Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 199 gości.

Turcja: Amnestia dla bojowników Partii Pracujących Kurdystanu

PKK.svg_.png

Lider głównego tureckiego ugrupowania opozycyjnego - centrolewicowej Republikańskiej Partii Ludowej (Cumhuriyet Halk Partisi) Kemal Kılıçdaroğlu, który prowadzi intensywną kampanię przeciwko reformom konstytucyjnym planowanym przez rząd i wzywa do głosowania na "nie" w referendum, które odbędzie się 12 września, wygłosił w ostatnim czasie kilka oświadczeń, dalekich od dotychczasowego stanowiska jego partii, znanej z poparcia dla wojska i świeckiego charakteru państwa. Dotyczyły one m.in. swobody noszenia muzułmańskich chust przez tureckie kobiety, podczas gdy wcześniej CHP była zwolennikiem całkowitego ich zakazu

Podczas spotkania z sympatykami partii w swoim rodzinnym mieście, Tunceli, Kılıçdaroğlu powiedział z kolei, że odrzucenie zmian w konstytucji pomoże w objęciu amnestią setek bojowników lewicowej kurdyjskiej organizacji separatystycznej - Partii Pracujących Kurdystanu (Partiya Karkerên Kurdistan), którzy przebywają w tureckich więzieniach. Pomysł ten poparła lewicowa i prokurdyjska Partia Pokoju i Demokracji (Barış ve Demokrasi Partisi), zdaniem której generalna amnestia jest jednym z elementów rozwiązania problem kurdyjskiego. Także i w tym wypadku CHP zajmowała dotąd twardogłowe stanowisko, oskarżając nawet rządzącą Partię Sprawiedliwości Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi) o potajemne rozmowy z PKK.

Goszcząc na wiecu we wschodniej prowincji Van lider CHP wezwał rząd do zmiany wojskowych koszarów Muğlalı, które nazwano na cześć generała Mustafy Muğlalı oskarżonego o zabicie 33 Kurdów na granicy tureckiej w 1943 roku. Został on co prawda skazany na 20 lat więzienia, gdzie zmarł, jednak jego imię noszą koszary wojskowe w dystrykcie w którym zabił on swoje ofiary.

Republikańska Partia Ludowa stała się partią którą interesują opinie i wrażliwość opinii publicznej i jest otwarta na społeczeństwo - powiedział komentując opinie Kılıçdaroğlu komentator dziennika "Bugün" Ahmet Taşgetiren. Gdy społeczeństwo idzie w konkretnym kierunku i domaga się więcej praw i swobód CHP nie może pozostać na to obojętne - pokreślił Taşgetiren w wypowiedzi dla gazety "Zaman". Jak dodał dziennikarz kwestią otwartą pozostaje to czy były to deklaracje w pełni szczere i czy nie będzie się musiał z nich wycofać, gdy spotka się ze sprzeciwem we własnej partii.

Społeczność

Pokój i ziemia