Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 23 gości.

Kieran Allen: Nadzieja na lepszy świat to nie utopia

Communism_by_stevanov.jpg

Powraca dyskusja o możliwości obalenia kapitalizmu. Nikt z nas nie potrafi przewidzieć, co zrobią pra­­cow­­nicy, lub kiedy rozpocznie się walka o prawa pracownicze. Ale ideologiczne usprawiedliwienie kapitalizmu rozsypuje się w pył.

Majątek Billa Gatesa wyceniany jest na 40 miliardów dolarów. Na tej samej planecie dwa miliardy ludzi żyje bez dostępu do prądu elektrycznego.

Dawno temu powiedziałoby się, że Gates jest dzieckiem błękitnej krwi, nasza natomiast jest tylko czerwona. W XIX w. można by powiedzieć, że Gates ciężko zapracował na swój majątek – ale na pewno nie do poziomu 40 miliardów dolarów. Ostatnio można było usłyszeć, że zasługuje na taki poziom bogactwa, ponieważ “potrafi podjąć ryzyko “. Jednak obecnie przekonaliśmy się , że dla klasy kapitalistycznej ryzyka nie ma – ponieważ firmy sięgają po ogromną pomoc państwową, gdy nie wyjdzie im ich “ryzyko”.

Tak więc usprawiedliwienie dla kapitalizmu upada. System ten coraz bardziej polega na cynizmie i poczuciu fatalizmu. Mówią nam: “Wiemy, że obecny system do niczego się nie nadaje –– ale nie da się z tym nic zrobić”. Tak jak słynne słowa Margaret Thatcher: “Nie ma alternatywy” [TINA – “There is no alternative”].

Czasami podobne głosy słychać również na lewicy. Slavoj Žižek, lewicowy filozof, mówi, że łatwiej wyobrazić sobie koniec świata niż koniec kapitalizmu.

Ważne jest więc to, w jaki sposób będziemy przedstawiać alternatywę wobec kapitalizmu.

Kultura współczesnego kapitalizmu sugeruje, że każda alternatywa jest utopijna - niespełnialny sen o doskonałym świecie. Chciałbym więc przedstawić różnicę pomiędzy rozwiązaniem socjalistycznym a utopią.

Słowo utopia pochodzi od tytułu książki Thomasa More’a wydanej w 1516 r.

More użył Utopii, miejsca o kształcie identycznym z Wielką Brytanią, jako lustra, które kierował w stronę istniejącego społeczeństwa. Pytał: jak jedni mogą być tak bogaci, gdy inni żyją w ekstremalnej biedzie; proponował zrównoważoną, wspólnotową formę społeczeństwa.

Po narodzinach kapitalizmu, myśl ta pojawiła się ponownie wśród socjalistów utopijnych. Robert Owen w Wielkiej Brytanii i Charles Fourier we Francji to najbardziej znani spośród nich. Ich postulaty zawierały równość pomiędzy mężczyznami i kobietami oraz prawo dzieci do edukacji.

Socjaliści utopijni przeszli z etapu używania utopii jako figury literackiej do etapu, w którym usiłowali stworzyć realną alternatywę. Wielu ludzi tworzyło komuny by żyć poza kapitalizmem, w nadziei, że przykład dawany w ten sposób zainspiruje innych ludzi do szukania zmian.

Interesujące są opinie rewolucjonistów Karola Marksa i Fryderyka Engelsa na ten temat.

W 1844 r. Engels napisał artykuł, w którym chwalił amerykańskie działania socjalistów utopijnych jako przykład alternatywnego sposobu życia.

Ale później podejście Marksa i Engelsa było bardziej krytyczne. Przede wszystkim, podkreślali dwa fundamentalne problemy związane z rozwiązaniami utopijnymi.

Po pierwsze, powstają one dzięki wysiłkowi zaledwie grupy aktywnych osób, a nie są wynikiem działań mas ludzi. Przyczyn tego jest głęboki sceptycyzm odnośnie klasy pracowniczej wyrażony w tych ideach.

Po drugie zaś, Marks i Engels podkreślali, że utopiści zakładali, że inne społeczeństwo może powstać na tej samej bazie , na jakiej powstał kapitalizm.

Kapitalizm pojawił się w momencie gdy rozwinęły się miasta handlowe, narastała pierwotna akumulacja, a klasa kapitalistyczna urosła w siłę na tyle, by obalić feudalizm. Utopiści sądzili, że można osiągnąć to samo z socjalizmem - to znaczy utworzyć małe wyspy socjalizmu i po jakimś czasie obalić kapitalizm.

Ale Marks stwierdził, że to nie może zadziałać w ten sposób. Klasa kapitalistyczna posiadała wielkie zasoby siły i pieniędzy, gdy mierzyła się z feudalizmem - pracownicy natomiast są biedni.

Powiedział również, że alternatywa dla kapitalizmu będzie zawierała pewne elementy z obecnego systemu. Jeżeli mielibyśmy rewolucję w Polsce, większość z nas wróciłoby do swojej obecnej pracy po tygodniu – jakkolwiek życie w miejscu pracy zaczęłoby się radykalnie zmieniać.

Koncepcja, że istnieje okrutny okres kapitalizmu, potem rewolucja, a już tydzień później nastaje doskonały świat - nie ma sensu.

Jedyną ciągłość pomiędzy kapitalizmem a socjalizmem stanowią ludzie.

Utopizm zakłada, że nowi, doskonale ukształtowani ludzie, wybudują nowe społeczeństwo.

Ale przecież ludzie, którzy zrobią rewolucję są ludźmi ukształtowanymi przez kapitalizm.

Najważniejszą rzeczą konieczną do zrozumienia rozwiązania alternatywnego dla kapitalizmu jest to, że nie jest ono wymysłem kilku intelektualistów. Powstaje ono z prawdziwego ruchu klasy pracowniczej.

Planowanie

Potrzebny jest masowy ruch pracowników, publiczna forma własności i jej kontrola przez pracowników, by stworzyć socjalistyczne społeczeństwo.

Jest jeszcze jeden ważny element, i jest on jednym z bardziej kontrowersyjnych - planowanie.

Socjalizm polega na odzyskaniu kontroli nad systemem ekonomicznym przez zwykłych ludzi. Buduje się go w oparciu o przeświadczenie, że ludzie pracy mogą podejmować decyzje potrzebne, by sterować gospodarką.

Ekonomiści głównego nurtu prezentują kapitalizm jako “czysto” rynkowy model.

Mówią, że wybory dokonywane przez konsumentów dyktują przepływ towarów i sukces (bądź jego brak) firm – bez żadnego planowania. Wynika z tego, że my jako konsumenci dokonując tych wyborów, możemy zmusić rynki do sprostania naszym potrzebom.

W rzeczywistości nie działa to w ten sposób. Większość z nas cechuje dosyć stały wzór zachowania konsumenckiego. Zazwyczaj chodzimy do tych samych sklepów. Nie tworzymy fortun (ani też nie powodujemy bankructwa) firm ustawicznie zmieniając rodzaj towarów, które kupujemy.

A z kolei rynek nie odpowiada na nasze potrzeby. Firmy
produkują wiele rzeczy, których nikt tak naprawdę nie potrzebuje i które są tylko marnotrawstwem surowców. Produkują inne rzeczy, których potrzebujemy, ale nie kupujemy - ponieważ nie mamy pieniędzy na ich zakup.

Rynek kapitalistyczny charakteryzuje się wysokim stopniem planowania. Dla przykładu, spółka produkująca energię elektryczną nie “wybiera się na zakupy” w poszukiwaniu potrzebnej turbiny - po prostu bierze ją w komis.

Jednak to kapitalistyczne planowanie jest dziełem mniejszości, w celu zachowania jej władzy i bogactwa.

Demokratyczne planowanie jest koniecznym sposobem wyjścia poza gospodarkę rynkową.

Istnieje kilka warunków niezbędnych do osiągnięcia tego celu.

Trzeba zrezygnować z tajemnicy przedsiębiorstwa i prawa własności intelektualnej. Potrzebna jest pełna otwartość i szeroki dostęp do informacji.

Należy rozmontować ten ogromny, pasożytniczy twór współczesnego kapitalizmu, jakim jest sektor finansowy.

Nie można mieć demokratycznego planowania i jednocześnie fundusze hedgingowe. To społeczeństwo musi kontrolować środki pieniężne.

Gospodarka planowa oznacza próbę przewidywania konsumpcji, a nie zostawianie wszystkiego na pastwę chaosu rynku. Byłby to proces centralizacji i decentralizacji jednocześnie. Decyzje byłyby podejmowane centralne, a następnie mogłyby zostać zdecentralizowane i zaimplementowane na szczeblu lokalnym.

Wymagałoby to podjęcia kilku decyzji dotyczących spraw kluczowych.

Po pierwsze, co ma przestać być towarem i być dostępne za darmo, ponieważ jest artykułem pierwszej potrzeby? Niektóre rzeczy są w tym kontekście oczywiste: edukacja, opieka przedszkolna, transport, mieszkania i opieka zdrowotna. Ale po tym etapie można debatować dalej: co na przykład z kinematografią? Czy i ona powinna być dostępna za darmo?

Wszystkie tego typu dyskusje odbywałyby się przy założeniu, że każdy z nas wykona pewną określoną ilość pracy, by produkować rzeczy.

Konieczna zatem byłaby decyzja dotyczącą ilości godzin pracy.

Trzeba by również zadecydować o minimalnym i maksymalnym poziomie wynagrodzenia.

Kolejną sprawą jest fundusz rezerwowy - ile zatrzymać na inwestycje w przyszłości?

Pojawią się również inne kwestie. Jak zaradzić szkodom wyrządzonym środowisku naturalnemu, które są dziełem systemu kapitalistycznego?

Niektórzy ludzie myślą, że te sprawy są zbyt skomplikowane, by sobie z nimi poradzić. Ale co jest trudnego w tym by ludzie organizowali się razem i zaczęli podejmować decyzje?

W społeczeństwie socjalistycznym, opartym na współpracy, zakłady produkujące te same towary mogą współpracować w procesie produkcji. Niosło by to za sobą wielkie korzyści. Zlikwidowałoby to również marnotrawstwo, które niesie za sobą konkurencja rynkowa.

Pozwoliłoby to również rozwiązać specyficzne problemy o wiele szybciej. Jeżeli naukowcy współpracowaliby, by na przykład wyleczyć raka, zamiast pracować oddzielnie dla konkurujących ze sobą firm, wynalezienie takiego lekarstwa byłoby o wiele bardziej prawdopodobne.

Społeczeństwo socjalistyczne powstaje w wyniku prawdziwej ludzkiej walki i daje prawdziwą, demokratyczną gospodarkę wszystkim ludziom. To ludzie decydują, jak powinno być zorganizowane społeczeństwo.

Gordon Childe, marksistowski archeolog napisał, że przed podziałem społeczeństwa na klasy, nastąpiła wielka eksplozja wynalazczości.

W społeczeństwie pokapitalistycznym, bez menedżerów, przemysłu reklamowego i innego nonsensu, kreatywność milionów osób zostanie wyzwolona.

Możliwość ludzkiego odnowienia i przedefiniowania się, jak napisał rewolucjonista Karol Marks, jest przeogromna.

Kieran Allen

Tłumaczył Maciej Pieńkowski

Tekst ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika "Pracownicza Demokracja"

Społeczność

SIERP i MŁOT