Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Strajk ostrzegawczy w PLL LOT

pll_lot.jpeg

Dwie godziny trwał strajk ostrzegawczy personelu pokładowego PLL LOT. Kilkadziesiąt stewardess i stewardów nie przystąpiło do pracy. Spółka zapewniła, że z powodu protestu żaden lot nie był odwołany, część została jednak opóźniona.

Protestujący domagają się przywrócenia wcześniejszych regulacji dotyczących czasu pracy oraz wypoczynku pracowników pokładowych. PLL LOT od kwietnia tego roku pozbawił personel pokładowy dwóch dni dodatkowego odpoczynku.

Załogi, które zgłosiły się do pracy na loty mające się odbyć z warszawskiego lotniska między godziną 10 a 12, nie przystąpiły do pracy. Pracownicy nie opuszczali tzw. sali przedstartowej personelu pokładowego w siedzibie spółki, na ramionach nosili opaski z napisem: "Protest personelu pokładowego".

"Protestujemy, ponieważ pracodawca pogorszył nam warunki pracy, zabierając dodatkowy wypoczynek po rejsach związanych ze zmianą strefy czasowej" - powiedziała PAP przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego (ZZPP) Elwira Niemiec. Wyjaśniła, że chodzi głównie o rejsy do USA i Kanady, a także uruchamiane przez LOT loty do Hanoi w Wietnamie. Związek domaga się dodatkowego wypoczynku po pracy na tych trasach.

"Rejsy te wymagają od personelu pokładowego dostosowania się do zmiany strefy czasowej. Potrzebujemy dodatkowego odpoczynku na zregenerowanie sił. Nasze zmęczenie może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa pasażerów. A ono jest dla nas najważniejsze." - podkreśliła Niemiec. Dodała, że ZZPP godzi się na kompromisowe rozwiązanie: jeden dzień dodatkowego odpoczynku zamiast dwóch. Związek twierdzi, że zarząd PLL LOT nie zgadza się na tę propozycję.

Związek domaga się również urlopu kondycyjnego dla pracowników w celu utrzymania sprawności psychofizycznej.

Niemiec podkreśliła, że jeżeli pracodawca nie podejmie ze związkiem dalszych rozmów na temat postulatów, to protestujący rozważą podjęcie strajku bezterminowego.

Pytany o spełnienie żądań protestujących, Balcer powiedział, że spółki nie stać w obecnej sytuacji ekonomicznej na spełnienie wielu z tych postulatów. "To nie oznacza, że nie jesteśmy gotowi do rozmów i poszukiwania kompromisu" - podsumowała.

Zarząd PLL LOT w poniedziałek wieczorem wystosował pismo do pracowników, w którym poinformował, że strajk ostrzegawczy naraża spółkę na straty, a taka sytuacja nie pomoże w wypracowaniu kompromisu między związkiem a spółką. Zarząd przypomniał, że pomiędzy LOT-em a ZZPP trwa spór zbiorowy dotyczący 12 zgłoszonych przez związek postulatów. Dotyczą one m.in. czasu pracy i wypoczynku, procesu planowania załóg czy wypłaty gratyfikacji finansowej za każde wylatane 500 tys. km oraz stałego miesięcznego dodatku do wynagrodzenia.

Polski przewoźnik zatrudnia ok. 750 stewardess i stewardów.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

USRR