Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 9 gości.

Yuri Prasad: Pakistan - pozostawieni by umrzeć

pakistan_powodz_afp550.jpeg

 
Światowi przywódcy wciąż odmawiają przekazania funduszy, które mogły by uratować życie Pakistańczyków
 
 

Miliony dzieci w tym kraju są narażone na zarażenie zabójczymi chorobami podczas gdy fale powodzi sieją spustoszenie i niszczą infrastrukturę.
 
 

ONZ szacuje, że ok. 20 milionów ludzi zostało dotkniętych powodzią a ponad 3,5 mln dzieci mogło zostać zarażonych chorobami takimi jak cholera czy dyzenteria.
 
 

Na jego prośbę światowe rządy mają dokonać wpłat na fundusz na rzecz ofiar w wysokości 455 milionów dolarów.
 
 

Jednak gdy światowi przywódcy trzymają swe portfele tak ściśle zamknięte jak obecnie, jedynie cząstki tej sumy zostały zgromadzone.
 
 

W prowincji Sindh w południowym Pakistanie rozwścieczeni powodzianie zablokowali główne drogi w proteście przeciw zbyt wolnemu dostarczaniu pomocy.
 
 

„Rząd nie funkcjonuje tu od czasu powodzi” mówił jeden z protestujących, Mohammad Laiq. „Straciliśmy nasze dzieci, nasz inwentarz, z trudem sami ocaleliśmy”
 
 

„Gdzie jest rząd?”
 
 

Trwające powodzie uderzyły w jednych z najbiedniejszych ludzi w Pakistanie. W dystrykcie Nasirabad położonym między prowincjami Sindh i Beludżystan 25 000 rodzin zostało bez dachu nad głową 
 
 

Rządowi urzędnicy powiedzieli gazecie Dawn,  że woda o wysokości ok. 2,5 m odcięła 4000 wsi a dziesiątki tysięcy ludzi szukają schronienia w prowizorycznych obozach.
 
 

„Nie otrzymaliśmy niczego” mówi Mohammed Mithal Dool, który porzucił swe gospodarstwo i mieszka w namiocie w mieście Sukkur. „Jedynie okoliczni mieszkańcy przynoszą nam wodę i jedzenie.”
 
 

Podczas gdy żałosne próby radzenia sobie z katastrofą przez rząd Pakistanu są wyśmiewane, ministrowie bardziej troszczą się o zapewnienie, że powódź nie wpłynie na toczącą się walkę z „ekstremistami” (w płn.-zach. Pakistanie, przy granicy z Afganistanem)
 
 

Minister spraw zagranicznych Shah Mehmood Qureshi chwalił się w tym tygodniu, że żołnierze walczący z powstaniem na północy kraju nie zostali skierowani do pomocy powodzianom.
 
 

„Wysłaliśmy już dodatkowych żołnierzy do południowego Pendżabu oraz Sindh i Beludżystanu. Nie pozwolimy partyzantom uzyskać przewagi,” powiedział.
 
 

Oto jak rząd Pakistanu przedstawia swoje priorytety, co z pewnością bardzo ucieszy jego sojuszników z Londynu i Waszyngtonu.
 


Tekst ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika "Pracownicza Demokracja"

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna