologii. Teksty klasyków, poza nielicznymi wyjątkami takimi jak „List do Zjazdu” są przez stalinistów przechowywane, drukowane, cytowane i kopiowane w milionach egzemplarzy. Sedno rewizjonizmu stalinowskiego polega na tym że wykorzystuje on instrumentalne marksizm do biurokratycznych celów, najczęściej posługując się przy tym kłamstwem, lukami w dziełach klasyków i prawem pięści jakie daje status oficjalnej doktryny państwowej. Treść zostaje w gruncie rzeczy niezmieniona, ale narzucone odgórnie przez biurokrację quasi-religijne „jedynie słuszne” interpretacje dzieł stoją w otwartej sprzeczności z metodą dialektyczną która z założenia nakazuje wszechstronne podejście do rzeczy.
 
 
 
 
Stalinowskie hasło „socjalizmu w jednym kraju”. zostało ono wylansowane za pomocą fałszerstwa i nieścisłości. Stwierdzenie Lenina o możliwości zwycięstwa rewolucji proletariackiej w jednym tylko kraju Stalin bierze za legitymację dla swoich działań
 
 
 
 
Lansowanie hasła „Socjalizmu w jednym kraju przebiega w trzech krokach:
 
 
 
 
 
 
1.Stalin manipuluje cytatami Lenina o możliwości zwycięstwa rewolucji w jednym kraju. Błędnie utożsamiając ustrój socjalistyczny z ustrojem który nastąpi zaraz po rewolucji, podczas gdy pod koniec 1924 roku kiedy pisał on broszurę „Rewolucja proletariacka a taktyka komunistów rosyjskich” wszyscy bolszewicy doskonale zdawali sobie sprawę że to nie jedno i to samo, dlatego swoje odejście od Lenina przedstawi. Nie mniej jednak Stalin pozostając przy tym utożsamieniu zarzuca opozycji „niewiarę w możliwości proletariatu rosyjskiego”, co stanowiło jeden z głównych elementów rozprawy z nią.
 
 
 
 
2.Stalin ogłasza pogląd o niemożliwości całkowitego zwycięstwa socjalizmu w jednym kraju jako „trockizm”. Jednocześnie zaciera on ślady swoich poglądów jakie miał on jeszcze kilka lat wcześniej. W pierwszym wydaniu broszury „O podstawach Leninizmu” z roku 1924 pisze on:
 
W celu obalenia burżuazji wystarczy wysiłek jednego kraju — świadczy o tym także historia naszej rewolucji. W celu ostatecznego zwycięstwa socjalizmu, w celu zorganizowania produkcji socjalistycznej wysiłki jednego kraju, zwłaszcza tak bardzo chłopskiego jak nasz, są niewystarczające — w tym celu niezbędne są wysiłki proletariuszy kilku przodujących krajów"[1]
 
„Trockistowski” pogląd głoszony przez Stalina w roku 1924 był równoważy początkowo poglądowi Lenina
„Nierównomierność rozwoju ekonomicznego i politycznego jest bezwzględnym prawem kapitalizmu. Wynika stąd, że możliwe jest zwycięstwo socjalizmu początkowo [podkreślenie moje K.W.]w niewielu lub nawet w jednym, z osobna wziętym, kraju kapitalistycznym. Zwycięski proletariat tego kraju, po wywłaszczeniu kapitalistów i zorganizowaniu u siebie produkcji socjalistycznej, stanąłby przeciw pozostałemu, kapitalistycznemu światu, pozyskując sobie klasy uciskane innych krajów, wzniecając w nich powstanie przeciwko kapitalistom, występując w razie konieczności nawet siłą zbrojną przeciwko klasom wyzyskującym i ich państwom. Polityczną formą społeczeństwa, w którym zwycięża proletariat obalając burżuazję, będzie republika demokratyczna centralizująca coraz bardziej siły proletariatu danego narodu czy danych narodów w walce przeciwko państwom, które jeszcze nie przeszły do socjalizmu.”[2]
 
Stalin wykonuje liczne wygibasy – najpierw zrozumiał on, że zwycięstwo socjalizmu początkowo dokonało się już w październiku 1917, lecz nie sposób było uznać ustroju jaki nastąpił w targanym wojną domową kraju za w pełni zbudowany socjalizm. Lecz potem potrzeba dosłownej interpretacji „zwycięstwa socjalizmu początkowo w jednym kraju” dla z odrzuceniem istotnego wyrazu „początkowo” dla realizacji celów biurokracji zrodziła konieczność wylansowania pojęcia „socjalizm w jednym kraju”, które obok „wrastania kułaka w socjalizm” stanowiło „dzieło” ówczesnego sojusznika Stalina, Bucharina.
 
 
 
 
3.Samo ogłoszenie „teorii” i zsyłka na emigracje bądź do obozów pracy wszystkich jej rodzimych przeciwników to nie wszystko – trzeba jeszcze umieć obronić ją przed publicznością swoich zwolenników. W związku z tym, prędzej czy później, jakkolwiek nie stałoby to w sprzeczności z faktami Stalin musiałby powiedzieć że socjalizm zwyciężył w ZSRR. Kryterium jakim posługuje się Stalin jest ultra-subiektywne, dość powiedzieć że „zaplanował” on „zwycięstwo socjalizmu” zapewne już w momencie rozpoczęcia pierwszej pięciolatki na jej zakończenie. Jest to nic innego jak widzi-mi-się pyszałkowatego wodza, a raczej wyrażenie interesów uprzywilejowanej warstwy-biurokracji, która bała się demaskującej prawdy o ZSRR jak ognia.
 
 
 
 
 Lew Trocki w „Zdradzonej rewolucji” podaje jasne i klarowne kryterium, czego potrzeba aby ustrój mógł zostać uznany za socjalizm – musi stać na wyższym poziomie rozwoju niż najwyżej rozwinięte kraje kapitalistyczne i nie może grozić mu powrót do kapitalizmu wskutek wewnętrznych sprzeczności, tak jak systemom kapitalistycznym nie zagraża przywrócenie feudalizmu.
 
 
 
 
 
 Nie są to bynajmniej założenia jakoś w szczególnie „wydumany” sposób odnoszące się do specyfiki socjalizmu, lecz ogólne warunki przejścia pomiędzy dwoma klasowymi formacjami społeczno-gospodarczymi. Powód dla którego marksiści  wydzielają stadia rozwoju społecznego (wspólnota pierwotna, niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm, socjalizm, komunizm) jest taki, że są to względnie stabilne formacje istnienia, które dopiero po upływie długiego czasu przekształcają się w formacje następną.
 
 
 
 
Wynika więc, że dla zbudowania socjalizmu (tak jak było konieczne dla zbudowania kapitalizmu) konieczne jest



1. przejście do nowego typu organizacji produkcji
 

2.zdławienie dawnych klas
 

 3.osiągnięcie przez państwo/grupę państw gdzie zbudowano nowy ustrój przodującej pozycji w świecie
 

 
4.niezależność ekonomiczna i polityczna od państw w których poprzedni ustrój nie został obalony

 
 



 
 
 
 
 
 
 
 
Przejście od ustroju feudalnego do kapitalistycznego opierało się też na tych filarach stymże filar 3. i 4. były dane niejako automatycznie przez fakt że kapitalizm powstał jako pierwszy w najbardziej rozwiniętym kraju na świecie – Anglii, która posiadała przodującą pozycję w świecie i niezależność ekonomiczną w XVII-XVIII wieku dzięki potężnej flocie i koloniom Pierwszych dwóch punktów dokonała tam burżuazja przyczyniając się do powstania nowoczesnego przemysłu (rewolucja przemysłowa) i asymilując w swoje szeregi arystokratów.
 
 
 
 
Rewolucja socjalistyczna wybuchła jednak w kraju słabo rozwiniętym, co powodowało, że z filary 3 i 4 nie były dane same przez się, lecz wymagały dodatkowych nakładów sił walczącyc po stronie proletariatu. Marks i Engels nie dopuszczali w ogóle możliwości zwycięstwa rewolucji w tak zacofanym kraju jak Rosja. Dopiero leninowska teoria kombinowanego rozwoju uzasadniła taką możliwość, podobnie jak zbieżna z nią teoria rewolucji permanentnej Trockiego. 
 
 
 
 
Możliwość zwycięstwa rewolucji socjalistycznej w kraju zacofanym Lenin i Trocki i celowość takich rozważań uzasadniali tak, że kapitalizm w epoce imperializmu załamuje się tam gdzie jest najsłabszy – nie w najbogatszych, najbardziej rozwiniętych krajach, lecz na peryferiach, gdzie jego egzystencji towarzyszą duże sprzeczności. Rewolucja miała by wybuchnąć początkowo w jednym kraju, a potem zostać rozszerzona na inne, szczególnie na najbardziej rozwinięte kraje świata.
 
Jeżeli przyjmiemy za konieczne dla ustanowienia socjalizmu są cztery powyższe kryteria to rewolucja na skalę międzynarodową, w najbardziej rozwiniętych krajach świata jest jedyną drogą do osiągnięcia przez kraje nią ogarnięte przodującej pozycji w świecie. Zarzuty „niewiary w możliwości proletariatu rosyjskiego” (chodzi o budowe socjalizmu w Rosji)  jakie czynił Trockiemu w latach 20. Stalin można skwitować takim komentarzem -  zarzuty te mogły być słuszne tylko gdy słowo „wiara” przyjmiemy dosłownie. Spełnienia warunków 3 i 4 bez pomocy z zewnątrz nauka marksizmu nie dopuszczała i dopuścić mogła je tylko wiara właściwa dla stalinowskiej para-religii objawiającej się w dogmatycznym spojrzeniu na marksizm i kulcie Wodza, porzuceniu materialistycznej dialektyki na rzecz właśnie wiary, że Stalin i jego partia mają zawsze rację.
 
 
 
 
Pokazaliśmy w ten oto sposób najważniejsze cechy stalinizmu jako rewizjonizmu, pasożytu na marksizmie opartego na interesach drobnomieszczańskej biurokracji. Należy w tym miejscu przypomnieć, że przyczyną pojawienia się stalinowskiej biurokracji były ubezwłasnowolnienie rad robotniczych wymuszone koniecznością militaryzacji gospodarki  i pozbawienie klasy robotniczej wpływu na państwo, czyli czynniki jak najbardziej zewnętrzne i obiektywne, niezależne od polityki i działania Stalina, czy kogokolwiek, chociaż kto to wie co by było jakby Stalin i Budionny  pomogli w 1920 roku w ataku Tuchaczewskiego na Warszawę. Należy przy tym pamiętać tylko że to nie jednostki ale masy ludowe tworzą historię.
 
 
 
 
Najbardziej ogólnie można by rzec zasadniczymi cechami stalinizmu jako biurokratycznego rewizjonizmu są
 



W dziedzinie ideologii
 
 
 
1.stopniowe odchodzenie od materialistycznej dialektyki na rzecz czołobitności wobec biurokratycznej władzy, jaka ciąży na ideologii. Jest to najbardziej ogólna cecha rewizjonizmu, jaki wytwarzają elementy biurokratyczne w ruchu, obdarzone nadmierną władzą i pozbawione kontroli mas.
2. tępienie wszelkiej opozycji wewnętrznej, swobody krytyki i prawa do wyrażania własnego zdania co rozwija się dalej w praktykę fabrykowania zarzutów przeciwko przeciwnikom biurokratycznej linii i opieraniu się na kłamstwie i fałszerstwie

     
     
     
     
     
    W dziedzinie praktycznej działalności politycznej:
     
     
     

    1.  Ograniczanie rewolucyjności, potulność wobec klas panujących co jest konsekwencją realizacji interesów biurokracji

       
      2.Tworzenie rozłamu w ruchu robotniczym, mimo uporczywego głoszenia haseł o „jedności”.  Odbywa się to przez podział ruchu na oddanych sprawie proletariatu ideowców i bezideowych, drobnomieszczańskich biurokratów
       
       
       
      Cechy te pozbawione są jak elementów charakterystycznych wyłącznie dla lat 1924-53, co jest ważne przy ogólnej ocenie tego zjawiska. Mylą się ci, którzy uważają stalinizm za wyłączną domenę czasów Józefa Stalina, bądź działalności politycznej pro-stalinowskich partii komunistycznych.  Rak stalinizmu, biurokratycznego rewizjonizmu, zżera wszystkie te organizacje które oderwane są od mas i zamiast proletariatowi – służą same sobie. A takich, także wśród tych nurtów które jawnie odżegnują się od Stalina i jego dorobku, jest na lewicy pełno.
       
       
      Żyją one niejako same dla siebie żyjąc w urojeniach, że stanowią awangardę proletariatu. Żądanie budowy partii awangardowej, wnoszącej świadomość klasową w szerego proletariatu tylko żeby słowo „awangarda” (straż przednia) miało jakiś sens, to ktoś musi iść z tyłu za tą awangardą, jakaś większa grupa społeczna, inaczej organizacja ta staje się środkiem do zaspokajania fanaberii jej przywódców i to jest właśnie stalinizm w dzisiejszych czasach, który, nie jest tak jak nam mówi burżuazja, okresem który skończył się w połowie lat 50. ubiegłego wieku, lecz ciągle żywym i istotnym zjawiskiem, z którym walka powinna stać się jednym z podstawowych zagadnień międzynarodowego ruchu robotniczego.
       
       
       
      Nadaje to nowy sens słowu antystalinizm i zarazem bojową, rewolucyjną treść której wyraz ten był dotąd pozbawiony. W dotychczasowym, powszednim znaczeniu, „komunista antystalinowiec” oznaczało po prostu, komunistę, który krytukuje stalinizm, sprzeciw charakterystyczny dla danego momentu historycznego. Jednak tamten „antystalinizm”, jeśli wziąć za niego wszystkie próby komunistycznej krytyki Stalina, pozbawiony był wyrazistej treści ideologicznej, łączył ze sobą zarówno konsekwentnych rewolucyjnych marksistów jak i całkowitych oportunistów którzy krytykowali Stalina pobieżnie i niekonsekwentnie, łączył ze sobą tak odległe nurty jak trockizm Lewicowej Opozycji, bucharinowców (prawicową opozycję), Brandlera i Thalheimera, komunistów wolnościowych odrzucających leninizm, lewicowy komunizm, titoizm, a nawet Chruszczowa, pachołka Stalina który odważył się po śmierci skrytykować swojego mistrza.
       
      Dla marksisty jednak nie powinno się liczyć tylko jedno zagadnienie i nie powinien on za pomocą oceny stopnia zaciętości opowiedzenia się po słusznej stronie wystawiać laurki swoim uczniom. Już samo sformułowanie słowa „antystalinizm” jeśli „stalinizm” powiążemy stricte ze Stalinem sprawia że może być ono co najwyżej wspólnym mianownikiem dla szerokiego frontu odległych ugrupowań
       
      . Próba czasu, która jest najlepszym sprawdzianem dla teorii, pokazała że z szerokiej rzeszy „antystalinistów” jedynie Trocki zasługuje na uznanie i wyniesienie na piedestał za marksistowską analizę ustroju ZSRR i przewidzenie możliwości kontrrewolucji z tym związanej. Nie ma międzynarodówek bucharinistowskich, titoistowskich i brandlerowskich ani też w zbyt wielu zwolenników tych nurtów na świecie, tak jak ma miejsce to u trockistów . Z tego powodu „komunista antystalinowiec” powinno mieć znaczenie dość jednoznaczne w dzisiejszych czasach, jeśli chodzi o przynależność ideologiczną. Nie wolno jednak ograniczać się w ocenie konkretnych tendencji komunistycznych poptrzez ich deklarowaną przynależność do trockistowskiego bądź stalinowskiego nurtu. Udział w rzeczywistych walkach klasowych i negatywny stosunek do teraźniejszej biurokracji jest znacznie ważniejszy.
      Antystalinizm rozumiany jako sprzeciw wobec rewizjonizmu biurokratycznego, w obronie marksizmu jest po prostu marksizmem właściwym naszym czasom, czasom po wzlocie i upadku stalinizmów oraz ogólnym kryzysie z tym związanym, wskazówką jak powinna przebiegać odbudowa ruchu robotniczego i dalszy atak na twierdze światowego kapitału
       
       
       
      Przypisy:
       
       
       
      [1] Józef Stalin, O podstawach leninizmu za Lew Trocki, Zdradzona Rewolucja
      [2] Włodzimierz Lenin, o haśle Stanów Zjednoczonych Europy

      Portret użytkownika tres
       #

      Warto by wspomnieć, co Lenin pisał o rewizjonizmie w pracy "Marksizm a rewizjonizm"
       
      http://www.1917.net.pl/node/3769
      Na czym polega nieuchronność jego w społeczeństwie kapitalistycznym? Dlaczego jest on głębszy, niż różnice specyficznych cech narodowych i stopni rozwoju kapitalizmu? Dlatego, że w każdym kraju kapitalistycznym obok proletariatu stoją zawsze szerokie warstwy drobnomieszczaństwa, drobnych posiadaczy. Kapitalizm zrodził się i ustawicznie się rodzi z drobnej wytwórczości.

       

      Społeczność

      rot front