Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 11 gości.

Lider KPRF i wnuk Stalina twierdzą że zbrodni katyńskiej dokonali Niemcy

kprf.jpg.jpeg

Jeden z liderów Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Wiktor Iljuchin po raz kolejny stwierdził, że winni zbrodni katyńskiej są Niemcy. i zaapelował do premiera Rosji Władimira Putina o wznowienie śledztwa ws. Katynia.

Iljuchin, który jest jednocześnie wiceprzewodniczącym Komisji ds. ustaw konstytucyjnych i rozwoju państwa Dumy Państwowej (izby niższej rosyjskiego parlamentu), wezwał też Putina do powołania komisji rządowej, która miałaby wyjaśnić los 200 tys. czerwonoarmistów i cywili (Rosjan, Białorusinów, Ukraińców i Żydów), którzy dostali się do polskiej niewoli w latach 1918-1920.

Komunistyczny deputowany, b. śledczy Prokuratury Generalnej ZSRR uczynił to w liście do szefa rządu Rosji, opublikowanym na stronie internetowej KPRF. Iljuchin argumentuje, że dochodzenie Głównej Prokuratury Wojskowej FR w sprawie Katynia "było prowadzone z poważnymi uchybieniami proceduralnymi, nieobiektywnie, w celu dogodzenia Polakom". Dlatego powinno być kontynuowane, a po jego zakończeniu - "przekazane do sądu dla publicznej oceny zgromadzonych w jego aktach dokumentów".

Iljuchin odwołał się do wniosków sformułowanych przez uczestników panelu "Katyńska tragedia: aspekty prawne i polityczne", który 19 kwietnia zorganizowała w Dumie frakcja KPRF.

Jego uczestnicy skrytykowali władze Rosji za to, że te nie raczywszy zapoznać się ze wszystkimi dokumentami, już niejednokrotnie przeprosiły Polskę za Katyń.

Ich zdaniem, Polacy wzięci do niewoli w 1939 roku przez Armię Czerwoną zostali zamordowani w 1941 roku przez hitlerowców, a dokumenty świadczące o winie Stalina i NKWD zostały sfabrykowane.

Uczestnicy panelu opowiedzieli się również za wznowieniem śledztwa katyńskiego, zbadaniem autentyczności wszystkich dokumentów znajdujących się w jego aktach i przeprowadzeniem otwartego procesu sądowego.

Zażądali także powołania komisji rządowej do zbadania
losów czerwonoarmistów wziętych do niewoli w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku.

KPRF-owski parlamentarzysta w liście do Putina twierdzi, że "ponad 80 tys. osób zginęło w polskich obozach z powodu świadomego nieudzielenia im pomocy medycznej, brutalnego traktowania, niedostatku żywności i egzekucji".

O zainicjowanie śledztwa w sprawie masowych zbrodni popełnionych na jeńcach-czerwonoarmistach, osobach internowanych i cywilnych jeńcach, którzy dostali się do polskiej niewoli w latach 1918-23", Iljuchin w czerwcu apelował już do prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa.

Podobnie jak Iliuchin, także wnuk Stalina, Jewgenij Dżugaszwili uważa że dokumenty poświadczające winę Rosjan za Katyń, są fałszywkami wyprodukowanymi na przełomie lat 80. i 90. Dżugaszwili już raz procesował się z opozycyjną "Nową Gazietą" w sprawie Katynia.

21 września sąd rozpatrzy pozew Dżugaszwilego przeciwko Federalnej Służbie Archiwalnej która opublikowała, sfałszowane jego zdaniem dokumenty.

Społeczność

Pokój i ziemia