Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 24 gości.

John Reed: Dziesięć dni które wstrząsnęły światem (wstęp)

John Reed dobre.jpeg

Z okazji 93. rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej prezentujemy naszym czytelnikom treści książki Johna Reeda "Dziesiąc dni które wstrząsnęły światem", w której autor opisuje wydarzenia 1917 roku

Redakcja WR
 
--------------------------------------------------------------------------------------------
 
Książka niniejsza jest odcinkiem skondensowanej historii opowiedzianej tak, jak jąwidziałem. Jedynym moim zamiarem jest podanie dokładnego sprawozdania z wypadków Rewolucji Październikowej, kiedy to bolszewicy na czele robotników i żołnierzy zdobyli władzę w Rosji i oddali ją w ręce rad.
 
Rzecz prosta, najwięcej piszę o stolicy i sercu powstania – o „czerwonym Piotrogrodzie”.Czytelnik winien jednak pamiętać, że wszystkie zdarzenia piotrogrodzkie zostały prawiedokładnie powtórzone z większym lub mniejszym nasileniem w różnych odstępach czasu w całej Rosji.
 
 
W niniejszej książce, pierwszej spośród kilku, które piszę obecnie, muszę się ograniczyć do podania kroniki tych wydarzeń, które sam obserwowałem i przeżywałem lub też zaczerpnąłem ich opis z wiarogodnych źródeł. Właściwą kronikę poprzedzają dwa rozdziały dające zarys ogólny tła i przyczyn rewolucji. Zdaję sobie sprawę, że te dwa rozdziały utrudnią czytanie, lecz są one niezbędne dla zrozumienia następnych.Czytelnikowi nasunie się wiele pytań: Co to jest bolszewizm? Jaki system rządówstworzyli bolszewicy? Jeśli przed Rewolucją Październikową bolszewicy walczyli oKonstytuantę, to dlaczego potem rozpędzili ją siłą zbrojną? Dlaczego burżuazja, występująca pierwotnie przeciw Konstytuancie, zaczęła walczyć o nią wtedy, gdy niebezpieczeństwo bolszewizmu wystąpiło w całej pełni?
 
Na te pytania ani też na wiele innych nie mogę odpowiadać tutaj. W innej swej pracy, od Korniłowa do Brześcia Litewskiegoi, opisuję przebieg rewolucji aż do zawarcia pokoju z Niemcami włącznie. Tam piszę również o pochodzeniu i działalności organizacji rewolucyjnych, wyjaśniam ewolucję powszechnych nastrojów, rozwiązanie Konstytuanty,ustrój państwa radzieckiego oraz podaję przebieg i rezultaty pertraktacji w BrześciuLitewskim. Dla zrozumienia procesu dochodzenia do władzy bolszewików należy wziąć pod uwagę, że rosyjskie życie ekonomiczne i armia rosyjska uległy rozprzężeniu nie 7 listopada 1917 roku, lecz wiele miesięcy przedtem; był to logiczny rezultat procesu, który rozpoczął się już w roku 1915. Sprzedajni reakcjoniści rządzący dworem carskim – z całą świadomością postanowili doprowadzić Rosję do zguby po to, aby zawrzeć odrębny pokój z Niemcami.
 
Teraz wiemy już, że zarówno brak broni na froncie, co spowodowało wielki odwrót armii w lecie roku 1915, jak również brak żywności w wojsku i w wielkich miastach oraz załamanie się przemysłu i komunikacji w 1916 roku – wszystko to były poszczególne akty gigantycznej kampanii sabotażowej, w porę przerwanej przez rewolucję marcową.W ciągu pierwszych kilku miesięcy nowego reżimu sytuacja wewnętrzna kraju i zdolnośćbojowa armii poprawiły się wyraźnie, jakkolwiek rewolucja, która nagle dała wolność stusześćdziesięciu milionom najbardziej na świecie ciemiężonych ludzi, spowodowała nie lada chaos.
 
Jednak „miesiąc miodowy” nie trwał długo. Klasy posiadające chciały tylko politycznejrewolucji, która odebrałaby władzę carowi, a oddała ją im. Pragnęły one uczynić Rosjęrepubliką konstytucyjną na wzór Francji lub Stanów Zjednoczonych lub też monarchiąkonstytucyjną na wzór Anglii. Z drugiej strony – szerokie masy ludowe chciały prawdziwej demokratyzacji rolnictwa i przemysłu.

W książce Russia's Message, opisującej rewolucję 1905 roku, William English Wallingcharakteryzuje bardzo trafnie nastrój robotników rosyjskich, którzy później mieli prawiejednogłośnie opowiedzieć się za bolszewizmem:
 
Wiedzieli oni (robotnicy), że jeżeli władza wpadnie w ręce innej klasy, to nawet przy wolnym rządzie może się zdarzyć, że będą przymierali głodem…
 
Rosyjski robotnik jest rewolucjonistą, ale nie jest gwałcicielem ani dogmatykiem, ani też nie jest pozbawiony inteligencji. Gotów jest stanąć na barykadach – zna je dobrze – ale chyba on jeden wśród robotników całego świata zna je z własnego doświadczenia. Jest gotów i chce walczyć ze swym ciemięzcą – klasą kapitalistyczną – aż do końca; jednakże nie ignoruje istnienia innych klas, wymaga od nich tylko, aby wnadciągającej groźnej próbie sił stanęły po jednej lub po drugiej stronie.Wszyscy oni (robotnicy) przyznają, że nasz (amerykański) ustrój polityczny jest lepszy niż ich, ale bynajmniej nie palą się do zamiany jednego despoty na drugiego (tzn. cara na klasę kapitalistyczną)…
 
Nie po to rosyjscy robotnicy byli rozstrzeliwani, traceni setkami w Moskwie, Rydze i Odessie, więzieni tysiącami w każdym rosyjskim więzieniu i trzymani na zesłaniuna pustyniach i w okręgach polarnych, aby w zamian otrzymać wątpliwe przywileje robotników z Goldfields i Cripple Creek…ii
 
Tak więc w Rosji, podczas wojny prowadzonej z zewnętrznym nieprzyjacielem, rozwijałasię na tle rewolucji politycznej rewolucja socjalna, zakończona triumfem bolszewizmu.Dyrektor wrogiego rządowi radzieckiemu Rosyjskiego Biura Informacyjnego wAmeryce, mr A. J. Sack, powiada w swej książce pt. The Burth of the Russian Democracy:

Bolszewicy stworzyli własny gabinet z premierem Włodzimierzem Leninem i ministrem spraw zagranicznych Lwem Trockim. Natychmiast po rewolucji marcowej stało się widoczne, ż e ich dojście do władzy jest nieuniknione. Historia bolszewików po rewolucji jest historią ich ciągłego rozwoju…
 
Cudzoziemcy, a zwłaszcza Amerykanie, podkreślają często „ignorancję” robotnikówrosyjskich.
 
 
 
 
 
To prawda, że brak im politycznego wyrobienia ludów zachodnich, ale za to są świetnie wyszkoleni w umiejętności dobrowolnego organizowania się. W roku 1917rosyjskie spółdzielnie spożywców liczyły ponad dwanaście milionów członków, a samechociażby rady są wspaniałym dowodem organizacyjnego geniuszu mas rosyjskich. Poza tym w całym świecie nie ma chyba ludu równie oswojonego z teorią socjalistyczną i jej praktycznym zastosowaniem.
 
 
William English Walling charakteryzuje ich w sposób następujący:
 
Większość robotników rosyjskich umie czytać i pisać. W kraju panuje już od kilku lat tak silne wrzenie, że nie tylko posiadają oni jako przywódców inteligentniejsze jednostki ze swej klasy, ale mogą też wynosić korzyści z kontaktu z dużą częścią równie rewolucyjnie usposobionych klas wykształconych, które zwróciły siędo ludu pracującego ze swymi ideami politycznego i socjalnego odrodzenia Rosji…Wielu pisarzy tłumaczy swą wrogość dla rządu radzieckiego tym, że ostatnia fazarewolucji rosyjskiej była po prostu walką elementów „przyzwoitych” z brutalnymbolszewizmem. Tymczasem właśnie klasy posiadające, widząc wzrost potęgi ludowychorganizacji rewolucyjnych, usiłowały je zniszczyć i wstrzymać bieg rewolucji. Aby mócosiągnąć ten cel, klasy posiadające uciekały się do rozpaczliwych środków.Zdezorganizowano transport i sprowokowano zamieszki wewnętrzne, aby zgnębić rządKiereńskiego i rady; zamknięto sklepy i pochowano opał i surowce, aby zgnieść komitety fabryczne; wprowadzono karę śmierci w wojsku i bezczynnie przyglądano się porażkom na froncie, aby złamać komitety armii na froncie.
 

Wszystko to tylko dolewało oliwy do bolszewickiego ognia, w odpowiedzi bowiembolszewicy głosili walkę klasową i proklamowali władzę rad.
 
 
 
 
 
 
Między tymi dwiema krańcowościami pośród partii, które całkowicie lub tylkopołowicznie popierały bolszewików, znajdowali się tzw. umiarkowani socjaliści,mienszewicy, socjalrewolucjoniści oraz kilka mniejszych ugrupowań. Również i te grupybyły atakowane przez klasy posiadające, ale własne ich teorie osłabiły w nich zdolnośćstawiania oporu.
 
 
Ogólnie mówiąc – mienszewicy i socjalrewolucjoniści uważali, że Rosja jeszcze niedojrzała ekonomicznie do rewolucji socjalnej; twierdzili oni, że możliwa jest tylko rewolucja polityczna. Według nich masy rosyjskie nie były jeszcze przygotowane do przejęcia władzy, tak że wszelkie próby w tym kierunku doprowadziłyby – ich zdaniem – nieuchronnie do reakcji, którą jakiś niecny kombinator polityczny mógłby wyzyskać dla odbudowy starego reżimu. Następstwem tego rozumowania była obawa „umiarkowanych” socjalistów przed wyzyskaniem władzy, którą w pewnej chwili musieli przyjąć.
 
 
Sądzili oni, że Rosja musi przejść wszystkie stadia ekonomicznego i politycznegorozwoju, które przechodziła Europa Zachodnia, by dopiero potem wraz z całym światemwejść na drogę prawdziwego socjalizmu. Dlatego też zgadzali się z klasami posiadającymi, że Rosja musi przede wszystkim zostać państwem parlamentarnym – zresztą z pewnymi ulepszeniami w stosunku do demokracji zachodniej. W rezultacie żądali współpracy w rządzie z klasami posiadającymi.
 
Stąd był już tylko jeden krok do popierania klas posiadających. „Umiarkowani” socjaliści potrzebowali burżuazji, ale ta ostatnia ich nie potrzebowała. Tak więc ministrowie socjalistyczni musieli odstępować krok po kroku od swego programu, podczas gdy klasy posiadające stawały się coraz bardziej wymagające.Gdy bolszewicy skończyli ze wszystkimi fałszywymi kompromisami, mienszewicy isocjalrewolucjoniści okazali się bojownikami klas posiadających… To samo zjawisko dajesię dzisiaj zauważyć prawie na całym świecie…
 
 
Mnie się wydaje, że bolszewicy nie byli siłą destrukcyjną, odwrotnie -sądzę, że partiabolszewicka była jedyną partią w Rosji posiadającą pozytywny program i siłę niezbędną dla przeprowadzenia go w kraju. Gdyby się im nie udało zdobyć władzy, to nie wątpię, że wojska imperialistycznych Niemiec byłyby w Piotrogrodzie i Moskwie w grudniu, a Rosja byłaby znów uciskana przez cara…
 
Dzisiaj, po całym roku rządów radzieckich, wciąż jeszcze jest przyjęte określeniepowstania bolszewickiego mianem „awantura”. Rzeczywiście była to awantura, nawet jedna z najwspanialszych awantur, w jakie wdał się kiedykolwiek rodzaj ludzki. Dzięki tej awanturze wtargnęły do historii masy pracujące, dla których prostych, a zarazem wielkich pragnień wszystko postawiono na jedną kartę. Cała machina do przeprowadzenia podziału ziemi obszarników między chłopów była już z góry przygotowana. Dla wprowadzenia w życie planu kontroli robotników nad przemysłem były już zorganizowane komitety fabryczne i związki zawodowe. W każdej wsi, każdym miasteczku, mieście, powiecie i guberni rady robotniczych, żołnierskich i chłopskich delegatów były gotowe do przejęcia administracji miejscowej.
 
Cokolwiek byśmy myśleli o bolszewizmie, pozostanie faktem niezaprzeczonym, żerewolucja rosyjska jest jednym z największych wydarzeń w dziejach ludzkości, a powstanie bolszewickie – zjawiskiem obchodzącym cały świat. Tak samo jak historycy współcześni poszukują wszelkich źródeł zawierających sprawozdania z najmniejszych zdarzeń, jakie miały miejsce podczas Komuny Paryskiej, tak historycy w przyszłości będą chcieli wiedzieć, co się zdarzyło w Piotrogrodzie w listopadzie roku 1917, jakim duchem był ożywiony lud,
 
jak wyglądali, mówili i działali jego przywódcy. Pisząc tę książkę miałem to stale na uwadze.
 
W czasie walki sympatie moje nie były neutralne, ale opowiadając historię tych wielkichdni, starałem się widzieć wydarzenia okiem sumiennego sprawozdawcy, chcącego ustalić prawdę.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
J. R..
 
Nowy Jork, 1 stycznia 1919 r.
 
 
Źródło: http://pismodalej.pl/dalej/files/articles.php?article_id=275
PONIŻEJ PEŁEN TEKST KSIĄŻKI JOHNA REEDA "DZIESIĘĆ DNI KTÓRE WSTRZĄSNĘŁY ŚWIATEM" W PLIKKU .PDF

ZałącznikWielkość
reed.pdf1.39 MB
Portret użytkownika Bartek
 #

„Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem" – tak zatytułował John Reed swą wspaniałą książkę. Z niezwykłą plastycznością i mocą opisane są w niej pierwsze dni Rewolucji Październikowej. To nie jest zwykły rejestr faktów, zbiór dokumentów. Jest to taśma żywych obrazów, tak typowych, że każdy uczestnik rewolucji czytając te kartki przypomni sobie podobne wydarzenia, których był świadkiem. Wszystkie te obrazki wzięte z wiru życia doskonale odtwarzają nastrój mas – nastrój, na tle którego szczególnie zrozumiały się staje każdy akt wielkiej rewolucji. [...] John Reed nie był obojętnym obserwatorem, był namiętnym rewolucjonistą, komunistą; rozumiał sens wydarzeń, sens wielkiej walki. To właśnie dało mu tę ostrość spojrzenia, bez której napisanie takiej książki byłoby niemożliwe. [...] Książka Reeda daje ogólny obraz prawdziwej rewolucji mas ludowych – dlatego też będzie miała dla młodzieży, dla przyszłych pokoleń, dla tych, dla których Rewolucja Październikowa będzie już historią, szczególnie wielkie znaczenie. Książka Reeda – to swego rodzaju epos*.

Z ogromnym zainteresowaniem i nie słabnącą uwagą przeczytałem książkę Johna Reeda „Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem”. [...] Pragnąłbym, aby książka ta rozeszła się w milionach egzemplarzy i przełożona została na wszystkie języki, daje ona bowiem prawdziwy i wyjątkowo żywy obraz wydarzeń, tak ważnych dla zrozumienia istoty rewolucji proletariackiej i dyktatury proletariatu. Zagadnienia te są obecnie szeroko omawiane, ale nim się te idee przyjmie lub odrzuci, należy zrozumieć całą doniosłość podejmowanej decyzji. Książka Johna Reeda przyczyni się niewątpliwie do wyjaśnienia tej kwestii, która jest podstawowym zagadnieniem międzynarodowego ruchu robotniczego**.

---
* Nadieżda Krupska, "Przedmowa do rosyjskiego wydania", w: John Reed, "Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem", przeł. Wiktor Grosz, wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1987, str. 5-6.
** Włodzimierz Iljicz Lenin, "Przedmowa do amerykańskiego wydania", w: John Reed, "Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem", przeł. Wiktor Grosz, wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1987, str. 5.

 
Portret użytkownika tres
 #

Warto dodać, że w czasach stalinizmu ta książka była na indeksie. Pierwsze polskie wydanie pochodzi z 1956.

Według recenzji, która ukazała się w "Sztandarze Młodych" 29. września 1956:

"Książka Reeda - to literacki reportaż oparty o własne obserwacje, fakty i dokumenty"

"Reed w swojej książce ukazał wybitną rolę takich działaczy jak Trocki, Kamieniew, Zinowiew i wielu innych, którzy w późniejszym okresie byli w opozycji do generalnej linii partii... Ponadto postać Stalina w okresie Października została przez Reeda zupełnie pominięta."

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin001