Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Patryk Kosela: Kują ostrze protestu

Sierpień 80 w Hucie Batory

Powiedzieć, że sytuacja pracowników Huty Batory,
Kuźni Batory i firmy Batory Serwis jest fatalna – to za
mało. Ludzie z Kuźni tracą pracę, hutnikom odbiera się
hutnicze prawa, a w Serwisie nawet nie chcą słyszeć, by
podwyższyć wynagrodzenie za pracę.

Międzyzakładowa Komisja WZZ „Sierpień 80” w Hucie Batory,
występująca w imieniu pracowników tych trzech podmiotów,
zorganizowała 14 czerwca pikietę przed siedzibą
dyrekcji. Uczestniczyło w niej około 100 osób. Związkowcy
omówili kwestie dotyczące zwolnień pracowników i przekazali
petycję zarządowi, gdzie podkreślili, że stosowane przez
pracodawcę zwolnienia grupowe są nieuzasadnione i zagrażają
dalszemu funkcjonowaniu chorzowskiej Kuźni.
Z kolei 21 września Dariusz Cichy, wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Komisji „Sierpnia
80” wygrał sprawę sądową przeciwko zarządowi Kuźni Batory
o bezprawne wypowiedzenie dotychczasowych warunków
pracy i płacy. Cichego bez zgody macierzystego związku
zawodowego zdegradowano z funkcji brygadzisty, co odbiło się też na jego pensji. Sąd uznał, że
dosz ło w tym przypadku do łamania praw pracowniczych i
zasądził odszkodowanie.
Związkowcy podkreślają, że to nie
pierwszy raz, kiedy WZZ „Sierpień 80” wygrywa z zarządem
Batorego, który uprzedzony jest do tego związku.

Kuźnia Batory

Po czerwcowej pikiecie zarząd Kuźni Batory skierował doniesienie do prokuratury na międzyzakładowy „Sierpień 80”
o popełnieniu wykroczenia polegającego – uwaga! – na nielegalnym strajku. Widać, że osoby, które wpadły na ten jakże genialny pomysł nie znają pojęć słów „strajk” i „pikieta” i mają wielkie trudności z rozróżnieniem
obu narzędzi obrony pracowniczej. Osoby te zapewne w
latach 80. zeszłego stulecia, podczas wielkich robotniczych protestów stały po przeciwnej
stronie barykady pełniąc rolę łamistrajków. Prokuratorski
donos był konsekwencją wcześniejszego nieuznania przez prokuratora zaistnienia w Kuźni sporu zbiorowego z powodu oto takiego, że... sporu nie uznał pracodawca.

– Odbyły się już pierwsze przesłuchania na policji w sprawie rzekomego nielegalnego strajku – mówi Krzysztof Lurka, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji „Sierpnia
80” w Hucie Batory. – Wszystkie cechy czerwcowego zgromadzenia publicznego wskazują, że
była to wręcz podręcznikowa pikieta, a nie żaden strajk. Gdy tak właśnie uzna prokuratura, wówczas
my odpowiemy zarządowi zawiadomieniem do organów
ścigania o fałszywe oskarżenie i próbę zastraszenia działaczy związkowych – dodaje.

Na Kuźni nadal odbywa się praca w nadgodzinach, a kierownicy nie przestrzegają Kodeksu Pracy zmuszając
pracowników do pracy bez wymaganej 11-godzinnej przerwy.
Doszło też do zwolnień grupowych, gdzie pracodawca pomimo
żądań „Sierpnia 80” nie wypłacił pracownikom podwójnych
odpraw. Na niczym spełzła też obietnica zatrudnienia ludzi
zwalnianych z Kuźni w Hucie Batory. Dotychczas zwolniono
ponad 20 osób, z czego kilkoro pracowników wygrało w Sądzie
Pracy proces o zwolnienie niezgodne z Regulaminem Zwolnień
Grupowych, gdyż czarno na białym tam tkwi to, że zwalniać
nie można jedynych żywicieli rodziny.

– W ubiegłym roku było znacznie gorzej i nie było zwolnień.
Teraz jest lepiej, ruszyła produkcja i są zamówienia.
Przyjmowani są nowi pracownicy na umowy-zlecenia. Więc
dlaczego zwalnia się ludzi? Takiej polityki zarządu nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

Chyba, że jest to pokazanie, kto tu rządzi. My jednak będziemy walczyć o prawa pracowników, bez względu na to czy należą do związku zawodowego, czy też nie – zapowiada Lurka.

Huta Batory

Wcale nie lepiej jest w Hucie Batory. Tam z początkiem lipca br. zarząd wypowiedział Zakładowy Układ Zbiorowy
Pracy. Przestanie on obowiązywać 30 września. Firma tłumaczy to oszczędnościami. Związkowcy WZZ „Sierpień 80”
nie zgadzają się z tym argumentem i mówią, że praca hutnika to praca w szczególnych warunkach,
często przy przekroczeniach różnego rodzaju
dopuszczalnych norm różnego rodzaju stężeń, stąd praca taka
musi być sprawiedliwie wynagradzana.

– Negocjujemy nowy Układ. Nie pozwolimy by odebrano ludziom
nagrody z okazji Dnia Hutnika, jubileuszową czy premię
regulaminową – mówi szef tamtejszego „Sierpnia 80”.
W najbliższym czasie wszystkie cztery związki zawodowe
działające w chorzowskiej Hucie Batory mają zorganizować
kolejną pikietę przed biurowcem dyrekcji. Dalsze
radykalniejsze protesty mają odbyć się jeszcze w październiku.

O radykalną akcję protestacyjną dopominają się u
związkowców sami hutnicy. Serwis Batory Spór zbiorowy w spółce Serwis Batory został zawieszony, a w zamian pracodawca nie dokonał zwolnień pracowników. Do
rozmów obie strony mają zasiąść w listopadzie.

Karkosik pan

W Kuźni i Hucie Batory realizowane są zamówienia praca
biegnie normalnym torem. Co więcej, brakuje ludzi do pracy
przynoszącej zyski właścicielowi, dlatego na zakładach nie
ma zrozumienia dla zwolnień i próby pogorszenia warunków
płacy. W momencie, kiedy w Chorzowie dzieją się takie rzeczy, w Warszawie Roman Karkosik liczy swoje wciąż to bardziej powiększające się zyski. Alchemia
w inwestycje wpakuje 200 mln zł m.in. w kupno walcowni
rur „Jedność” i „Andrzej”. Czy zapłacić mają za to pracownicy?

Alchemia jako grupa złożona m.in. z Huty Batory, Huty Bankowej i Kuźni Batory po I połowie
2010 r. ma 305 mln zł obrotów i 7,64 mln zł zysku netto.

Teraz chce zwiększyć wyniki finansowe
o jedną trzecią – oczywiście kosztem pracowników

Roman Karkosik

 
 
Tekst ukazał się 29 września 2010 w "Kurierze Związkowym"

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna